![]() |
Sunderland jest coraz dalej od zapewnienia sobie miejsca w Pucharze Europy. |
Sześć miesięcy temu „Czarne Koty” plasowały się w czołowej czwórce i miały duże nadzieje na awans do europejskich rozgrywek. Teraz jednak grozi im zakończenie sezonu w dolnej połowie tabeli, a nawet blisko strefy spadkowej, po trzech kolejnych meczach z Evertonem, Manchesterem United i Chelsea.
Wieczorem 2 maja remis 1:1 na wyjeździe z Wolves był wyraźnym dowodem na ten spadek formy. Sunderland rozpoczął obiecująco, gdy Nordi Mukiele otworzył wynik w pierwszej połowie. Jednak punkt zwrotny nastąpił wraz z czerwoną kartką Dana Ballarda, który pociągnął napastnika Tolu Arokodarego za włosy. Decyzja zapadła po konsultacji sędziego Paula Tierneya z VAR, pozostawiając gości w grze w dziesiątkę.
Grając w dziesiątkę przez ponad godzinę, Sunderland nie zdołał utrzymać przewagi. Santi Bueno wykorzystał okazję i wyrównał dla Wolves przed przerwą, wprawiając „Czarne Koty” w osłupienie. W rezultacie spadli na 12. miejsce, tracąc szansę na awans do europejskich pucharów.
Od początku lutego forma Sunderlandu była dość niestabilna. W ostatnich 11 meczach Premier League Sunderland wygrał tylko 3 i przegrał 6. Stracili 20 bramek, średnio 1,81 gola na mecz.
Według BBC , spadek formy Sunderlandu wynika ze słabej formy, stagnacji w ataku i słabego składu. Pomimo obiecującego początku, drużyna ze Stadium of Light nie utrzymała regularności i konsekwentnie traciła punkty w kluczowych meczach.
Mając przed sobą napięty harmonogram, ich marzenia o europejskich mistrzostwach powoli bledną, a ich los spotyka rozczarowanie.
Źródło: https://znews.vn/giac-mong-tan-cua-sunderland-post1648353.html







Komentarz (0)