|
Po powrocie do ojczyzny z nadzieją na pomoc Manchesterowi City w odzyskaniu formy, Haaland był świadkiem, jak The Blues zostali porwani przez energiczną i zdyscyplinowaną grę Bodo/Glimta. Norweska drużyna rozpoczęła mecz pewnie, nieustannie naciskając i karząc za błędy w obronie Manchesteru City, by zakończyć mecz przekonującym zwycięstwem 3:1.
Po meczu, w wywiadzie dla TNT Sports, napastnik urodzony w 2000 roku jasno wyraził swoje rozczarowanie: „Nie mam żadnych wymówek co do tego wyniku. Muszę wziąć odpowiedzialność za to, że nie strzeliłem goli, które powinienem był strzelić”.
Haaland dodał: „Przepraszam wszystkich kibiców Manchesteru City, zwłaszcza tych, którzy przyjechali tu z drużyną. Ostatecznie to żenujący wynik”.
Pomimo goryczy, norweski napastnik nadal okazywał szacunek swoim przeciwnikom: „Bodo grał fantastycznie i zasłużyli na zwycięstwo. Naprawdę nie wiem, co więcej mogę powiedzieć niż przeprosić”.
Ta porażka przedłuża ponurą passę Manchesteru City, zaledwie kilka dni po porażce 0:2 z Manchesterem United w Premier League. „The Citizens” wygrali tylko 2 z ostatnich 7 meczów we wszystkich rozgrywkach, a ich defensywa została osłabiona kontuzjami Rubena Diasa, Johna Stonesa i Josko Gvardiola, a Matheus Nunes jest nieobecny z powodu choroby.
Porażka w Norwegii zepchnęła Manchester City na skraj spadku z czołowej ósemki. Los drużyny Guardioli w dużej mierze zależy teraz od ostatniego meczu z Galatasaray.
Źródło: https://znews.vn/haaland-ket-qua-that-dang-xau-ho-post1621392.html







Komentarz (0)