Na początku lata niewielki ogród pana Dao Xa w wiosce Bich Khe wypełniają żywe kolory orzechów betelowych, gujaw, bugenwilli i wielu innych starannie przyciętych roślin ozdobnych. W tym spokojnym miejscu 73-letni mężczyzna powoli parzy dzbanek zielonej herbaty i z delikatnym uśmiechem wita gości w swoim domu.
Trudno sobie wyobrazić, że człowiek, który cieszył się tak zdrowym i spokojnym życiem, spędził kiedyś wiele lat na paleniu. W pewnym momencie palił prawie paczkę dziennie. Nawyk picia herbaty i palenia trwał dzień po dniu, po cichu stając się częścią jego codziennej rutyny.

Pan Dao Xa pielęgnuje bujny, zielony ogród wokół swojego domu w wiosce Bich Khe w gminie Ai Tu. Po rzuceniu palenia 5 lat temu, ogrodnictwo stało się dla niego radością, która pomaga mu utrzymać zdrowe życie. Zdjęcie: Phuong Thien
Wspominając tamten czas, pan Dao Xa powiedział: „Wtedy picie herbaty zawsze wymagało papierosa pod ręką. Wielokrotnie wiedziałem, że papierosy są szkodliwe, ale rzucenie ich było bardzo trudne. Bywały dni, gdy ochota na papierosa była tak silna, że czułem się niespokojny”.
Te pozornie nieszkodliwe papierosy stopniowo wpływały na jego zdrowie, powodując, że stawał się coraz chudszy, częściej odczuwał zmęczenie i uporczywy kaszel. Pogarszający się stan zdrowia sprawił, że mężczyzna, przyzwyczajony do pracy i pielęgnacji ogrodu, zaczął wyraźnie odczuwać niepożądane zmiany związane ze starością.
Jednakże tym, co zaprzątało go bardziej niż jego własne zdrowie, był fakt, że podczas spotkań społeczności często słyszał, jak lokalny Komitet Frontu i inne organizacje społeczno-polityczne rozpowszechniały informacje na temat Ustawy o zapobieganiu i kontroli szkodliwości tytoniu oraz o wpływie dymu tytoniowego na zdrowie człowieka i szczęście rodzinne.
Opowieści te stopniowo zakorzeniły się w jego umyśle. „Po wysłuchaniu propagandy ze strony przedstawicieli Komitetu Frontowego gminy i innych organizacji politycznych i społecznych zdałem sobie sprawę, że muszę się zmienić. Nie tylko dla siebie, ale także dla moich dzieci i wnuków” – powiedział pan Dao Xa.
Decyzja o rzuceniu palenia została podjęta, ale w rzeczywistości nie jest to łatwa podróż.
Na początku pragnienie papierosów było nieustanne. Samo siadanie do herbaty czy spotkanie ze znajomymi przywoływało pragnienie zapalenia, niczym głęboko zakorzeniony nawyk, trwający latami. Bywały chwile, gdy czuł, że nie jest w stanie sprostać wyzwaniu.
Aby poradzić sobie z nałogiem, pan Dao Xa znalazł proste, ale skuteczne alternatywy. Kiedy miał ochotę na papierosa, ssał cukierki, pił zieloną herbatę lub szedł do ogrodu, aby zająć się roślinami, podlać je i wyplenić chwasty. Zajęcie się ziemią i roślinami pomagało mu stopniowo zapomnieć o niepokoju dni odstawienia.
„Powiedziałem sobie, że muszę dawać z siebie wszystko każdego dnia. Ilekroć miałem ochotę na papierosa, szedłem do ogrodu, żeby podlać rośliny, wyrwać chwasty i zająć się kwiatami. Stopniowo się do tego przyzwyczaiłem. Po rzuceniu palenia czułem się o wiele zdrowszy, jadłem lepiej, lepiej spałem, a teraz nawet trochę przytyłem” – powiedział z delikatnym uśmiechem. Ten uśmiech jest być może zasłużoną nagrodą za lata wytrwałej walki o siebie.
Po pięciu latach abstynencji od papierosów stan zdrowia pana Dao Xa znacznie się poprawił. Jego kaszel ustąpił, czuje się silniejszy, a nastrój lepszy. Co najważniejsze, na nowo odkrył radość życia codziennego, każdego drzewa, każdej rabaty kwiatowej i rozmów z sąsiadami.
Od kogoś, kto rzucił palenie, do kogoś, kto inspiruje innych.
Bujny, zielony ogród otaczający jego dom nie tylko służy mu do pielęgnacji roślin, ale stał się również miejscem spotkań wielu mieszkańców wioski.
Przy kubkach gorącej herbaty opowiadał w sposób naturalny i szczery historię swojej drogi do rzucenia palenia, szczegółowo opisując swoje doświadczenia, trudności, z jakimi się zmagał, oraz pozytywne zmiany, jakich doświadczył po rzuceniu palenia.

