Prezes Tim Cook trzyma w dłoni iPhone'a 16 Pro Max. Zdjęcie: Bloomberg . |
Dla Apple nowe amerykańskie cła odwetowe stanowią poważne wyzwanie, ponieważ firma opiera się na łańcuchach dostaw w wielu krajach, co oznacza, że produkty importowane do USA mogą być droższe.
W raporcie Bloomberg Power On analityk Mark Gurman stwierdził, że Apple stara się utrzymać stabilne ceny iPhone'ów w USA. Biorąc pod uwagę obecną sytuację, firma może rozważyć szereg działań mających na celu złagodzenie skutków.
Rozwiązanie dla Apple
Według Gurmana, Apple nigdy nie podniosło ceny początkowej swoich topowych modeli iPhone'a. Od premiery iPhone'a X w 2017 roku, ceny wszystkich porównywalnych wersji zaczynały się od 999 dolarów.
W rzeczywistości w ciągu ostatnich ośmiu lat wprowadzono kilka drobnych zmian, takich jak dodanie wersji Pro Max i usunięcie opcji niskiej pojemności. Ostatnio ponownie pojawiły się obawy dotyczące wzrostu cen iPhone'ów. Użytkownicy zastanawiają się, o ile wzrośnie ich cena.
„Oczywiście wiele osób kupuje smartfony w ramach planów ratalnych i programów odsprzedaży, więc cena katalogowa może być mniej istotna. Mimo to, wciąż pozostaje problem szoku cenowego. 999 dolarów to psychologiczny próg, którego wiele osób prawdopodobnie nie chce przekroczyć” – powiedział Gurman.
Dlatego Apple chce utrzymać wysoką cenę wyjściową. Kiedy Trump nałożył cła w swojej pierwszej kadencji, Apple przekonało prezydenta do zwolnienia iPhone'ów z tych ceł. Apple zdywersyfikowało również swój łańcuch dostaw, uniezależniając się od Chin.
Prezydent USA Donald Trump i dyrektor generalny Apple Tim Cook. Zdjęcie: New York Times . |
Kiedy w 2020 roku wybuchła pandemia COVID-19, Apple przyspieszyło dywersyfikację swojego łańcucha dostaw. Pomimo strat poniesionych z powodu inflacji w USA, firma nie zmieniła strategii cenowej.
Dziennikarz Bloomberga twierdzi, że nowe cła wprowadzone przez Trumpa będą największym wyzwaniem dla Apple, zwłaszcza że dotknięte nimi kraje nie ograniczają się do Chin. Większość obszarów łańcucha dostaw Apple jest objęta tymi cłami.
Nadal istnieje możliwość, że prezes Tim Cook będzie ubiegał się o zwolnienia lub że kraje objęte cłami podejmą negocjacje. Zakładając jednak, że cła wejdą w życie 9 kwietnia, Apple będzie musiało podjąć kluczową decyzję: zaakceptować cła, zachęcić dostawców do obniżenia cen, przerzucić koszty na klientów lub dostosować swój łańcuch dostaw.
Według Gurmana, Apple mogłoby połączyć wszystkie cztery rozwiązania. Po pierwsze, zespół zakupowy firmy mógłby negocjować niższe ceny z partnerami produkcyjnymi. To pomogłoby utrzymać marże zysku.
Co więcej, Apple prawdopodobnie przygotowało się na pokrycie niewielkiej części kosztów, zwłaszcza że marża zysku w segmencie sprzętu pozostaje dość wysoka (około 45%).
Apple nadal może rozważać korektę cen iPhone'ów. W tym kontekście reakcja użytkowników nie wydaje się zbyt poważna. Ostatecznie Apple rozważa dalszą restrukturyzację łańcucha dostaw, aby zminimalizować straty wynikające z ceł, bez konieczności przenoszenia całej linii produkcyjnej z powrotem do USA.
Co zrobi Apple?
W rzeczywistości Gurman ujawnił, że Apple gromadziło zapasy w USA od miesięcy, ponieważ cła nie obejmowały towarów już importowanych do USA. Teoretycznie firma mogłaby odłożyć podwyżkę cen do premiery iPhone'a 17 we wrześniu.
