![]() |
Prezydent USA Donald Trump przemawia w Białym Domu. Zdjęcie: THX/VNA |
Według trzech urzędników cytowanych przez „New York Times”, prezydent USA Donald Trump zaostrzył warunki potencjalnego porozumienia mającego zakończyć wojnę z Teheranem i przesłał poprawioną wersję tekstu Iranowi do przeglądu.
Główne obawy prezydenta Trumpa dotyczą warunków uwolnienia zamrożonych irańskich aktywów, mechanizmu, który wielokrotnie krytykował, odnosząc się do umowy nuklearnej z 2015 r. wynegocjowanej za prezydenta Baracka Obamy, a także szybkości reakcji Iranu na propozycje USA, przekazywane za pośrednictwem pośredników, w tym urzędników pakistańskich.
Urzędnik Białego Domu powiedział później, że prezydent Trump „podpisze tylko takie porozumienie, które będzie korzystne dla Stanów Zjednoczonych, spełni jego wymagania i zagwarantuje, że Iran nigdy nie będzie w stanie wejść w posiadanie broni jądrowej”.
Kilka godzin po pojawieniu się powyższych informacji, 31 maja, agencja informacyjna Tasnim, która jest powiązana z Irańskim Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), poinformowała, że Iran odpowie w podobny sposób, wprowadzając własne zmiany do umowy.
Zacięte spory o tekst umowy.
Jak podaje turecki dziennik Today z 31 maja, stanowcze ostrzeżenie wydane przez pełniącego obowiązki ministra obrony Iranu, opublikowane tego samego dnia w Tasnim, pojawiło się w momencie, gdy Teheran dał do zrozumienia, że nie zamierza zaakceptować poprawek Waszyngtonu bez reakcji.
W oświadczeniu nie podano szczegółów, jednak użycie zwrotu „nowe niespodzianki” sugeruje, że Iran postrzega tę wymianę zdań jako narzędzie nacisku i negocjacji, a nie po prostu krok proceduralny w procesie negocjacyjnym.
Najnowsze wydarzenia stanowią kolejne niepowodzenie w negocjacjach, które były chaotyczne i stale przerywane, gdyż obie strony przedstawiały odmienne interpretacje tego, co powinno znaleźć się w umowie przed sporządzeniem ostatecznego dokumentu.
![]() |
Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf przemawia w Teheranie. Zdjęcie: THX/VNA |
Umowa nadal budzi kontrowersje.
Administracja Trumpa wielokrotnie domagała się bardziej rygorystycznych gwarancji dotyczących irańskich materiałów jądrowych, zwłaszcza w kwestii sposobu i czasu postępowania z zapasami wzbogaconego uranu, uznając to za warunek osiągnięcia porozumienia.
Iran sprzeciwił się części z tych żądań, a irańskie media państwowe wcześniej określały niektóre stanowiska USA jako sprzeczne z wcześniej omawianymi warunkami.
31 maja przewodniczący irańskiego parlamentu i szef zespołu negocjacyjnego, Mohammad Bagher Ghalibaf, oświadczył, że Teheran nie zgodzi się na żadne porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi, dopóki nie będzie pewne, że prawa narodu irańskiego zostaną zagwarantowane, i dodał, że sukcesy militarne stanowią podstawę wszelkich późniejszych działań dyplomatycznych.
Chociaż Iran oświadczył, że będzie nadal proponował dalsze zmiany, a zmienione warunki Waszyngtonu są wciąż rozpatrywane przez Teheran, perspektywy osiągnięcia porozumienia pozostają niepewne na początku kolejnego tygodnia.
Urzędnicy stwierdzili, że wymiana opinii między obiema stronami może potrwać jeszcze kilka dni, co pozostawiłoby umowę ramową w zawieszeniu, ponieważ oba rządy nadal bronią swoich stanowisk w sprawie zasadniczych warunków.
Źródło: https://znews.vn/iran-canh-bao-se-co-bat-ngo-lon-post1655862.html








Komentarz (0)