
Każdy, kto kiedykolwiek spróbował suszonej ryby z chili i solą, z pewnością nigdy nie zapomni charakterystycznego smaku górskiej kuchni . Wystarczy odrobina suszonej ryby, gruboziarnista sól, pikantne tajskie papryczki chili, aromatyczny dziki pieprz i kilka liści z ogrodu, by stworzyć danie o bogatym smaku. Soczysty, słodki smak suszonej ryby w połączeniu ze słonością soli, ostrością chili i aromatem imbiru… uzależnia każdego, kto raz jej spróbuje.
Wiele lat temu moja mama przygotowywała to danie z wyprzedzeniem na deszczowe dni. Wiele pospiesznych śniadań, jedzonych z miską gorącego ryżu, było zaskakująco pysznych z solą, chili i suszoną rybą, równomiernie posypaną przez moją mamę. Później to wyjątkowe danie z soli, chili i suszonej ryby było często wysyłane do mnie autobusem, dodając smaku mojemu życiu i pomagając mi związać koniec z końcem w moich ubogich latach studenckich.
Jednak aby przygotować to tradycyjne danie, mieszkańcy mojego górskiego rodzinnego miasta często muszą wstawać bardzo wcześnie, aby wybrać się na ryby nad wartki nurt rzeki Ring. Lokalna specjalność, ryba „ca nien”, jest często wybierana jako główny składnik tego prostego, znanego dania.
Po oczyszczeniu wnętrzności, ryby są zazwyczaj nabijane na przygotowane bambusowe patyki i grillowane na złoty kolor nad rozżarzonym węglem drzewnym. Cienkie smużki dymu unoszą się znad strzechy, a aromatyczny aromat grillowanej ryby, połączony z aromatem dzikiego pieprzu i prażonych liści, sprawia, że dzieci z niecierpliwością oczekują rodzinnego posiłku.

Grillowana ryba, złocistobrązowa i idealnie ugotowana, została szybko porwana przez dzieci na małe, równe kawałki, a następnie włożona do drewnianego moździerza i rozbita na przemian z różnymi przyprawami, solą i papryczkami chili. Rytmiczne uderzenia rozbrzmiewały echem, a kawałki ryby stopniowo stawały się gładkie, giętkie i aromatyczne. Dzieci siedziały skulone wokół pieca, trzymając miski gorącego białego ryżu, a ich serca rozgrzewał każdy kęs pikantnej ryby.
Dziesiątki lat temu, podczas wakacji, mój ojciec często wyciągał sieci na ryby. Po nurkowaniu i pływaniu przynosił do domu worki pełne ryb. Moja matka umiejętnie przygotowywała ryby, układając je w długie sznury, a następnie suszyła na strychu nad kuchnią, aby zachowały świeżość na długo.
Był czas, gdy ryb było pod dostatkiem, a moja mama pieczołowicie piekła duże ich ilości na małym ogniu, aż nabrały złocistego koloru, a następnie pakowała je do suszonych bambusowych tub i umieszczała na strychu nad kuchnią. Mówiła, że dzięki temu ryby można było przechowywać dłużej, nawet przez cały rok, bez obawy o ich zepsucie. Przez długi czas suszone ryby były powszechnie uznawane za pożywienie w każdej kuchni w górach, stając się podstawowym pożywieniem na deszczowe dni.
Pamiętam, jak wyjechałem ze wsi do miasta, żeby iść do szkoły. Za każdym razem, gdy miałem wychodzić, mama wkładała mi do płóciennej torby puszkę suszonej ryby jako zapas jedzenia na wypadek, gdybym musiał pójść na targ. Prawie co roku, kiedy jechałem do miasta, suszona ryba rozdrobniona z solą i chili była moim ulubionym pożywieniem w te dni po szkole, kiedy nie miałem czasu zajrzeć na targ, albo na późne posiłki podczas przygotowań do egzaminów.
W ostatnich latach suszona ryba tłuczona z solą i chili znalazła zastosowanie nie tylko w wiejskich kuchniach, ale także wraz z handlarzami dotarła do miast, gdzie służyła konsumentom. Otwarto wiele zakładów produkujących suszoną rybę, sól i chili, które prezentują i sprzedają swoje produkty na targach w prowincji lub w licznych ośrodkach turystycznych w regionach górskich...
Źródło: https://baoquangnam.vn/gian-di-muoi-ot-ca-kho-3155860.html






Komentarz (0)