Przestań się smucić, nadchodzi Tet (wietnamski Nowy Rok)!
Báo Dân trí•05/02/2024
(Gazeta Dan Tri) - Ponury rok gospodarczy . To właśnie słyszeliśmy przez te wszystkie dni. Ale Tet nadchodzi, nie bądźmy już smutni, okej?
W 2010 roku moja żona była dyrektorem agencji nieruchomości. Objęła stanowisko akurat wtedy, gdy rynek nieruchomości osiągnął dno. Myśleliśmy, że będzie to najtrudniejszy rok, szczególnie dla branży nieruchomości, a w szczególności dla naszej rodziny w ogóle. W tym roku kupiliśmy nasz pierwszy dom, korzystając z kredytu bankowego z oprocentowaniem sięgającym 17,4%. Razem z żoną ciężko pracowaliśmy, aby utrzymać naszą pięcioosobową rodzinę, opiekować się obojgiem rodziców i spłacać odsetki od kredytu. Ale pokonaliśmy wszystko. Patrząc wstecz na tamte lata, jeszcze bardziej cenimy nasze małżeństwo. Jednak w tym roku, 2023, rynek nieruchomości jest jeszcze trudniejszy niż w 2010 roku. Moja żona już nie pracuje w branży nieruchomości, ale moja rodzinna firma nadal jest od niej zależna. Podczas gdy wcześniej produkowaliśmy dziesiątki kompletów zasłon dziennie, ostatnio liczba oddawanych mieszkań drastycznie spadła. Czasami szyjemy tylko dziesięć kompletów zasłon tygodniowo, a większość z nich pochodzi od znajomych, którzy chcą mieć nowe zasłony. Wielu dostawców tkanin zasłonowych rozszerzyło również działalność na sprzedaż detaliczną, oferując usługi szycia zasłon. Wiele firm z branży nieruchomości również boryka się z problemami, grożąc zwolnieniami i pracą zmianową. Były noce, kiedy o drugiej w nocy sięgałem po swoją żonę i jej tam nie było. Szedłem do salonu i zastawałem ją siedzącą przy lampie i czytającą książkę.
Radosny uśmiech sprzedawcy kwiatów na targu kwiatowym Quang Truong w prowincji Dong Nai w wiosenny dzień (zdjęcie: Tran Huu Cuong).
Rok 2023 był naprawdę trudnym rokiem pod względem ekonomicznym dla wielu małych firm, takich jak moja rodzina. Było jeszcze trudniej podczas pandemii COVID-19. Niektóre firmy z branży nieruchomości, zatrudniające setki pracowników, realizowały tylko 1,5 transakcji miesięcznie (ponieważ jedna transakcja dotyczyła duplikatu klienta, co skutkowało otrzymaniem tylko 50% prowizji). Kilkoro moich znajomych z dumą prezentowało swoje premie z okazji Nowego Roku Księżycowego w postaci produktów firmy, którą zarządzali. Szef kazał im je sprzedać bez płacenia firmie, uznając to za swoją premię z okazji Nowego Roku Księżycowego. Mój przyjaciel i tak miał szczęście, ponieważ inni mieli zaległe pensje, nie mówiąc już o premii. Trudności rzucały ponurą atmosferę na rodziny wszystkich. Jeden z moich starszych braci właśnie sfinalizował rozwód z żoną po 20 latach małżeństwa. Powodów było wiele, w tym te, które miały miejsce 20 lat temu, a jego żona nadal je przywołuje. Ale uświadomiłem sobie coś, bardzo smutny powód: jego żona właśnie straciła pracę w wieku 45 lat. Firma zbankrutowała. W wieku 45 lat, dla kobiety, która nie jest wyjątkowo zdolna, znalezienie nowej pracy jest niezwykle trudne. Rzucenie pracy i bycie żoną na pełen etat, zwłaszcza gdy ich dzieci są już dorosłe i żyją własnym życiem, pozostawiło ją bezczynną i przygnębioną. W tym czasie on pracował niestrudzenie, aby zarobić pieniądze, które zrekompensowałyby utracone