
Zdjęcie: Showbox
Gwiazda, urodzona w 1981 roku, niedawno zaliczyła imponujący powrót w filmie „Colony” w reżyserii Yeon Sang Ho. Film został wyświetlony w kategorii „Midnight Screening” na Festiwalu Filmowym w Cannes w 2026 roku. Akcja „Colony” rozgrywa się w świecie, który stoi w obliczu zagrożenia ze strony rozwiniętych zombie w erze zaawansowanej sztucznej inteligencji.
Zupełnie inne doświadczenie na czerwonym dywanie w Cannes.
W filmie Jun Ji Hyun wciela się w Kwon Se Jung, profesor biotechnologii, która zostaje wciągnięta w walkę o przetrwanie, by ocalić ludzkość. To również jej pierwsza współpraca z reżyserem Yeon Sang Ho, twórcą uznanych dzieł, takich jak „Pociąg do Busan” i „Hellbound”.
W niedawnym wywiadzie aktorka przyznała, że od dawna marzyła o współpracy z Yeon Sang Ho. „Ma wyjątkowy styl, nie boi się eksplorować emocji, których inni często unikają, i zawsze opowiada historie w wyjątkowy sposób. Po zakończeniu „Colony” zastanawiałam się nawet, jaki będzie jego kolejny projekt”. Dla Jun Ji Hyun ten projekt pojawił się w szczególnym momencie, kiedy była zmęczona długimi serialami dramatycznymi. „Colony” dał aktorce również pierwszą szansę na udział w Festiwalu Filmowym w Cannes jako artystka z oficjalnie zaproszoną pracą.

Po prawie trzech dekadach w branży rozrywkowej Jun Ji Hyun nadal jest jedną z największych gwiazd Korei Południowej (zdjęcie: Ambasada Francji w Korei Południowej).
Wcześniej wielokrotnie występowała na Festiwalu Filmowym w Cannes jako ambasadorka marki. Jednak to doświadczenie wywołało u mnie zupełnie inne emocje. „Cannes zawsze było wymarzonym kierunkiem dla filmowców. Udało mi się to marzenie zrealizować dzięki reżyserce Yeon Sang Ho. To mój trzeci raz na Festiwalu Filmowym w Cannes, ale pierwszy raz jako aktorka z oficjalnie zaproszonym filmem. To doświadczenie jest naprawdę wyjątkowe i stało się dla mnie motywacją do dalszego rozwoju jako aktorka” – powiedziała.
Pojawienie się Jun Ji Hyun na czerwonym dywanie w Cannes szybko stało się viralem w mediach społecznościowych. Wielu widzów komentowało, że przypomina im Cheon Song Yi – słynną aktorkę z przebojowego serialu „My Love from the Star”. Aktorka roześmiała się, zapytana o te porównania, i przyznała, że wciąż ma wiele wspólnego z postacią, która wywarła duży wpływ na jej karierę. „Nie sądzę, żebym była całkowicie oderwana od postaci, które grałam. Zdecydowanie wciąż noszę w sobie elementy Cheon Song Yi”.

Aktorzy i ekipa serialu „The Colony” na czerwonym dywanie w Cannes (zdjęcie: AP)
Stawienie czoła prawom starzenia się
Pomimo licznych możliwości ekspansji międzynarodowej, Jun Ji Hyun zapewnia, że nadal chce skupić się na rozwijaniu swojej kariery w Korei Południowej. Według aktorki, historie głęboko zakorzenione w lokalnej kulturze tworzą globalną atrakcyjność koreańskiego kina. „Jestem Koreanką i koreańską aktorką. Najważniejsze to zbudować solidny fundament tutaj i dać z siebie wszystko w mojej ojczyźnie. W ten sposób koreańskie kino może nadal podbijać świat” – stwierdziła aktorka.
Jun Ji Hyun szczerze odniosła się do trudnej rzeczywistości, z jaką zmaga się wielu starszych aktorów w branży rozrywkowej. Według niej, wraz z wiekiem liczba ról stopniowo maleje. Dlatego nie przejmuje się już zbytnio swoim dawnym wizerunkiem ani nierealistycznymi celami na przyszłość.

Colony oznacza powrót Jun Ji Hyuna na duży ekran po 11 latach (zdjęcie: Showbox)
„W miarę jak aktorzy się starzeją, możliwości stają się coraz mniejsze. Teraz chcę wcielić się w postacie, które pozwolą mi w pełni wyrazić emocje, które odczuwam w danej chwili. Zamiast tkwić w przeszłości lub zbytnio martwić się odległą przyszłością, chcę skupić się na rolach, które najlepiej mogę zagrać w danej chwili” – powiedziała aktorka.
W niedalekiej przyszłości Jun Ji Hyun powróci na mały ekran w romantycznej komedii fantasy produkcji JTBC , Human X Gumiho . Ten dramat oznacza ponowne spotkanie z Ji Chang Wookiem po ich współpracy przy serialu Colony. Aktorka przyznała, że po pierwszej wspólnej pracy bardzo się do siebie zbliżyli, co zainspirowało ją do podjęcia się nowego projektu z jego znanymi elementami nadprzyrodzonymi. „Często pociągają mnie postacie i historie, które nie do końca przypominają prawdziwe życie. Być może to właśnie czyni mnie wyjątkową aktorką. Nawet teraz perspektywa zagrania dziewięcioogoniastego lisa wciąż mnie ekscytuje” – powiedziała Jun Ji Hyun.
Source: https://vtv.vn/jun-ji-hyun-trai-long-ve-danh-tieng-tuoi-tac-and-lan-dau-den-cannes-10026053121003782.htm








Komentarz (0)