Pewnego dnia, za namową przyjaciół, porzuciłam weekendowe plany picia herbaty bąbelkowej i niedokończonych koreańskich seriali na Netflixie, by wyruszyć na przygodę w Delcie Mekongu. Ku mojemu zaskoczeniu, nie mogłam uwierzyć, że region oddalony zaledwie o trzy godziny jazdy od Ho Chi Minh, gdzie mieszkam, może być tak dziwny i tajemniczy. Delta Mekongu to nie tylko rozległe sady, bezkresne pola ryżowe i rzeki ciężkie od czerwonego mułu, ale także wiele innych fascynujących rzeczy. Odwiedzając Tra Vinh, odkryjesz małe miasto przepełnione zielenią, krainę bogatą w tożsamość kulturową i centrum kultury południowych Khmerów.






Komentarz (0)