Od drużyny outsiderów do fenomenu Mistrzostw Świata.
W roku narodzin Jonathana Davida kanadyjska piłka nożna wciąż pogrążona była w rozczarowaniu. Reprezentacja odpadła z eliminacji do Mistrzostw Świata 2002, nie docierając do finału turnieju CONCACAF. Remis 0:0 z Meksykiem w Toronto przed niespełna 6000 widzów oznaczał koniec kolejnej nieudanej kampanii.
Dwie dekady później wszystko się zmieniło. Na boisku BC Place w Vancouver David został bohaterem, strzelając hat-tricka i pomagając Kanadzie rozgromić Katar 6:0, zapewniając drużynie największe zwycięstwo w historii Mistrzostw Świata.

To dopiero trzeci występ Kanady na największym turnieju piłkarskim na świecie. Przed Mistrzostwami Świata w 2026 roku nie zdobyli ani jednego punktu w sześciu meczach. Jednak po dwóch rundach gospodarze mają 4 punkty i ogromną szansę na awans po raz pierwszy poza fazę grupową.
Według Davida zwycięstwo nad Katarem znaczy o wiele więcej niż tylko trzy punkty: „Ten wynik i ta drużyna znaczą wiele. Byliśmy już na Mistrzostwach Świata, ale nie wygraliśmy ani jednego meczu ani nie zdobyliśmy punktów. Teraz zdobyliśmy pierwszy punkt, a potem wygraliśmy. To ważny krok naprzód na przyszłość”.
„Co ważniejsze, zmieniamy wizerunek kanadyjskiej piłki nożnej” – stwierdził 26-letni napastnik.
Dawid uciszył wszystkich niedowiarków historycznym hat-trickiem.
Wybuchowy występ Davida przeciwko Katarowi był szczególnie godny uwagi, biorąc pod uwagę, że rozegrał cztery kolejne mecze bez strzelenia gola dla reprezentacji. Wątpliwości co do formy najskuteczniejszego strzelca Kanady krążyły już przed meczem.
Trener Jesse Marsch zawsze jednak darzył swojego zawodnika absolutnym zaufaniem. „Odkąd objąłem stery, prowadzi drużynę pod względem liczby bramek, asyst, oczekiwanych bramek (xG) i niemal wszystkich statystyk ofensywnych. David zawsze wie, jak strzelać gole w ważnych meczach. Wierzę, że do końca swojej kariery reprezentacyjnej strzeli dla Kanady ponad 60 bramek” – zapewnił amerykański strateg.
Trzy gole Davida przeciwko Katarowi uczyniły go pierwszym piłkarzem od czasów Geoffa Hursta w 1966 roku, który zdobył hat-tricka u siebie w Mistrzostwach Świata. Przewyższył również liczbę bramek Kanady w sześciu poprzednich meczach Mistrzostw Świata, stając się ich najlepszym strzelcem w historii .

Dawid nie uważał tego jednak za cud: „Zadaniem napastnika jest strzelanie goli. Jeśli nie strzelisz, jesteś krytykowany. Ale kiedy już strzelisz, to co innego” – powiedział.
Kanada prowadzi obecnie w Grupie B dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu niż Szwajcaria. Remis w meczu finałowym wystarczyłby gospodarzom, aby po raz pierwszy zakwalifikować się do Mistrzostw Świata. David upiera się jednak, że celem Kanady pozostaje zwycięstwo.
„Wiemy, że różnica bramek może być bardzo ważna i już wypracowaliśmy sobie dużą przewagę. Ale podejście się nie zmieni. Kanada przystąpi do meczu ze Szwajcarią z jedynym celem – zwycięstwem” – podkreślił urodzony w 2000 roku napastnik.
Z drużyny, która kiedyś była uważana za słabszą na Mistrzostwach Świata, Kanada stoi teraz przed szansą napisania nowego rozdziału w swojej historii. A Jonathan David jest najbardziej ikonicznym symbolem tej transformacji.
Źródło: https://tienphong.vn/jonathan-david-va-hanh-trinh-thay-doi-hinh-anh-bong-da-canada-post1852734.tpo




























































