Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Dzielenie się miłością z kuchni dla biednych pacjentów dializowanych.

W każdy weekend mała kuchnia w zaułku oddziału Binh Tri Dong rozświetla się od wczesnego rana, aby przygotować setki posiłków odpowiednich dla pacjentów dializowanych. Te proste posiłki pomogły wielu pacjentom złagodzić niektóre trudności podczas długiej drogi leczenia.

Báo Tin TứcBáo Tin Tức27/05/2026

Wspólne posiłki z pacjentami dializowanymi.

Odwiedzając w weekendy oddział dializ Szpitala Ogólnego Binh Tan ( Ho Chi Minh ), nietrudno zobaczyć pacjentów leżących spokojnie przy pracujących bez przerwy maszynach do dializ. Dla wielu pacjentów szpital stał się miejscem znanym, ponieważ co tydzień muszą przejść trzy wielogodzinne sesje dializ, aby podtrzymać życie.

Podpis pod zdjęciem
Każdej soboty o godzinie 9:30 grupa wolontariuszy przywozi 300 posiłków do Szpitala Ogólnego Binh Tan, gdzie są one rozdawane pacjentom dializowanym.

W wolnym czasie, gdy nie jest w szpitalu na dializie, pani To Thi Thuy (55 lat, z Hai Phong ) sprzedaje na ulicy plik losów na loterię, aby zarobić dodatkowe pieniądze na pokrycie kosztów leczenia w szpitalu i utrzymania.

Kobieta z Hai Phong, która od trzech lat zmagała się z niewydolnością nerek, powiedziała, że ​​życie jej rodziny wywróciło się do góry nogami od czasu ataku choroby. Wiele lat temu wraz z mężem przeprowadziła się na południe, aby zarobić na życie i mieć nadzieję na bardziej stabilną przyszłość, ale nieoczekiwany problem zdrowotny pogrążył całą rodzinę w trudnej sytuacji.

„Zanim zachorowałam, mogłam jeszcze chodzić do pracy, ale teraz muszę co tydzień jeździć do szpitala na dializę, więc prawie nic nie mogę zrobić” – powiedziała pani Thuy.

Koszty leków, transportu i utrzymania w dużym mieście często stawiały jej rodzinę w trudnej sytuacji finansowej. Jej dwie starsze córki musiały przedwcześnie przerwać naukę, aby pracować i pomagać matce w utrzymaniu. Teraz jej najmłodszy syn, który jest w liceum, jest również nieustającym źródłem zmartwień dla swojej chorej matki.

„Czasami pieniądze na lekarstwa, czynsz i jedzenie są tak małe, że prawie nic mi nie zostaje w kieszeni. Mam tylko nadzieję, że będę na tyle zdrowa, żeby móc dłużej żyć z moim dzieckiem” – powiedziała pani Thuy głosem łamiącym się z emocji.

Podpis pod zdjęciem
Pani To Thi Thuy (pacjentka dializowana), trzymająca w ręku plik losów na loterię, które sprzedawała, otrzymała posiłek od grupy wolontariuszy.

Dla pacjentów dializowanych, takich jak pani Thuy, każdy posiłek musi być starannie zaplanowany. Dlatego bezpłatne posiłki wydawane w każdą sobotę rano stały się praktyczną formą wsparcia dla wielu pacjentów.

„Przychodzę tu co tydzień, żeby coś zjeść. Jedzenie jest tu dobrze ugotowane, miękkie i łatwe do zjedzenia. Spożywanie takich posiłków pozwala też zaoszczędzić na wydatkach” – powiedziała pani Thuy.

Nie dotyczy to tylko pani Thuy; wielu innych pacjentów również postrzega ciepłe posiłki jako źródło otuchy po długich, męczących godzinach dializ. Pacjent płci męskiej, który przechodził popołudniową dializę, powiedział, że po każdej sesji jego organizm jest zazwyczaj wyczerpany. Według niego, zazwyczaj kończy ją dopiero około 15:00. Czuje się bardzo zmęczony i boli go brzuch. Zjedzenie czegoś ciepłego do pewnego stopnia poprawia mu samopoczucie.

Podpis pod zdjęciem
Dzięki tym ciepłym posiłkom wielu pacjentów dializowanych może obniżyć koszty utrzymania i leczenia.

To, co rozgrzewa serca wielu pacjentów, to nie tylko same posiłki, ale także troska, jaką okazuje personel kuchni. Pacjenci dializowani muszą zachować szczególną ostrożność podczas jedzenia i picia, ponieważ ma to bezpośredni wpływ na ich zdrowie. W wiele dni, gdy przyjmują pacjentów poddawanych popołudniowej dializie, członkowie zespołu przypominają im nawet o zabraniu mleka lub lekkich przekąsek, aby uniknąć wyczerpania podczas długich sesji dializ.

