Firma Intel i rząd niemiecki podpisały 19 czerwca umowę, na mocy której amerykańska firma przeznaczy ponad 30 miliardów euro (32,8 miliarda dolarów) na budowę zakładu produkującego układy scalone w Magdeburgu. Niemcy zobowiązały się pokryć jedną trzecią niezbędnych inwestycji.
Informacje o porozumieniu zostały ujawnione podczas spotkania kanclerza Niemiec Olafa Scholza z dyrektorem generalnym firmy Intel, Patem Gelsingerem, w Berlinie.
„Ta inwestycja w Niemczech oznacza znaczącą ekspansję mocy produkcyjnych firmy Intel w Europie i jest największą inwestycją, jaką kiedykolwiek poczyniła zagraniczna firma w Niemczech” – powiedział w oświadczeniu niemiecki minister gospodarki i wicekanclerz Robert Habeck.
Agencja Reuters podała, że Berlin zgodził się przyznać amerykańskiemu producentowi układów scalonych dotację w wysokości 9,9 mld euro, co stanowi kwotę wyższą niż 6,8 mld euro, jakie wcześniej zaoferował firmie Intel za budowę dwóch głównych zakładów produkcyjnych w tym wschodnioniemieckim mieście.
Pod kierownictwem dyrektora generalnego Gelsingera firma Intel zainwestowała miliardy dolarów w budowę fabryk na trzech kontynentach, aby odzyskać dominującą pozycję na rynku produkcji układów scalonych i lepiej konkurować z rywalami, takimi jak AMD, Nvidia (obie w USA) i Samsung (Korea Południowa).
„Dzięki tej inwestycji doganiamy najlepsze technologie na świecie i rozszerzamy nasze możliwości w zakresie rozwoju ekosystemu mikroprocesorów i ich produkcji” – powiedział Scholz po podpisaniu umowy.
Prezes Intela Pat Gelsinger i wiceprezes wykonawczy Intela (dwaj po lewej) udali się do Berlina 19 czerwca, aby sfinalizować umowę z kanclerzem Olafem Scholzem (z tyłu, po prawej) i jego zespołem. Zdjęcie: DW
Umowa z Niemcami to trzecia duża inwestycja Intela w ciągu czterech dni. 16 czerwca firma ogłosiła plany zainwestowania 4,6 miliarda dolarów w fabrykę chipów w Polsce, kolejnym państwie członkowskim Unii Europejskiej. Zaledwie dwa dni później Izrael również ogłosił, że Intel przeznaczy 25 miliardów dolarów na fabrykę w tym kraju.
Globalna firma konsultingowa McKinsey prognozuje, że do 2030 r. produkcja półprzewodników stanie się branżą wartą bilion dolarów, podczas gdy w 2021 r. była to branża warta 600 miliardów dolarów.
Zarówno USA, jak i Europa starają się przyciągnąć duże przedsiębiorstwa przemysłowe, stosując kombinację dotacji rządowych i polityki zachęt.
Rząd niemiecki przeznacza również miliardy euro na dotacje, aby przyciągnąć firmy technologiczne, mimo rosnących obaw o kruchość łańcucha dostaw i zależność od południowokoreańskiego i tajwańskiego (chińskiego) przemysłu układów scalonych.
Berlin prowadzi również rozmowy z tajwańską firmą TSMC i szwedzkim producentem akumulatorów do pojazdów elektrycznych Northvolt na temat otwarcia zakładów produkcyjnych w Niemczech, po tym jak udało mu się przekonać firmę Tesla do wybudowania w tym kraju swojej pierwszej dużej europejskiej fabryki.
Umowa z 19 czerwca niemal podwoiła planowaną wielkość zakładu w Magdeburgu. W marcu 2022 roku Intel ogłosił, że chce zainwestować w zakład 17 miliardów dolarów.
Pierwszy zakład w Magdeburgu ma zostać uruchomiony za cztery do pięciu lat po zatwierdzeniu pakietu dofinansowań przez Komisję Europejską. Według amerykańskiego producenta układów scalonych, zakład ten stworzy około 7000 miejsc pracy, oprócz około 3000 miejsc pracy w sektorze zaawansowanych technologii w firmie Intel i dziesiątek tysięcy miejsc pracy w całej branży .
Nguyen Tuyet (według AP, Reuters)
Źródło






Komentarz (0)