Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Utrzymywanie łączności podczas burz i powodzi.

W ciągu 100 lat wspaniałej historii wietnamskiego dziennikarstwa rewolucyjnego są chwile, które nigdy nie znikną z pamięci dziennikarzy. Dla reporterów, którzy pracowali w obliczu klęsk żywiołowych i epidemii, zwłaszcza podczas tajfunu nr 3 – supertajfunu Yagi w 2024 roku, wspomnienia te stają się jeszcze bardziej wyjątkowe, niczym święte kamienie milowe w ich karierze.

Báo Thái BìnhBáo Thái Bình11/06/2025


Reporterzy relacjonują reakcję na tajfun nr 3 w 2024 r. w dystrykcie Tien Hai.

Na początku września 2024 roku supertajfun Yagi , o ogromnej sile, uderzył w północne prowincje Wietnamu, powodując poważne straty w ludziach i mieniu. Skutki tajfunu spowodowały również poważne powodzie i osuwiska. Podczas tego katastrofalnego kataklizmu, wraz z komitetami partyjnymi, rządem i odpowiednimi siłami, reporterzy z centralnych i lokalnych mediów byli natychmiast obecni w epicentrum tajfunu i miejscach katastrof, aby relacjonować rozwój sytuacji i skutki burzy i powodzi, trudności i straty poniesione przez ludność, a także wysiłki komitetów partyjnych i rządów na wszystkich szczeblach w zakresie akcji ratunkowych, opieki nad ludnością i przezwyciężania skutków katastrofy.

Chociaż prowincja Thai Binh nie znalazła się w oku cyklonu, skutki supertajfunu nr 3, a zwłaszcza deszcz i powodzie spowodowane cyrkulacją huraganu, spowodowały poważne szkody. Aby szybko przekazywać dyrektywy i instrukcje dotyczące reagowania na katastrofy, informować o sytuacji związanej z burzą i powodzią oraz informować o działaniach ratowniczych i szkodach spowodowanych przez deszcz i powodzie w różnych miejscowościach, agencje medialne prowincji opracowały plany i zleciły zespołom reporterów ścisłe monitorowanie poszczególnych sektorów i obszarów, zapewniając terminowe, dokładne i kompleksowe przekazywanie informacji dotyczących burzy i powodzi.

Reporter Tran Tuan z Działu Materiałów Specjalnych i Filmów Dokumentalnych (gazeta Thai Binh) został przydzielony do relacjonowania wydarzeń w dystrykcie Tien Hai, regionie nadmorskim często nawiedzanym przez burze i bezpośrednio dotkniętym tajfunami. Aby proaktywnie monitorować sytuację na miejscu, Tran Tuan przygotował swój sprzęt; jadł, spał i pozostał w dystrykcie, aby być gotowym na „powitanie” burzy. Tran Tuan powiedział: „Oprócz ścisłego przestrzegania dyrektyw propagandowych rady redakcyjnej, zawsze aktywnie śledzę i zbieram „gorące” informacje od lokalnych społeczności, od współpracowników i z mediów społecznościowych, aby kompleksowo odzwierciedlać działania podejmowane w odpowiedzi na tajfuny w moim obszarze odpowiedzialności”.

Według reportera Tran Tuana, w dniu uderzenia burzy, Biuro Ludowego Komitetu Dzielnicy Tien Hai stało się „wysoko położoną bazą” dla reporterów. Obecni byli nie tylko lokalni reporterzy, ale także wielu reporterów z centralnych mediów, takich jak Telewizja Wietnamska, Radio Wietnamskie, Agencja Prasowa Wietnamu , Gazeta Nhan Dan i Gazeta Lao Dong. Chociaż każda osoba pracowała dla innej organizacji medialnej, wszyscy dzielili tę samą myśl: jak relacjonować wiadomości tak szybko i sprawnie, jak to możliwe, i wspierać się nawzajem w dostarczaniu jak najbardziej autentycznych obrazów swoim odbiorcom i czytelnikom. Pomimo pracy w niesprzyjających i niebezpiecznych warunkach pogodowych, ich entuzjazm i poczucie odpowiedzialności pozostały niezmienne. Tego samego dnia, gdy uderzyła burza, w drodze powrotnej z pracy, samochód reportera Trung Du (Gazety Lao Dong) zepsuł się. W środku burzy musiał wezwać pomoc i zostawić samochód na miejscu, aby szybko wrócić i złożyć swój reportaż.