Za utrzymanie tej wyjątkowej kuchni odpowiadają pan Tran Viet Cuong i jego żona, pani Ngo Thi Hang. Pan Cuong, który przez wiele lat pracował w szpitalu, miał okazję spotykać się z wieloma ubogimi pacjentami z prowincji, którzy przybywają do miasta na leczenie.

Według pana Cuonga, w przeciwieństwie do wielu chorób wymagających krótkotrwałego leczenia, pacjenci z niewydolnością nerek niemal zawsze muszą być przez długi czas uzależnieni od dializ. Wielu z nich musi wynajmować zakwaterowanie w pobliżu szpitala, aby zapewnić sobie wygodę, a ich życie kręci się wokół ciasnych sal i długich sesji dializ.

„Wielu pacjentów z prowincji przyjeżdża tu bez rodziny. Weekendy są jeszcze smutniejsze, bo szpital jest pusty, a stołówka zamknięta. Dlatego z żoną pomyśleliśmy, że musimy coś zrobić, żeby ich wesprzeć” – powiedział pan Cuong. Pomysł na weekendową kuchnię, specjalnie dla pacjentów dializowanych, również narodził się właśnie tam.

Kuchnia „medyczna” i ludzie, którzy pokonali chorobę.

Kuchnia znajduje się w domu państwa Cuong, w zaułku przy ulicy Binh Tri Dong w dzielnicy Binh Tri Dong (Ho Chi Minh City). W każdy weekend bardzo wcześnie rano zapala się tam światło, aby przygotować około 300 posiłków, które zostaną dostarczone do szpitala.

Podpis pod zdjęciem
Już od wczesnego ranka członkowie grupy wolontariuszy zbierali się, aby przygotowywać posiłki dla pacjentów.
Podpis pod zdjęciem
Każdy członek grupy wolontariuszy miał przydzielone konkretne zadanie: niektórzy rozdawali ryż, inni przygotowywali jedzenie, aby do rana były gotowe setki posiłków.

W przeciwieństwie do typowych kuchni charytatywnych, gotowanie dla pacjentów dializowanych wymaga skrupulatnej dbałości o szczegóły na każdym etapie przygotowań. Pani Hang wyjaśniła, że ​​posiłki dla pacjentów muszą być starannie obliczone pod kątem wartości odżywczych, ograniczając spożycie soli i unikając niektórych nieodpowiednich produktów.

„Osoby poddawane dializom muszą stosować zbilansowaną dietę, ale powinna być ona lekkostrawna, a wiele rodzajów żywności powinno być ograniczonych. Dlatego zespół zawsze zwraca szczególną uwagę na wszystko, od doboru składników po przyprawy” – powiedziała pani Hang.

Według pana Cuonga, wielu pacjentów dializowanych ma również inne schorzenia, dlatego dobór żywności musi być jeszcze bardziej ostrożny. Składniki powinny być przede wszystkim świeże i czyste, z minimalną ilością konserwantów i dokładnie przygotowane przed gotowaniem.

Podpis pod zdjęciem
Grupa wolontariuszy zwraca szczególną uwagę na składniki i metody przygotowywania, aby mieć pewność, że są one odpowiednie dla zdrowia pacjentów dializowanych.

Menu kuchni zazwyczaj opiera się na znanych potrawach, takich jak duszona wieprzowina z jajkami, dynia, cukinia, zielona fasolka itp. Potrawy są gotowane do miękkości, aby pacjenci mogli je łatwo spożywać po długim okresie dializ.

Aby mieć pewność, że posiłki będą gotowe na sobotni poranek, przygotowania rozpoczęły się już po południu. Dziesiątki kilogramów warzyw zostały wstępnie przetworzone, a mięso i jaja dokładnie oczyszczone. Około 5 rano w małej kuchni płonął już ogień.

Na przestrzeni mniejszej niż kilkadziesiąt metrów kwadratowych wszyscy dzielą się obowiązkami. Niektórzy myją ryż, inni gotują zupę, a jeszcze inni pakują ryż do pojemników. W wiele dni pan Cuong osobiście myje prawie 30 kg ryżu, aby zapewnić pacjentom posiłki na czas.

Podpis pod zdjęciem
Pan Tran Viet Cuong (po lewej) i członkowie grupy wolontariuszy ładują posiłki na pojazd, który ma zostać dostarczony pacjentom dializowanym w szpitalu.

