Ten krok nastąpił wkrótce po intensywnych strzelaninach między oboma krajami w weekend. Konflikt zaognił się ponownie, gdy prezydent USA Donald Trump powtórzył swoje żądania dotyczące rewizji projektu porozumienia mającego na celu przedłużenie obecnego zawieszenia broni w regionie.
CNN informuje, że nie udało się im obecnie niezależnie zweryfikować dokładnej lokalizacji i czasu nagrania tego filmu .
USA przeprowadzają ataki powietrzne na Iran, Izrael intensywnie bombarduje Liban.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie staje się coraz bardziej napięta, ponieważ Departament Wojny USA i Siły Obronne Izraela (IDF) jednocześnie rozpoczęły ataki na siły irańskie i Hezbollahu w Libanie, wpędzając region w nową spiralę eskalacji.
Wojsko amerykańskie ogłosiło, że w weekend zbombardowało pozycje radarowe i stacje dronów na irańskiej wyspie Keszm oraz w mieście portowym Goruk. Jednocześnie Siły Obronne Izraela rozpoczęły nową falę nalotów na stolicę Libanu, Bejrut.
W odwecie Teheran wystrzelił serię pocisków i dronów, celując w amerykańskie bazy wojskowe w Kuwejcie. Departament Wojny USA poinformował, że obrona powietrzna w Kuwejcie skutecznie przechwyciła dwa irańskie pociski manewrujące wycelowane w amerykańskich żołnierzy o godzinie 3:00 GMT 1 czerwca.
Do ataku doszło wkrótce po tym, jak CBS News ujawniło, że czterech amerykańskich żołnierzy i trzech cywilnych pracowników zostało rannych w wyniku wcześniejszego irańskiego ataku rakietowego na amerykańską bazę lotniczą w Kuwejcie.
W Libanie Siły Obronne Izraela ogłosiły, że przejęły pełną kontrolę nad strategicznym Wzgórzem Beauforta – był to najgłębszy postęp armii izraelskiej na terytorium Libanu od ponad 26 lat.
W południowym Libanie wciąż trwają zacięte walki. 1 czerwca Siły Obronne Izraela (IDF) zarządziły ewakuację mieszkańców dzielnicy Dahiyeh, południowego przedmieścia Bejrutu, ostrzegając: „Jeśli siły Hezbollahu będą nadal ostrzeliwać rakietami izraelskie miasta i miasteczka, IDF odpowie, atakując cele na południe od Dahiyeh”.
Powtarzające się starcia zbrojne pogłębiają nieufność między Waszyngtonem a Teheranem, stawiając porozumienie o zawieszeniu broni zawarte 8 kwietnia na skraju całkowitego upadku.
Półoficjalna agencja informacyjna Tasnim poinformowała 1 czerwca, że Iran zawiesił rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi na znak protestu przeciwko działaniom militarnym Izraela w Libanie.
Kuwejt i państwa regionu Zatoki Perskiej stanowczo potępiają Iran.
Atak Iranu wywołał falę gwałtownych protestów ze strony państw Zatoki Perskiej. 1 czerwca Ministerstwo Spraw Zagranicznych Kuwejtu stanowczo potępiło „wielokrotne ataki Iranu” w związku z ostrzałem rakietowym irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) baz, które rzekomo były miejscami startu bombardowań wyspy Sirik.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Kuwejtu oświadczyło na portalu społecznościowym X, że irańskie ataki stanowią „niebezpieczną eskalację, bezpośrednie naruszenie bezpieczeństwa i stabilności Państwa Kuwejt”.
W oświadczeniu podkreślono, że stanowi to poważne naruszenie prawa międzynarodowego, Karty Narodów Zjednoczonych oraz rezolucji Rady Bezpieczeństwa 2817 z 2026 r. i stwarza bezpośrednie zagrożenie dla życia obywateli i podstawowej infrastruktury narodowej.
Kuwejt rości sobie prawo do „podejmowania wszelkich niezbędnych środków w celu utrzymania swojego bezpieczeństwa i ochrony swojego terytorium”.
Tego samego dnia Jassim Mohammed Al-Budaiwi, Sekretarz Generalny Rady Współpracy Zatoki Perskiej (GCC), stanowczo potępił atak, nazywając go „niebezpieczną eskalacją”, która podważa wysiłki na rzecz utrzymania stabilności.
Wezwał społeczność międzynarodową i Radę Bezpieczeństwa ONZ do zajęcia zdecydowanego, odstraszającego stanowiska. Al-Budaiwi zapewnił, że państwa Rady Współpracy Zatoki Perskiej pozostają zjednoczone i w pełni popierają wszelkie działania podejmowane przez Kuwejt w celu ochrony swojej suwerenności.
Pod presją bloku arabskiego rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Esmaeil Baghaei argumentował, że Teheran po prostu korzysta ze swojego prawnego prawa do podjęcia działań odwetowych przeciwko bazom i aktywom w regionie, które wykorzystano w atakach na ten kraj.
„Państwa mają jasny obowiązek prawny, aby nie pozwalać, aby ich terytorium lub majątek zostały wykorzystane do inwazji na inne kraje” – napisał Baghaei na platformie społecznościowej X.
Amjad Hussein Panahi, wysoki rangą urzędnik irańskiej partii kurdyjskiej (partii Komala), oświadczył: „Od początku wojny ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem, Iran zaatakował bazy i kwatery główne Komala ponad 81 rakietami i dronami”.
Według Rudaw Media Network z autonomicznego regionu kurdyjskiego w północnym Iraku, Partia Wolności Kurdystanu (PAK) – kolejna wspierana przez Iran grupa opozycyjna z siedzibą w Iraku – również potwierdziła, że jedna z jej baz w pobliżu Irbilu została w ubiegłą niedzielę trafiona irańskim pociskiem manewrującym.
Źródło: https://znews.vn/iran-phong-ten-lua-gui-thong-diep-toi-my-post1656113.html







Komentarz (0)