Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Skarbnica dziennikarstwa i całe życie poświęcone podtrzymywaniu pasji.

Byłem oszołomiony widokiem archiwum prasowego, cennej „skarbnicy” dziennikarza Truonga Thanh Nhy – byłego redaktora naczelnego gazety Kien Giang, byłego przewodniczącego Stowarzyszenia Dziennikarzy Prowincji Kien Giang (1992-2007). W tym niewielkim pomieszczeniu znajdowały się historie z jego życia i kariery obejmujące wiele pokoleń i okresów jego dziennikarskiej kariery, naznaczonej wzlotami i upadkami.

Báo An GiangBáo An Giang21/01/2026

Dziennikarz Truong Thanh Nha obok cennego „skarbnicy”. Zdjęcie: GIA KHANH

„Na szczęście, w trakcie mojej kariery dziennikarskiej, pomimo gwałtownych bombardowań i częstych przeniesień biura, udało mi się zachować kilka gazet ruchu oporu oraz gazety z prowincji i miast Delty Mekongu. Pamiętam to doskonale! Pamiętam czasy, gdy nie było pensji, ale bomb i kul było pod dostatkiem” – tak dziennikarz Truong Thanh Nha rozpoczął swoją opowieść.

Powiedzenie „zawód wybiera człowieka” jest w jego przypadku bardzo prawdziwe. Jego przygoda z dziennikarstwem rozpoczęła się dość wcześnie, gdy był jeszcze w szóstej klasie (obecnie gimnazjum). Podążając za ojcem do wioski Vinh Tien w gminie Vinh Hoa, zetknął się z pracą informacyjną i propagandową, zaczynając od bardzo prostych zadań, a następnie stopniowo zdobywał formalne wykształcenie. Krok po kroku uczył się fachu, praktykował go, a następnie, gdy osiągnął biegłość, przekazywał swoją pasję następnemu pokoleniu… pół wieku minęło w mgnieniu oka. Pomijając lata spędzone na polu bitwy, nigdy nie zapomni pożółkłych rękopisów, starannego pisma i doniesień, które za wszelką cenę przekazywał opinii publicznej.

W okresie świąt Tet pracownicy Podkomisji ds. Prasy i Informacji skupiają się na treści i formacie gazety Tet. To zbiorowy wysiłek, duchowy dar dla kadry, żołnierzy i ludzi w okresie wiosennym i w czasie świąt Tet. „Od samego początku towarzysze z Rady Redakcyjnej wspólnie burzyli mózgi, przygotowywali plany i omawiali je; każdemu reporterowi przydzielano konkretne zadania. Atmosfera tworzenia gazety Tet była naprawdę żywa i ekscytująca” – wspominał.

Był pod wrażeniem gazety, która ukazała się przed wyzwoleniem pod tytułem „Zwycięstwo” wiosną 1974 roku. Mając zaledwie 12 stron, format 30 x 40 cm i nakład 5000 egzemplarzy, gazeta była przesiąknięta duchem ofensywy, zdecydowaną obroną wyzwolonych terenów przez ludność i żołnierzy Rach Gia, karą dla wroga za naruszenie Porozumienia Paryskiego oraz licznymi zwycięstwami odniesionymi w nowym roku. Na stronie 3 znajdowała się noworoczna kartka od prezydenta Ton Duc Thanga: „Szczęśliwego Nowego Roku! / Cały kraj zjednoczony, entuzjastycznie naprzód! / Dążcie do rywalizacji i wypełniajcie wszystkie zadania w nowej fazie!”. Dla dziennikarza Truonga Thanh Nha wiosenna gazeta, podczas wojny oporu przeciwko USA, była niezastąpionym źródłem duchowego pożywienia w czasie święta Tet. Gazeta przynosiła radość, ekscytację i optymizm na zwycięskie jutro.

„Bycie reporterem w czasie wojny ruchu oporu wymagało niezwykłej wrażliwości, energii i kreatywności. Kiedy napotykaliśmy na ataki wroga lub odnosiliśmy zwycięstwa, duże czy małe, nasi żołnierze wykorzystywali okazję do spotkań z dowódcami, prominentnymi osobistościami i lokalną społecznością, aby natychmiast o nich informować. Nawet po przywróceniu pokoju proces raportowania był nadal bardzo trudny. Każdy znajdował własną łódź i wiosłował, aby relacjonować zadania, zatrzymując się na brzegu, gdy tylko się zmęczył. Zapłata nie była wysoka, tylko radość z publikacji naszych artykułów” – wspominał pan Nha.

Wychodząc z trudnej sytuacji, pokolenia dziennikarzy takich jak on, starannie gospodarowały swoimi zasobami i zaangażowaniem, rozwijając swój zawód do punktu, w którym mogli „zarobić na życie”, a pozycja zawodu dziennikarskiego stała się jeszcze bardziej uznana w społeczeństwie. W 1986 roku, w zgodzie z atmosferą reform w kraju, dziennikarze w prowincji również zmienili swoje metody dziennikarskie, zwiększając liczbę wydań do dwóch tygodniowo i dodając wydanie niedzielne. Życie dziennikarzy stało się mniej uciążliwe, pozwalając im skupić się na swojej pracy. W tym czasie treści dotyczące bezpieczeństwa, porządku społecznego, artystów i nawiązywania przyjaźni z całego świata zyskały na popularności, stając się powszechnie cenionym źródłem intelektualnego pożywienia dla czytelników z całego świata.

Nadszedł kolejny wiosenny sezon prasowy. Wśród szybkiego, zaawansowanego technologicznie rytmu współczesnego dziennikarstwa, archiwa prasowe dziennikarza Truonga Thanh Nhy stanowią cenną oazę spokoju. Każda stara gazeta to nie tylko dokument historyczny, ale także żywe wspomnienie pokolenia oddanych dziennikarzy, którzy pisali z odpowiedzialnością, wiarą, a nawet krwią i poświęceniem. Przewraca strony starych gazet, jakby szukał przeszłości. Wspomina męczenników: Nguyena Van Duca, Hoanga Hao, Ai Dana, Baya Trana, Ba Trunga, Ho Chau, Baya Ve, Baya Truyena, Tu Xuana… którzy dzielnie poświęcili się dla niepodległości i wolności Ojczyzny, pozostawiając po sobie dzieła dla potomności.

Przekazując swoje przesłanie następnemu pokoleniu, dziennikarz Truong Thanh Nha powiedział: „Chociaż metody dziennikarskie szybko się zmieniają, najważniejszą rzeczą, która nie może się zmienić, jest etyka zawodowa. Fundament zawodu, czystość serca i bystrość dziennikarza, nigdy nie mogą zaniknąć”. Nigdy nie zapomnimy tej rady, bo „jeśli serce nie jest czyste, pióro nie może być ostre – to pewne!

GIA KHANH

Źródło: https://baoangiang.com.vn/kho-tang-bao-chi-and-a-lifetime-of-preserving-the-art-a474418.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
zawsze noś promienny uśmiech

zawsze noś promienny uśmiech

Przynoszenie ciepła do domu

Przynoszenie ciepła do domu

Daj z siebie wszystko.

Daj z siebie wszystko.