Reporterzy relacjonują reakcję na tajfun nr 3 w 2024 r. w dystrykcie Tien Hai.
Na początku września 2024 roku supertajfun Yagi , o ogromnej sile, uderzył w północne prowincje Wietnamu, powodując poważne straty w ludziach i mieniu. Skutki tajfunu spowodowały również poważne powodzie i osuwiska. Podczas tego katastrofalnego kataklizmu, wraz z komitetami partyjnymi, rządem i odpowiednimi siłami, reporterzy z centralnych i lokalnych mediów byli natychmiast obecni w epicentrum tajfunu i miejscach katastrof, aby relacjonować rozwój sytuacji i skutki burzy i powodzi, trudności i straty poniesione przez ludność, a także wysiłki komitetów partyjnych i rządów na wszystkich szczeblach w zakresie akcji ratunkowych, opieki nad ludnością i przezwyciężania skutków katastrofy.
Chociaż prowincja Thai Binh nie znalazła się w oku cyklonu, skutki supertajfunu nr 3, a zwłaszcza deszcz i powodzie spowodowane cyrkulacją huraganu, spowodowały poważne szkody. Aby szybko przekazywać dyrektywy i instrukcje dotyczące reagowania na katastrofy, informować o sytuacji związanej z burzą i powodzią oraz informować o działaniach ratowniczych i szkodach spowodowanych przez deszcz i powodzie w różnych miejscowościach, agencje medialne prowincji opracowały plany i zleciły zespołom reporterów ścisłe monitorowanie poszczególnych sektorów i obszarów, zapewniając terminowe, dokładne i kompleksowe przekazywanie informacji dotyczących burzy i powodzi.
Reporter Tran Tuan z Działu Materiałów Specjalnych i Filmów Dokumentalnych (gazeta Thai Binh) został przydzielony do relacjonowania wydarzeń w dystrykcie Tien Hai, regionie nadmorskim często nawiedzanym przez burze i bezpośrednio dotkniętym tajfunami. Aby proaktywnie monitorować sytuację na miejscu, Tran Tuan przygotował swój sprzęt; jadł, spał i pozostał w dystrykcie, aby być gotowym na „powitanie” burzy. Tran Tuan powiedział: „Oprócz ścisłego przestrzegania dyrektyw propagandowych rady redakcyjnej, zawsze aktywnie śledzę i zbieram „gorące” informacje od lokalnych społeczności, od współpracowników i z mediów społecznościowych, aby kompleksowo odzwierciedlać działania podejmowane w odpowiedzi na tajfuny w moim obszarze odpowiedzialności”.
Według reportera Tran Tuana, w dniu uderzenia burzy, Biuro Ludowego Komitetu Dzielnicy Tien Hai stało się „wysoko położoną bazą” dla reporterów. Obecni byli nie tylko lokalni reporterzy, ale także wielu reporterów z centralnych mediów, takich jak Telewizja Wietnamska, Radio Wietnamskie, Agencja Prasowa Wietnamu , Gazeta Nhan Dan i Gazeta Lao Dong. Chociaż każda osoba pracowała dla innej organizacji medialnej, wszyscy dzielili tę samą myśl: jak relacjonować wiadomości tak szybko i sprawnie, jak to możliwe, i wspierać się nawzajem w dostarczaniu jak najbardziej autentycznych obrazów swoim odbiorcom i czytelnikom. Pomimo pracy w niesprzyjających i niebezpiecznych warunkach pogodowych, ich entuzjazm i poczucie odpowiedzialności pozostały niezmienne. Tego samego dnia, gdy uderzyła burza, w drodze powrotnej z pracy, samochód reportera Trung Du (Gazety Lao Dong) zepsuł się. W środku burzy musiał wezwać pomoc i zostawić samochód na miejscu, aby szybko wrócić i złożyć swój reportaż.
Podczas klęsk żywiołowych i burz sprzęt taki jak aparaty fotograficzne, kamery wideo i inne urządzenia elektroniczne są chronione specjalistycznymi płaszczami przeciwdeszczowymi, ale silne wiatry i ulewne deszcze nieuchronnie powodują zamoczenie i uszkodzenie sprzętu. Reporterzy Thu Trang i Tien Dung z Działu Wiadomości (gazeta Thai Binh) wspominają: Po południu 10 września 2024 roku burza dotarła do prowincji Thai Binh. Ulewne deszcze i silne porywy wiatru spowodowały złamanie i przewrócenie się wielu słupów energetycznych i drzew; wiele dróg w mieście zostało głęboko zalanych. Około godziny 18:00 intensywność burzy osłabła, ale deszcz nadal był bardzo ulewny, a porywy wiatru silne. Siły zostały szybko rozmieszczone w celu naprawy szkód i zapewnienia płynnego ruchu. Otrzymaliśmy również polecenia niezwłocznego przekazania informacji o inspekcjach i akcjach pomocowych prowadzonych przez władze prowincji; o pilności i odpowiedzialności sił operacyjnych; oraz o dokumentowaniu i raportowaniu początkowych szkód wyrządzonych przez burzę.