Istnieje jednak ryzyko, że wiadomości o nowym iPhonie będą koncentrować się wyłącznie na cenie, a nie na ulepszeniach sprzętowych. Pozytywnym aspektem jest to, że cła w wielu krajach są niższe niż w Chinach.
Reklama iPhone’a 16 Pro. Zdjęcie: Bloomberg . |
„Gdybyś dziś rozejrzał się po sklepie detalicznym Apple w Stanach Zjednoczonych, zobaczyłbyś mnóstwo produktów wyprodukowanych w Chinach”.
Jednak coraz więcej iPhone'ów jest produkowanych w Indiach. iPady, Apple Watche i AirPodsy są produkowane w Wietnamie, a komputery Mac w Tajlandii i Wietnamie. W ciągu najbliższych kilku miesięcy zobaczymy jeszcze większą dywersyfikację w odpowiedzi na cła” – powiedział Gurman.
Warto zauważyć, że Apple może zdecydowanie podnieść ceny na innych rynkach, aby sprostać polityce podatkowej, wahaniom kursów walut i inflacji. Na przykład, firma podniosła ceny iPhone'a w Japonii w 2022 roku z powodu słabego jena.
W tym samym roku inflacja spowodowała wzrost cen iPadów i innych produktów w Europie i Wielkiej Brytanii. Po Brexicie ceny w Wielkiej Brytanii gwałtownie wzrosły, co spowodowało znaczny wzrost cen komputerów Mac.
Przeniesienie produkcji z powrotem do USA nie jest łatwe.
Według dziennikarza Bloomberga , długoterminowa strategia transformacji łańcucha dostaw Apple obejmuje decentralizację bazy produkcyjnej na wielu głównych rynkach. Na przykład Foxconn produkuje iPhone'y w Indiach i Brazylii, co pozwala firmie uniknąć ceł w tych krajach.
Zwiększenie produkcji w Brazylii mogłoby złagodzić skutki, ponieważ Trump nałożył jedynie 10% cło na towary importowane z tego kraju. Jednak skala linii produkcyjnych w Brazylii jest bardzo mała w porównaniu z Azją, co wymaga znaczącego planu ekspansji. Co więcej, Brazylia koncentruje się na produkcji tylko podstawowych modeli iPhone'a, a nie iPhone'a Pro.
Mniej tragiczny scenariusz zakładałby negocjacje krajów Azji Południowo-Wschodniej produkujących urządzenia Apple z rządem USA w sprawie obniżenia ceł. Gurman argumentuje jednak, że w każdym razie prawdopodobieństwo, że firma taka jak Apple całkowicie przeniesie swoją produkcję z powrotem do Stanów Zjednoczonych w ciągu najbliższych kilku lat, jest bardzo niskie.
Użytkownicy testują iPhone'a 16. Zdjęcie: Bloomberg . |
„Jeśli zarząd rzeczywiście chce produkować iPhone'y w kraju, ich budowa i eksploatacja zajęłyby co najmniej pół dekady. Nie uwzględnia to nawet wpływu na ceny iPhone'ów. Ten krok mógłby potencjalnie podwoić koszty, co byłoby katastrofalną perspektywą zarówno dla firmy, jak i konsumentów” – podkreślił dziennikarz Bloomberga .
Apple ostatnio zwiększyło swoje inwestycje w USA, w tym plan zainwestowania 500 miliardów dolarów w ciągu najbliższych czterech lat, ogłoszony w lutym. Prezes Tim Cook wpłacił nawet milion dolarów na fundusz inauguracyjny Trumpa w styczniu. Mimo to sytuacja pozostaje niekorzystna dla Apple.
Przede wszystkim Apple musi znaleźć sposób na uspokojenie użytkowników, którzy martwią się rosnącymi cenami iPhone'ów. Według Gurmana, firma mogłaby rozszerzyć ofertę zakupów ratalnych i programów odsprzedaży, a nawet przywrócić program leasingu urządzeń.
„Jeśli ten nowy porządek rzeczywiście zaistnieje, przynajmniej Apple będzie miało więcej sposobów, żeby sobie z nim poradzić” – podkreślił Gurman.
Źródło: https://znews.vn/iphone-lieu-co-tang-gia-post1543907.html







Komentarz (0)