
„Hello Tour 2025” My Linh to coś więcej niż tylko międzynarodowa trasa koncertowa. To szczególny krok naprzód, podczas którego My Linh składa pozdrowienia publiczności w Japonii, Korei Południowej i wielu innych krajach azjatyckich – zwłaszcza diasporze wietnamskiej. Oficjalne miejsca koncertów zostały ogłoszone wcześniej: Japonia 14 września, Korea Południowa 11 października.
Od trasy koncertowej My Linh (1998), trasy My Linh & Brothers ( 1999), trasy My Linh Tour '06 (2006) po trasę My Linh Tour – Time (2018), każda z tras koncertowych My Linh stała się dla wielu pokoleń cennym wspomnieniem młodości. Tym razem, po 7 latach, powraca i śpiewa z córką – utalentowaną artystką pokolenia Z, My Anh – na tej samej scenie w historycznym muzycznym dialogu.
Ta współpraca to nie tylko „spotkanie rodzinne”, ale połączenie dwóch pokoleń. My Linh, z jej potężnym wokalem i wyjątkową techniką, ikona R&B i soulu lat 90., oraz My Anh, reprezentująca pokolenie niezależnych młodych artystów, prezentujących muzykę wietnamską na Head In The Clouds w Los Angeles, Times Square w Nowym Jorku, Vivid w Sydney i innych międzynarodowych playlistach.


My Linh zaśpiewa klasyczne utwory kojarzone z młodzieńczymi wspomnieniami, w świeżym i emocjonalnym wydaniu. My Anh zaprezentuje autorskie kompozycje z EP-ki *Phases of the Moon *. Dodatkowo, nie zabraknie zaskakujących harmonii łączących dwa pokolenia – tradycję i nowoczesność.
„Śpiewam od ponad 30 lat i miałam za sobą wiele tras koncertowych, ale ta jest zupełnie inna. Trasa to powitanie międzynarodowej publiczności, zaproszenie dla młodszego pokolenia i mojego pokolenia, aby usiąść razem i posłuchać swoich historii poprzez muzykę. Stojąc na scenie z córką, znów czuję się młoda, rozpoczynając nową, pełną miłości podróż” – powiedziała My Linh.
Tymczasem My Anh wyraziła: „Nie chodzi o «pomoc», ale o uczciwy dialog poprzez muzykę. Mam nadzieję, że ta współpraca przyniesie wszystkim znajomą, a zarazem świeżą energię”.
Źródło: https://www.sggp.org.vn/hanh-trinh-chau-a-my-linh-xin-chao-tour-2025-post803725.html








Komentarz (0)