Miało to miejsce w zeszłym sezonie, podczas fazy play-off Ligi Mistrzów.
Dzieląc dwa pierwsze miejsca w grupie Ligi Mistrzów po czterech kolejnych zwycięstwach, Arsenal zmierzy się z Bayernem Monachium rano 27 listopada na Emirates Stadium. To londyńskie starcie to punkt kulminacyjny piątej rundy fazy grupowej Ligi Mistrzów w Europie. Zwycięzca umocni swoją pozycję lidera, niezależnie od pościgu ze strony takich gigantów jak Inter Mediolan, Manchester City i obrońca tytułu, PSG…
Największym zmartwieniem kibiców nie są taktyczne umiejętności menedżerów Mikela Artety czy Vincenta Kompany'ego. Zamiast tego oczekują spektakularnego występu znanej twarzy w angielskim futbolu – Harry'ego Kane'a.

Starcie Arsenalu z Bayernem jest bardzo oczekiwane (zdjęcie: ESPN)
Jeśli Harry Kane „lubi” jednego przeciwnika najbardziej w swojej karierze, to bez wątpienia Arsenal. Angielski napastnik strzelił 15 goli w zaledwie 21 spotkaniach z Arsenalem, grając dla Tottenhamu – statystyka, która powinna zaniepokoić każdą defensywę.
Harry Kane jest teraz jeszcze groźniejszy niż w przeszłości. W tym sezonie angielska gwiazda strzeliła 24 gole w 18 meczach dla Bayernu Monachium, znacząco przyczyniając się do 18-meczowej serii „bawarskich gigantów” bez porażki we wszystkich rozgrywkach (17 zwycięstw, 1 remis); strzeliła też 5 goli, co dało Anglii idealny bilans w eliminacjach do Mistrzostw Świata 2026.
W Bayernie Harry Kane jest nie tylko głównym strzelcem, ale także cofa się, rozprowadzając piłkę i narzucając tempo gry niczym prawdziwie kreatywny pomocnik. Wszechstronność Kane'a sprawia, że atak Bayernu jest bardziej zróżnicowany i wywiera ogromną presję na każdy system defensywny. Pod nieobecność Jamala Musiali, Alphonso Daviesa i Luisa Díaza, Harry Kane staje się jeszcze bardziej kluczowy w każdej akcji ofensywnej.
Arsenal przystąpił do meczu z dużą pewnością siebie. Właśnie rozgromił Tottenham 4:1 na wyjeździe, utrzymując prowadzenie w Premier League i mogąc pochwalić się serią czterech zwycięstw w Lidze Mistrzów, strzelając 11 bramek i nie tracąc żadnej. Powrót Jurriena Timbera, imponująca forma Eberechiego Eze i kontrola Declana Rice'a sprawiły, że środek pola Arsenalu był bardziej nieprzenikniony niż kiedykolwiek.
Bayern był niegdyś koszmarem dla Arsenalu w erze Arsène'a Wengera. Chociaż obie drużyny znacznie się od tego czasu zmieniły, wciąż istnieje między nimi zacięta rywalizacja. Arsenal ma przewagę własnego boiska i stabilną formę, ale Bayern ma gwiazdę, która potrafi rozstrzygnąć mecz w kilka chwil. Tą gwiazdą jest Harry Kane – piłkarz, który doskonale wie, jak uciszyć Emirates Stadium!
Źródło: https://nld.com.vn/harry-kane-tro-lai-196251125214348372.htm






Komentarz (0)