- Czy tam jest znak zakazu parkowania? To dziwne!
– Nie było ani jednego znaku. Mój siostrzeniec argumentował: „Droga należy do wszystkich, nie tylko do jednej osoby”. I tak wybuchła ostra kłótnia między obiema stronami.
– Takie incydenty są dziś na porządku dziennym. Niektórzy porywczy ludzie nawet fizycznie uszkadzają samochody innych osób, a potem, kiedy muszą zapłacić setki milionów dongów odszkodowania, czują… gorycz.
– Myślę, że obie strony muszą być rozważne w tej sprawie. Choć zatrzymywanie się i parkowanie na drodze nie jest zabronione, powinniśmy zachować ostrożność w przypadku osób prowadzących działalność gospodarczą lub wjeżdżających i wyjeżdżających z posesji. Jeśli jest to naprawdę uciążliwe, powinniśmy zostawić wiadomość lub numer telefonu, aby mogli się z nami łatwo skontaktować w razie potrzeby.
– Ulice są już zatłoczone, ale gdyby każdy wiedział, jak się trochę wycofać, dając sobie nawzajem odrobinę przestrzeni, codzienne konflikty naturalnie stałyby się mniej brutalne. Życzliwość, czasami, zaczyna się od zaparkowania samochodu we właściwym miejscu.
Źródło: https://www.sggp.org.vn/dung-xe-dung-cho-post838181.html







Komentarz (0)