Do każdej filiżanki herbaty nie dołączono już papierosa. Zamiast tego, w jej wnętrzu umieszczono opowieści o tym, jak zachęcać ludzi do życia bez dymu tytoniowego. Zdjęcie: Phuong Thien
To właśnie szczerość daje siłę perswazji. Pan Do Duc, mieszkaniec wsi, powiedział, że bycie świadkiem skutecznego rzucenia palenia przez pana Dao Xa skłoniło go do wielu refleksji. „Widząc, że pan Xa rzucił palenie i że jego zdrowie się poprawiło, ja również zacząłem o tym myśleć. Często mnie zachęcał i tłumaczył szkodliwe skutki palenia papierosów, więc postanowiłem rzucić. Minął już ponad rok, odkąd rzuciłem” – powiedział pan Duc.
Oprócz pana Duca, wielu innych mieszkańców wioski również stopniowo się zmieniło dzięki tym prostym rozmowom. Pan Hoang Minh Tam, pan Do Tam, a nawet pan Dao Trung, syn pana Dao Xa, to ludzie, którzy rzucili palenie po tym, jak ich do tego namówił i podzielił się swoimi doświadczeniami.
Pan Do Tam wspominał: „Pan Xa przemawiał w bardzo przystępny i bezpretensjonalny sposób. Widząc go żyjącego szczęśliwie i zdrowo, dbającego o swój piękny ogród i zrelaksowanego, wszyscy poczuli się bardziej zmotywowani do rzucenia palenia”.
Być może jest to też najskuteczniejsza forma propagandy: nie suche hasła, a wzór do naśladowania w życiu codziennym.
Były przewodniczący Komitetu Frontu Ojczyzny w wiosce Bich Khe, choć obecnie na emeryturze z powodu podeszłego wieku, pan Dao Xa nadal aktywnie angażuje się w działalność społeczną. Wśród nich jest szczególnie zaangażowany w promowanie świadomości i profilaktykę szkodliwego wpływu tytoniu.
Regularnie bierze udział w życiu społecznym, spotyka się z ludźmi i zachęca wszystkich do tworzenia zdrowego środowiska życia i ograniczenia palenia w domach i miejscach publicznych.
Ruch na rzecz budowy wolnych od dymu osiedli we wsi Bich Khe zaczyna rozprzestrzeniać się w sposób naturalny, za sprawą historii byłego palacza.
Wiele osób zmieniło swoje poglądy, a wiele rodzin świadomie rezygnuje z papierosów, aby chronić własne zdrowie i zdrowie swoich bliskich.
Godne podziwu jest to, że w wieku 73 lat pan Dao Xa oświadczył, iż będzie nadal współpracował z Komitetem Frontowym i lokalnymi organizacjami w zakresie upowszechniania informacji na temat zapobiegania i zwalczania szkodliwych skutków palenia tytoniu, a także będzie nadal zachęcał swoje dzieci, wnuki i sąsiadów do budowania cywilizowanego stylu życia i dbania o zielone, czyste i piękne środowisko.
„Rzucenie palenia nie jest łatwe, ale jeśli jesteś zdeterminowany, możesz to zrobić. Kiedy masz dobre zdrowie, życie staje się o wiele łatwiejsze i przyjemniejsze” – zwierzył się.
Późnym popołudniem złote słońce skąpało niewielki ogród w Bich Khe, gdzie siwowłosy mężczyzna pilnie pielęgnował swoje ulubione drzewa. Zniknęły ciche smugi dymu papierosowego, które unosiły się lata temu; pozostała tylko zieleń liści i spokój codziennego życia.
Na spokojnej wsi historia pana Dao Xa wciąż się rozprzestrzenia. To podróż zwykłego człowieka, który pokonuje własne ograniczenia, ale z tej podróży wyłaniają się pozytywne rzeczy w społeczności, dając każdej rodzinie szansę na zdrowsze życie, każdej dzielnicy czystsze środowisko i każdemu człowiekowi wiarę, że zmiana zawsze może zacząć się od niego samego.
Source: https://phunuvietnam.vn/nguoi-dan-ong-73-tuoi-gieo-mau-xanh-tu-quyet-tam-bo-thuoc-la-238260601171103386.htm







Komentarz (0)