Praca w deszczu i podczas burz jest już trudna dla reporterów płci męskiej, ale dla reporterek, oprócz odpowiedzialności, wymaga pasji i entuzjazmu do zawodu. Reporterka Luu Ngan z Działu Tematów Specjalnych i Filmów Dokumentalnych (gazeta Thai Binh) powiedziała: Podczas burz i powodzi reporterzy muszą się wysilać, nie bojąc się trudności ani przeciwności losu, uważnie śledzić branżę, teren i region, aby szybko zebrać informacje, a następnie, z perspektywy i sposobu myślenia dziennikarza, „starannie” „opakować” je w wartościowe informacje; przekazując szybko, dokładnie i rzetelnie obrazy i filmy o szkodach i pracy nad ich przezwyciężeniem. Kiedy uderzają klęski żywiołowe, burze i powodzie, rolnictwo jest pierwszym sektorem, który je dotyka i ponosi straty. Jako reporterka odpowiedzialna za propagandę rolniczą, z ponad 10-letnim doświadczeniem w dziennikarstwie, miałam bliski kontakt z rolnikami, dzieląc ich radość z dobrych zbiorów i cen oraz rozumiejąc straty i szkody ponoszone w przypadku klęsk żywiołowych. Minęło chyba sporo czasu, odkąd rolnictwo i rolnicy w Thai Binh ponieśli tak ogromne straty. Burza minęła, a wody powodziowe opadły, zabierając ze sobą pot, wysiłek i bogactwo rolników, którzy zasiali złote plony na swoich polach, powodując ból serca dziennikarzy takich jak ja. „Reporterzy pracujący w deszczu, podczas burz i powodzi narażeni są na wiele zagrożeń i niebezpieczeństw. To pozostaje nieustanną troską dla nas, którzy bierzemy odpowiedzialność za nasze działania, ponieważ bezpieczeństwo naszych reporterów musi być zawsze naszym najwyższym priorytetem. Dopiero gdy nasi reporterzy skończą pracę i wrócą do domu, poczujemy się spokojni” – powiedział dziennikarz Nguyen Tung, kierownik Działu Tematów Specjalnych i Filmów Dokumentalnych (gazeta Thai Binh). Pułkownik Tong Thanh Son, dowódca Prowincjonalnej Straży Granicznej, który bezpośrednio towarzyszył i dzielił trudności, trudy i wysiłki reporterów relacjonujących tajfun nr 3, stwierdził: „Poruszanie się w warunkach burzliwych i powodziowych jest bardzo niebezpieczne i wymagające, zarówno pod względem personelu, jak i sprzętu”. Reporterzy i dziennikarze pozostali jednak na miejscu, pracując ramię w ramię z siłami porządkowymi i ludźmi podczas burz i powodzi, filmując i fotografując, szybko przekazując informacje czytelnikom. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem, widząc zaangażowanie, pasję do zawodu i poczucie odpowiedzialności reporterów z gazet i stacji telewizyjnych podczas ostatnich burz i powodzi.
Według statystyk, w okresie od 6 do 14 września 2024 r., podczas deszczu, burz i powodzi, gazeta Thai Binh opublikowała ponad 300 artykułów prasowych i nadała średnio 100 biuletynów informacyjnych i relacji dziennie na różnych platformach, zajmując się kierowaniem i proaktywnym reagowaniem na deszcz, burze i powodzie w danych miejscowościach.
Od ponad trzech lat Redakcja i kierownictwo departamentu powierzyli mi kierowanie propagandą w zakresie zapobiegania i kontroli klęsk żywiołowych. Praca podczas burz i powodzi zawsze dawała mi niewypowiedziane emocje i dawała możliwość rozwoju zawodowego. Jako osoba kontaktowa w zakresie otrzymywania informacji i wytycznych z prowincji, które miały być „przetłumaczone” na artykuły prasowe do gazety, zgłosiłem się do Redakcji i poprosiłem o przydział do Wojewódzkiego Centrum Dowodzenia ds. Zapobiegania i Kontroli Klęsk Żywiołowych oraz Poszukiwań i Ratownictwa, aby uzyskać najszybsze i najbardziej aktualne informacje do pracy propagandowej. Pracując bezpośrednio z wyspecjalizowanymi jednostkami Centrum Dowodzenia, „monitorując” wiadomości, doświadczałem uczucia niepokoju, zmartwienia i obaw, otrzymując informacje o szkodach wyrządzonych przez burze i powodzie… a także chwil ulgi, gdy źródła donosiły, że incydent został opanowany, szkody zminimalizowane, a system wałów przeciwpowodziowych w całej prowincji pozostał bezpieczny.
Po przejściu burzy duch narodowej solidarności i braterstwa rozgorzał na nowo, ogrzewając życie i losy osób dotkniętych katastrofą naturalną. My, dziennikarze, nadal wspieraliśmy komitety partyjne, rząd i społeczeństwo, aby szybko rozpowszechniać informacje o działaniach pomocowych w obliczu klęsk żywiołowych, szerząc i upowszechniając piękne czyny oraz ducha wzajemnego wsparcia i współczucia naszego narodu. Pasja i poświęcenie – to zawsze filary, które pielęgnują dusze rewolucyjnych dziennikarzy, godnych bycia awangardą na froncie informacji i propagandy.
Reporterzy gazety Thai Binh pracują 18 września 2024 r. we wsi Thuan Nghiep (gmina Bach Thuan), na obszarze mocno zalanym po niedawnych powodziach. Reporterzy podczas natarcia tajfunu nr 3 w 2024 r.
Nguyen Thoi
Źródło: https://baothaibinh.com.vn/tin-tuc/9/225733/giu-mach-thong-tin-trong-bao-lu







Komentarz (0)