Podczas klęsk żywiołowych i burz sprzęt taki jak aparaty fotograficzne, kamery wideo i inne urządzenia elektroniczne są chronione specjalistycznymi płaszczami przeciwdeszczowymi, ale silne wiatry i ulewne deszcze nieuchronnie powodują zamoczenie i uszkodzenie sprzętu. Reporterzy Thu Trang i Tien Dung z Działu Wiadomości (gazeta Thai Binh) wspominają: Po południu 10 września 2024 roku burza dotarła do prowincji Thai Binh. Ulewne deszcze i silne porywy wiatru spowodowały złamanie i przewrócenie się wielu słupów energetycznych i drzew; wiele dróg w mieście zostało głęboko zalanych. Około godziny 18:00 intensywność burzy osłabła, ale deszcz nadal był bardzo ulewny, a porywy wiatru silne. Siły zostały szybko rozmieszczone w celu naprawy szkód i zapewnienia płynnego ruchu. Otrzymaliśmy również polecenia niezwłocznego przekazania informacji o inspekcjach i akcjach pomocowych prowadzonych przez władze prowincji; o pilności i odpowiedzialności sił operacyjnych; oraz o dokumentowaniu i raportowaniu początkowych szkód wyrządzonych przez burzę.

Praca w deszczu i podczas burz jest już trudna dla reporterów płci męskiej, ale dla reporterek, oprócz odpowiedzialności, wymaga pasji i entuzjazmu do zawodu. Reporterka Luu Ngan z Działu Tematów Specjalnych i Filmów Dokumentalnych (gazeta Thai Binh) powiedziała: Podczas burz i powodzi reporterzy muszą się wysilać, nie bojąc się trudności ani przeciwności losu, uważnie śledzić branżę, teren i region, aby szybko zebrać informacje, a następnie, z perspektywy i sposobu myślenia dziennikarza, „starannie” „opakować” je w wartościowe informacje; przekazując szybko, dokładnie i rzetelnie obrazy i filmy o szkodach i pracy nad ich przezwyciężeniem. Kiedy uderzają klęski żywiołowe, burze i powodzie, rolnictwo jest pierwszym sektorem, który je dotyka i ponosi straty. Jako reporterka odpowiedzialna za propagandę rolniczą, z ponad 10-letnim doświadczeniem w dziennikarstwie, miałam bliski kontakt z rolnikami, dzieląc ich radość z dobrych zbiorów i cen oraz rozumiejąc straty i szkody ponoszone w przypadku klęsk żywiołowych. Minęło chyba sporo czasu, odkąd rolnictwo i rolnicy w Thai Binh ponieśli tak ogromne straty. Burza minęła, a wody powodziowe opadły, zabierając ze sobą pot, wysiłek i bogactwo rolników, którzy zasiali złote plony na swoich polach, powodując ból serca dziennikarzy takich jak ja. „Reporterzy pracujący w deszczu, podczas burz i powodzi narażeni są na wiele zagrożeń i niebezpieczeństw. To pozostaje nieustanną troską dla nas, którzy bierzemy odpowiedzialność za nasze działania, ponieważ bezpieczeństwo naszych reporterów musi być zawsze naszym najwyższym priorytetem. Dopiero gdy nasi reporterzy skończą pracę i wrócą do domu, poczujemy się spokojni” – powiedział dziennikarz Nguyen Tung, kierownik Działu Tematów Specjalnych i Filmów Dokumentalnych (gazeta Thai Binh). Pułkownik Tong Thanh Son, dowódca Prowincjonalnej Straży Granicznej, który bezpośrednio towarzyszył i dzielił trudności, trudy i wysiłki reporterów relacjonujących tajfun nr 3, stwierdził: „Poruszanie się w warunkach burzliwych i powodziowych jest bardzo niebezpieczne i wymagające, zarówno pod względem personelu, jak i sprzętu”. Reporterzy i dziennikarze pozostali jednak na miejscu, pracując ramię w ramię z siłami porządkowymi i ludźmi podczas burz i powodzi, filmując i fotografując, szybko przekazując informacje czytelnikom. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem, widząc zaangażowanie, pasję do zawodu i poczucie odpowiedzialności reporterów z gazet i stacji telewizyjnych podczas ostatnich burz i powodzi.

