Według irańskiej telewizji państwowej (IRIB), irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) zaatakował bazę USA 28 maja w odwecie za naloty Waszyngtonu w południowym Iranie. W oświadczeniu IRGC czytamy: „Po agresji, do której doszło rankiem 28 maja, wojsko amerykańskie zaatakowało nalotami obiekt na obrzeżach lotniska Bandar Abbas, amerykańska baza lotnicza – uważana za miejsce ataku – została zaatakowana o godzinie 4:50 (czasu irańskiego)”.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oświadczył również, że każdy akt agresji doprowadzi do „bardziej zdecydowanej” reakcji Iranu. Chociaż IRGC nie sprecyzował lokalizacji zaatakowanej bazy, Kuwejt – siedziba dużej bazy wojskowej USA – poinformował, że odpowiedział na ataki rakietowe i dronów rankiem 28 maja.

Prezydent USA Donald Trump (po lewej) przemawia na posiedzeniu gabinetu 27 maja w Waszyngtonie (zdjęcie: AP)
Wcześniej anonimowy urzędnik amerykański poinformował agencję Reuters, że siły amerykańskie zestrzeliły cztery irańskie drony samobójcze w pobliżu Cieśniny Ormuz, uznając je za zagrożenie dla bezpieczeństwa regionalnego w ocenie Waszyngtonu. Ponadto siły amerykańskie zaatakowały również irańską stację kontroli naziemnej w Bandar-Abbas, gdzie rzekomo przygotowywano do startu piąty dron. „Działania te były starannie przemyślane, miały charakter czysto defensywny i miały na celu utrzymanie zawieszenia broni” – powiedział urzędnik.
Działania odwetowe między USA a Iranem mają miejsce w kontekście oświadczenia prezydenta USA Donalda Trumpa, że nie będzie się spieszył z zawarciem porozumienia z Iranem z powodu obaw politycznych związanych z wyborami uzupełniającymi. Ostrzegł również, że Waszyngton jest gotowy do wznowienia działań militarnych, jeśli obecne negocjacje nie doprowadzą do satysfakcjonującego porozumienia.
Oprócz działań militarnych, Stany Zjednoczone zintensyfikowały działania mające na celu wywieranie presji na Iran na wszystkich frontach. 27 maja Departament Skarbu USA ogłosił sankcje wobec irańskiej agencji odpowiedzialnej za kontrolę transportu morskiego w Cieśninie Ormuz. Według Biura Kontroli Aktywów Zagranicznych Departamentu Skarbu USA, Urząd Zatoki Perskiej został wpisany na listę sankcji specjalnych.

Najnowsze posunięcie Waszyngtonu ma miejsce w obliczu utrzymującej się niestabilności w Cieśninie Ormuz, co znacząco wpływa na globalny rynek żeglugi i energii. W najnowszym komunikacie IRIB poinformowano, że siły irańskie oddały 27 maja strzały ostrzegawcze w kierunku czterech statków próbujących przepłynąć przez Cieśninę Ormuz bez porozumienia z irańskimi siłami bezpieczeństwa. Według IRIB, statki otrzymały rozkaz zatrzymania się, ale nie wykonały go, co zmusiło Iran do oddania strzałów ostrzegawczych, nakazując im zawrócenie.
Tymczasem Holandia ogłosiła, że wyśle trałowiec HNLMS Willemstad na Morze Śródziemne w ramach morskiej grupy zadaniowej NATO, pozostawiając jednocześnie otwartą możliwość wysłania okrętu do Cieśniny Ormuz, jeśli zajdzie taka potrzeba. Wicepremier i minister obrony Holandii, Dilan Yesilgoz-Zegerius, oświadczył, że rząd Holandii współpracuje z sojusznikami w celu rozważenia możliwości zwiększenia swojej obecności w Cieśninie Ormuz – strategicznym szlaku żeglugowym dla globalnego handlu ropą i gazem.
Wcześniej przedstawiciele ponad 40 krajów uczestniczyli w spotkaniu, któremu współprzewodniczyły Wielka Brytania i Francja, w celu omówienia środków zapewniających bezpieczeństwo morskie w Cieśninie Ormuz. Wspólne oświadczenie wydane po spotkaniu wskazywało, że utrzymanie swobody żeglugi na tym szlaku mogłoby przyczynić się do wysiłków dyplomatycznych mających na celu deeskalację napięć między USA a Iranem.
Źródło: Gazeta Armii Ludowej
Źródło: https://htv.vn/iran-tan-cong-tra-dua-vao-can-cu-my-222260529092625051.htm








Komentarz (0)