dochody żony, co czyniło go niezwykle zajętym. Para stopniowo się od siebie oddalała, nie zdając sobie z tego sprawy. Spędzając całe dnie w domu, jego żona stawała się coraz bardziej krytyczna, co prowadziło do ciągłych kłótni. Kiedy nie mogła już tego znieść, zaproponowała separację. Był w szoku. Dwadzieścia lat pozornie stabilnego małżeństwa przerodziło się w rok bezrobocia, a codzienne konfrontacje ujawniły niezliczone niezgodności. Trudności mogą być katalizatorem miłości, ale mogą też rozbić małżeństwo. Wciąż chodzi o to, jak stawiamy czoła tym wyzwaniom i jak przekształcamy przeciwności w szansę, a zagrożenie w krzywdę. Powiedziałem mojemu bratu: „To, co sprawia, że twoja żona chce się poddać, to nie trudności finansowe, ale poczucie przynależności”. Podobnie jak moja żona, nie chce zwalniać pracowników w naszej rodzinnej firmie, bo są z nami od dziesięciu lat. Niektórzy mówią, że chcą dla nas pracować, dopóki nie będą już w stanie. Łatwo więc powiedzieć „poddaj się”, ale trudno pozbyć się wyrzutów sumienia. Dlatego o drugiej w nocy moja żona wciąż czyta – nie po to, by znaleźć rozwiązania, ale po prostu po to, by odnaleźć spokój ducha. Zamiast więc spać spokojnie, gdy ona śpi, parzę herbatę i czytamy razem. Jest tak wiele napisane o pokonywaniu trudności. Mógłbym zacytować, a nawet polecić wiele książek każdemu. Ale to, czy je pokonamy, zależy ostatecznie od naszych serc. Jak żona mojego brata, która zdecydowała się skrócić swoje małżeństwo, by przezwyciężyć trudności związane z bezrobociem i depresją. Jak moja żona, która zdecydowała się zatrzymać swoich pracowników, by wspólnie przetrwać burzę. Ponieważ rynek nieruchomości był zamrożony i niewiele nowych domów trafiało do domów, stworzyła nowe miejsca pracy dla swoich byłych pracowników. Dzięki zespołowi profesjonalnych krawców i instalatorów firan z 10-letnim doświadczeniem, moja żona przekształciła swoją pralnię w firmę numer jeden, oferując usługi czyszczenia i naprawy firan, wykorzystując swój profesjonalny zespół do naprawy firan dla klientów. Prawdopodobnie żadna inna pralnia nie ma takich profesjonalnych krawców, instalatorów i usług pralniczych jak my. Prawie 60 pracowników ma pracę, zamiast czekać na ożywienie na rynku nieruchomości. Chociaż nadal istnieje wiele trudności, posiadanie celu oznacza, że nie brakuje ścieżek. Nie wiemy, ile jeszcze zmian przyniesie rok 2024, ale czy każda zmiana nie jest sposobem na nasz rozwój? Nauka adaptacji w niestabilnym społeczeństwie to to, czego nauczyła nas pandemia COVID-19, czego nauczyła nas era sztucznej inteligencji. Sztuczna inteligencja staje się mądrzejsza, ale inteligencja emocjonalna nadal rządzi tym światem . A wyzwania to właśnie ćwiczenia, które pomagają nam rozwijać naszą inteligencję emocjonalną. W te święta Tet premie mogą być mniejsze, a gospodarka może wymagać naprężeń, ale nie puszczajmy się nawzajem. Moja żona powiedziała: „W ten Tet dam moim pracownikom w prezencie równowartość ich dziennej pensji, ale nikt nie musi przychodzić do pracy. Chcę, żeby spędzili czas ze swoimi rodzinami, wsparciem i „mocną” ładowarką akumulatorów dla naszych pracowników”. I widzę błysk w oczach mojej żony, który sprawia, że jest niesamowicie urocza.
Komentarz (0)