Według statystyk, w okresie od 6 do 14 września 2024 r., podczas deszczu, burz i powodzi, gazeta Thai Binh opublikowała ponad 300 artykułów prasowych i nadała średnio 100 biuletynów informacyjnych i relacji dziennie na różnych platformach, zajmując się kierowaniem i proaktywnym reagowaniem na deszcz, burze i powodzie w danych miejscowościach.

Od ponad trzech lat Redakcja i kierownictwo departamentu powierzyli mi kierowanie propagandą w zakresie zapobiegania i kontroli klęsk żywiołowych. Praca podczas burz i powodzi zawsze dawała mi niewypowiedziane emocje i dawała możliwość rozwoju zawodowego. Jako osoba kontaktowa w zakresie otrzymywania informacji i wytycznych z prowincji, które miały być „przetłumaczone” na artykuły prasowe do gazety, zgłosiłem się do Redakcji i poprosiłem o przydział do Wojewódzkiego Centrum Dowodzenia ds. Zapobiegania i Kontroli Klęsk Żywiołowych oraz Poszukiwań i Ratownictwa, aby uzyskać najszybsze i najbardziej aktualne informacje do pracy propagandowej. Pracując bezpośrednio z wyspecjalizowanymi jednostkami Centrum Dowodzenia, „monitorując” wiadomości, doświadczałem uczucia niepokoju, zmartwienia i obaw, otrzymując informacje o szkodach wyrządzonych przez burze i powodzie… a także chwil ulgi, gdy źródła donosiły, że incydent został opanowany, szkody zminimalizowane, a system wałów przeciwpowodziowych w całej prowincji pozostał bezpieczny.

Po przejściu burzy duch narodowej solidarności i braterstwa rozgorzał na nowo, ogrzewając życie i losy osób dotkniętych katastrofą naturalną. My, dziennikarze, nadal wspieraliśmy komitety partyjne, rząd i społeczeństwo, aby szybko rozpowszechniać informacje o działaniach pomocowych w obliczu klęsk żywiołowych, szerząc i upowszechniając piękne czyny oraz ducha wzajemnego wsparcia i współczucia naszego narodu. Pasja i poświęcenie – to zawsze filary, które pielęgnują dusze rewolucyjnych dziennikarzy, godnych bycia awangardą na froncie informacji i propagandy.

Reporterzy gazety Thai Binh pracują 18 września 2024 r. we wsi Thuan Nghiep (gmina Bach Thuan), na obszarze mocno zalanym po niedawnych powodziach. Reporterzy podczas natarcia tajfunu nr 3 w 2024 r.  

Nguyen Thoi

Źródło: https://baothaibinh.com.vn/tin-tuc/9/225733/giu-mach-thong-tin-trong-bao-lu


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Wyzwolenie Wietnamu Południowego

Wyzwolenie Wietnamu Południowego

Wstrząśnięta trawa

Wstrząśnięta trawa

Wietnam ma miliony flag.

Wietnam ma miliony flag.