
Przemawiając na konferencji prasowej 25 maja w Teheranie, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Esmaeil Baghaei powiedział: „Osiągnęliśmy konkluzje w większości omawianych tematów. To prawda, ale nie oznacza to, że podpisanie umowy jest bliskie”.
Dodał również: Celem negocjacji jest zakończenie wojny. Na tym etapie obie strony nie omawiają szczegółowo kwestii nuklearnej.
Rzecznik podkreślił, że Iran koncentruje się na opracowywaniu i promowaniu najlepszych rozwiązań prawnych w celu ochrony interesów narodowych kraju. Powiedział, że Iran sam zdecyduje, kiedy odpowiedzieć na ataki na swoich wrogów: „Zawsze, gdy będzie to konieczne, odpowiemy. Mamy swój własny styl i nie będziemy kopiować stylu i podejścia naszych wrogów” – powiedział.
„Jako cywilizowany, wyrafinowany i potężny naród, kiedykolwiek uznamy to za konieczne i w jakikolwiek właściwy sposób, będziemy odpowiadać na naszych wrogów, tak jak zawsze to robiliśmy”.
USA „nie spieszą się z zawarciem porozumienia z Iranem”.
Sekretarz stanu Marco Rubio ze strony USA stwierdził, że umowa między USA i Iranem „jest wciąż w trakcie finalizowania”.
W rozmowie z dziennikarzami podczas swojej wizyty w Indiach Rubio powiedział, że istnieje „całkiem realna” propozycja, aby Iran „potencjalnie otworzył” Cieśninę Ormuz i „wziął udział w rzeczywistych, znaczących i ograniczonych czasowo negocjacjach w sprawie programu nuklearnego”.
„I miejmy nadzieję, że nam się to uda. Ma duże poparcie w Zatoce Perskiej. Ma duże poparcie na całym świecie. Każdy kraj, który odwiedziliśmy, rozumie, że to nie tylko bardzo logiczne, ale także słuszne posunięcie, którego świat potrzebuje” – powiedział.
Pan Rubio powtórzył, że pan Trump nie spieszy się z osiągnięciem porozumienia.
„Prezydent nie zawrze złego porozumienia, więc zobaczymy, co się stanie. Damy dyplomacji wszelkie szanse na sukces, zanim zaczniemy rozważać alternatywy”.
Zapytany o przyczynę opóźnienia w osiągnięciu porozumienia, sekretarz stanu USA stwierdził, że trzeba poczekać na odpowiedź Iranu. Rubio podkreślił również, że Izrael zachowuje prawo do samoobrony w ramach każdego potencjalnego porozumienia.
Tymczasem prezydent USA napisał na swojej stronie internetowej, że nie ma potrzeby spieszyć się z osiągnięciem porozumienia pokojowego z Teheranem.
„Negocjacje przebiegają w sposób uporządkowany i konstruktywny. Poleciłem moim przedstawicielom, aby nie spieszyli się z zawarciem umowy, ponieważ czas działa na naszą korzyść. Embargo pozostanie w mocy do czasu osiągnięcia, zatwierdzenia i podpisania porozumienia. Obie strony muszą się nie spieszyć” – napisał Trump.
Iran zachowuje ostrożność.
Obie strony zdają się być niechętne po optymistycznych oświadczeniach z zeszłego tygodnia. Irańska agencja prasowa Tasnim poinformowała 25 maja, że USA zmieniają swoje stanowisko, co wzbudziło obawy Teheranu.
Nawet podczas negocjacji poprzednich porozumień Stany Zjednoczone konsekwentnie przedstawiały nowe żądania lub modyfikowały istniejące. Teheran uznał to za niespójność.
Według Al Jazeery Iran twierdzi, że pojawiają się dwa punkty sporne. Pierwszy to zwrot zamrożonych aktywów Iranu, a drugi to kwestia, czy porozumienie o zawieszeniu broni obejmuje Liban, a jeśli tak, to w jakiej formie.
Tasnim stwierdziła również, że Iran nie jest wcale optymistycznie nastawiony do Stanów Zjednoczonych, a wymiana wiadomości przez Pakistan jest zawsze prowadzona praktycznie, lecz ostrożnie, jeśli chodzi o rząd USA.
Źródła wskazują, że nie osiągnięto jeszcze ostatecznego porozumienia, a spory dotyczące niektórych warunków wciąż trwają.
Źródło podkreśliło, że Iran uważa, że Amerykanie mają bardzo słabe wyniki w negocjacjach, co dodatkowo wzmacnia i pogłębia pesymizm.
W związku z tym, jak podało źródło, nawet jeśli porozumienie zostanie osiągnięte, Iran będzie monitorował działania USA przez cały proces, po jego ogłoszeniu, a jeśli USA naruszą swoje zobowiązania na tym etapie, Iran zachowa możliwość podjęcia działań odwetowych.
Source: https://danviet.vn/iran-my-bat-ngo-tri-hoan-viec-ky-ket-thoa-thuan-hoa-binh-d1429509.html










Komentarz (0)