Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Podtrzymywanie płomienia tradycyjnego kowalstwa w Go Dat.

Wśród zgiełku współczesnego życia, w wiosce Go Dat (gmina Binh An), rytmiczny brzęk młotów wciąż rozbrzmiewa obok płonącego ognia. Pan Ngo Hoang Son (55 lat), z dłońmi poczerniałymi od dymu i ognia, pieczołowicie pielęgnuje kunszt kowalstwa swoich przodków.

Báo An GiangBáo An Giang13/07/2025

Pan Ngo Hoang Son jest przedstawicielem czwartego pokolenia w rodzinie zajmującej się kowalstwem. Wspomina, że ​​rzemiosło to sięga czasów jego pradziadka. Przez pokolenia, od dziadka ze strony matki, przez dwóch wujów, aż po niego samego, ogień w kuźni płonął nieprzerwanie. „Ostry nóż zależy od użycia odpowiedniej stali, dobrze zahartowanego tasaka… w ten sposób uzyskuje się ostry nóż, który sprzedaje się za dobrą cenę” – mówi pan Son z uśmiechem, a jego oczy błyszczą dumą. To pozornie proste stwierdzenie to forma sztuki, którą rozumieją tylko osoby z branży, ponieważ tradycyjny kuty nóż to nie tylko narzędzie, ale kulminacja techniki, czasu, ognia, potu i… miłości do rzemiosła.

Pan Son wspominał, że jego rodzina była biedna, gdy był młody, i musiał rzucić szkołę po 9. klasie, ponieważ nie było ich stać na rower, aby kontynuować naukę w Rach Soi. Od 10. roku życia podążał za wujem do kuźni, kując najpierw małymi, a potem większymi młotkami, ucząc się każdego kroku, od kształtowania, rzeźbienia i ostrzenia, po polerowanie. Dopiero w wieku 18 lat wykuł swój pierwszy kompletny nóż. „To bardzo ciężka praca, ale mój wujek powiedział mi, że skoro nie mam innego zawodu, muszę pozostać przy kowalstwie, aby później móc utrzymać żonę i dzieci” – wspominał pan Son.

Pan Ngo Hoang Son i jego syn wykuwają noże dla klientów.

Kuźnia pana Sona została uznana za tradycyjne rzemiosło w 2019 roku, ale dla niego ten tytuł jest mniej ważny niż stały strumień zamówień, z których ludzie korzystają, a potem wracają po więcej. Każdego dnia pan Son i jego syn wykuwają 4-6 produktów, w tym różne narzędzia rolnicze, takie jak noże do krojenia ananasów, noże do zbioru orzechów betelowych, noże do zbierania liści, młotki, motyki i nożyczki. Wykonanie każdego produktu zajmuje prawie pół dnia, a ceny noży wahają się od 200 000 VND do ponad 1 miliona VND. „Nie nadążam za popytem. Podczas Tet (Lunarnego Nowego Roku) mieszkańcy Phu Quoc zamawiają wiele noży do krojenia ryb. Noże, które robię, różnią się od tych sprzedawanych na targu; różnicę widać od razu” – powiedział pan Son.

Podobnie jak wiele innych rzemiosł, kucie noży wymaga precyzji, siły i doświadczenia. Od doboru stali z importowanych łusek pocisków z Sajgonu, przez cięcie żelaza, mierzenie, rozłupywanie, podgrzewanie nad rozgrzanym do czerwoności ogniem z drewna akacjowego, a następnie kucie, kształtowanie, mocowanie rękojeści do drewna morwowego, ostrzenie, piłowanie… każdy etap jest ogniwem w łańcuchu. Wreszcie, ostrzenie to etap decydujący o jakości ostrza.

Pan Son ma tylko jednego syna, Ngo Hoang Ha, który również poszedł w ślady ojca. Chociaż przez jakiś czas pracował jako najemnik, Ha szybko wrócił do kuźni, ponieważ tęsknił za domem i rzemiosłem. Ha powiedział: „Prawdopodobnie zostanę przy tym zawodzie i nie zmienię pracy. Jestem tak przyzwyczajony do tej pracy, że to jak oddychanie”. Dzięki pomocy syna i kilku praktykantom kuźnia pana Sona zarabia średnio 1-2 miliony dongów dziennie, a po odliczeniu kosztów generuje zysk w wysokości 500 000-800 000 dongów. Pan Son powiedział: „Ten zawód nie czyni cię bogatym, ale zapewnia utrzymanie i, co ważne, podtrzymuje rzemiosło naszych przodków”.

Pan Son nie tylko pielęgnował rzemiosło, ale od 2000 roku pełni funkcję sekretarza partii w wiosce Go Dat. Wzorowy w swojej pracy, przyczynił się do podtrzymania rzemiosła, które stopniowo zanika. Wielu mieszkańców regionu i sąsiednich prowincji stało się lojalnymi klientami kuźni w Go Dat. Pan Lam Thien Duc, mieszkaniec gminy Dinh An, powiedział: „Od wielu lat używam noży i młotków wykutych przez pana Sona; są bardzo trwałe, wymagają przekuwania tylko co 5-10 lat. Noże z targu, używane do siekania kurczaka, czasami się wyginają, ale noże pana Sona są wykonane ze stali z powłoką żelazną, są ostre i długo zachowują ostrość”.

Bez krzykliwej reklamy i konieczności korzystania z mediów społecznościowych, kuźnia Go Dat przetrwała dzięki swojej jakości i renomie. Ludzie szukają pana Sona, ponieważ mu ufają, a inni wracają, ponieważ ciepło go wspominają. Ostre ostrza z tego warsztatu służą nie tylko do rozłupywania orzechów betelu i krojenia ananasów, ale także podtrzymują płomień starożytnego rzemiosła...

DANG LINH

Source: https://baoangiang.com.vn/giu-lua-nghe-truyen-thong-lo-ren-go-dat-a424230.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Sajgon

Sajgon

Duyen Tham

Duyen Tham

Plaża Egg Rock

Plaża Egg Rock