Co ciekawe, wielu z osób zaangażowanych w działalność kuchni to byli wcześniej ubodzy pacjenci, którzy otrzymali pomoc. Zanim powstała kuchnia charytatywna, pan Cuong przez wiele lat prowadził bezpłatne zakwaterowanie dla potrzebujących pacjentów. W tym czasie wiele osób starszych cierpiących na choroby kości i stawów lub choroby przewlekłe, po ustabilizowaniu się stanu zdrowia, dobrowolnie zostawało, aby pomagać w gotowaniu, dystrybucji posiłków i wspieraniu działalności charytatywnej.

Podpis pod zdjęciem
Widok pacjentów i ich rodzin czekających na oddziale nefrologicznym motywował grupę wolontariuszy do prowadzenia kuchni przez wiele lat.

„Niektórzy starsi ludzie tutaj byli kiedyś poważnie chorzy, więc rozumieją, co to znaczy być hospitalizowanym. Teraz, gdy czują się trochę lepiej, wracają, aby pomagać w gotowaniu i rozdawać posiłki pacjentom” – opowiadał Cường.

Obecnie grupa wolontariuszy liczy około 100 osób, które pomagają w różnych zadaniach. Około 20 z nich regularnie zajmuje się weekendową kuchnią dla ubogich.

Ich ręce, niegdyś drżące z powodu choroby, teraz zręcznie zbierają warzywa, porcjują jedzenie i pakują posiłki, które wysyłają do szpitali. Wielu z nich spędziło czas w szpitalach, polegając na pomocy innych, więc doskonale rozumieją uczucia biednych pacjentów.

Po ustaleniu priorytetów w dystrybucji posiłków dla pacjentów dializowanych, wszelkie pozostałe posiłki zostaną wysłane do innych oddziałów, w których przebywają pacjenci w trudnej sytuacji oraz członkowie ich rodzin.

Podpis pod zdjęciem
Wielu pacjentów korzysta z darmowego posiłku po długiej dializie.

Według pana Cuonga, utrzymanie stałego poziomu 300 posiłków tygodniowo stanowi znaczne obciążenie finansowe. Jednak cała działalność opiera się na dobrowolnych składkach członków i darczyńców. Dochody i wydatki są również publicznie ujawniane, aby każdy mógł je monitorować.

„Mamy tylko nadzieję, że pacjenci będą czuć się mniej samotni w weekendy. Pudełko z ciepłym posiłkiem może wydawać się niczym szczególnym, ale może pomóc im poczuć się zaopiekowanymi i zrozumianymi” – zwierzyła się pani Hang.

Pracując od wielu lat z pacjentami z niewydolnością nerek, pan Cuong uważa, że ​​najbardziej niepokoi go rosnąca liczba młodych osób cierpiących na niewydolność nerek. Według niego, wielu młodych ludzi często przesiaduje do późna w nocy, prowadzi nieregularny tryb życia i spożywa duże ilości słodkich napojów lub napojów gazowanych przez długi czas, co wpływa na ich ogólny stan zdrowia, a w szczególności na funkcjonowanie nerek.

„Niepokojące jest to, że niewydolność nerek często postępuje bezobjawowo. Wiele osób dowiaduje się o poważnej chorobie dopiero w zaawansowanym stadium” – powiedział pan Cuong.

Podpis pod zdjęciem
Gorące posiłki są starannie pakowane przed dostarczeniem do szpitala dla pacjentów dializowanych.

Choć ma nadzieję na rozszerzenie modelu wsparcia na większą liczbę szpitali, pan Cuong uważa, że ​​najważniejszą rzeczą jest nadal zapewnienie odpowiedniej jakości posiłków i ich dostosowania do stanu fizycznego pacjentów.

„Mam nadzieję, że więcej grup wolontariuszy w innych miejscach połączy siły, aby wspierać pacjentów dializowanych w sposób systematyczny i długoterminowy. Jeśli każde miejsce wniesie choć odrobinę wkładu, trudności pacjentów zostaną złagodzone” – powiedział pan Cuong.

Podpis pod zdjęciem
Pani Ngo Thi Hang odwiedza pacjentów i wysłuchuje ich opinii na temat preferencji żywieniowych, aby móc odpowiednio dostosować dietę.

Od czterech lat mała kuchnia w zaułku na oddziale Binh Tri Dong jest regularnie zajęta w każdy weekend. Od wczesnych godzin porannych do szpitala dostarczane są ciepłe posiłki, zapewniając pożywienie pacjentom, którzy spokojnie kontynuują swoje życie dzięki dializom, dzień po dniu.

Source: https://baotintuc.vn/nguoi-tot-viec-tot/gieo-yeu-thuong-tu-bep-an-cho-benh-nhan-ngheo-chay-than-20260527084902407.htm


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
„Nić łącząca różne kultury”

„Nić łącząca różne kultury”

Święta Pagoda Dong

Święta Pagoda Dong

pokonywać przeszkody

pokonywać przeszkody