Mason Greenwood jest kamieniem węgielnym Marsylii. |
Olympique Marsylia udaje się na Santiago Bernabéu na mecz Ligi Mistrzów rano 17 września, pełen wiary w siebie po zwycięstwie 4:0 nad Lorient. Jednak zmierzy się z Realem Madryt – jednym z najtrudniejszych wyzwań w Europie. W centrum uwagi znajduje się Mason Greenwood, który jest największą nadzieją drużyny na cud.
Powrót Greenwooda
Zaledwie rok temu Greenwood trafił do Marsylii za 30 milionów euro, w atmosferze sceptycyzmu wynikającego z kontrowersji poza boiskiem. Jednak piłka nożna pozostaje jedyną areną, na której może udowodnić swoją wartość. W zeszłym sezonie angielski napastnik strzelił 22 gole, zaliczył 6 asyst i miał udział w 28 golach – co wystarczyło, by złagodzić krytykę, która go otaczała na Vélodrome.
Jednak brak konsekwencji pozostaje nieodłączną słabością. Zdarzały się okresy, gdy Greenwood był przesunięty na ławkę rezerwowych, co wielokrotnie skłaniało kibiców Marsylii do kwestionowania jego postawy i koncentracji.
Ale w tym sezonie zaufanie menedżera Roberto De Zerbiego najwyraźniej pozwoliło mu rozwinąć lepszą wersję siebie. Po czterech kolejkach Ligue 1 Greenwood strzelił dwa gole i zaliczył trzy asysty – imponujące statystyki, które pokazują, że wraca do formy.
Marsylia realizuje swoje ambicje w napiętym okienku transferowym, pozyskując 14 nowych zawodników, w tym Pavarda i Aguerda, którzy obaj trafili do siatki. Jednak w tym nowym składzie Greenwood pozostaje największą nadzieją w ataku. W starciu z Realem Madryt Xabiego Alonso – drużyną, która zawsze wywiera presję i jest gotowa zostawić luki – szybkość, technika i wszechstronne umiejętności wykańczania akcji Greenwooda to atuty, które mogą zrobić różnicę.
Greenwood ostatnio jest w świetnej formie. |
Bernabéu nigdy nie było komfortowym miejscem dla żadnej francuskiej drużyny. Historia pokazuje, że wygrana tam jest „prawie niemożliwa”. Ale dla Greenwooda to również okazja, by się na nowo zdefiniować: z piłkarza, który został zdegradowany przez skandal, do gracza, który może odmienić losy meczu i rzucić wyzwanie Realowi Madryt.
Decydujący tydzień
Marsylia wkracza w decydującą fazę: po Realu Madryt, 22 września zmierzy się z PSG w „Le Classique”. Ten okres zadecyduje o całym sezonie. Greenwood, ze swoją niekiedy chaotyczną swobodą, to zawodnik, który potrafi sprawić, że każdy scenariusz stanie się nieprzewidywalny. Może rozsadzić Bernabéu momentem geniuszu albo zniknąć w zespole wymagającym wysokiej dyscypliny.
Dla Marsylii wszystko zależy teraz od tego, czy Greenwood jest rzeczywiście gotowy, by zostać liderem. Jeśli bowiem angielska gwiazda wykorzysta w pełni swój potencjał, Marsylia nie tylko utrzyma nadzieje na Bernabéu, ale także udowodni, że jest w stanie stać się groźnym pretendentem do tytułu w Ligue 1 i Lidze Mistrzów w tym sezonie.
Na Bernabéu Greenwood nie tylko niesie ze sobą aspiracje Marsylii, ale także drogę osobistego odkupienia. I czasami to właśnie takie momenty stanowią punkt zwrotny w karierze.
Źródło: https://znews.vn/greenwood-thach-thuc-real-madrid-post1585561.html







Komentarz (0)