
Rzeczywistość ta wymaga pilnego odejścia od biernego podejścia na rzecz proaktywnego zapobiegania, zarządzania prawami i zbudowania zsynchronizowanego fundamentu między ramami prawnymi, technologią i świadomością społeczną.
Liczne naruszenia w środowisku cyfrowym.
Wraz z szybkim rozwojem publikacji elektronicznych i przejściem na środowisko cyfrowe, nastąpił gwałtowny wzrost naruszeń praw autorskich w cyberprzestrzeni.
Wcześniej naruszenia praw autorskich występowały głównie w formie nielegalnego drukowania, komercyjnego kserowania lub nieautoryzowanej reprodukcji… ale teraz naruszenia te znacznie przeniosły się do środowiska cyfrowego, charakteryzującego się znacznie wyższym poziomem wyrafinowania. Krótko po publikacji publikacje elektroniczne można zeskanować, przekonwertować do formatu PDF, EPUB lub audiobooków, a następnie rozpowszechniać za pośrednictwem mediów społecznościowych, pirackich stron internetowych, darmowych czytników e-booków, pamięci masowej w chmurze lub prywatnych grup na Telegramie, Facebooku i Dysku Google.
Wiele firm zgłasza, że powyższa sytuacja rozwija się w alarmująco szybkim tempie. Co ciekawe, technologia sztucznej inteligencji (AI) zaczyna być również wykorzystywana do „odczytywania” treści książkowych w formacie wideo , transmisji na żywo lub tworzenia produktów pochodnych z danych chronionych prawem autorskim bez zgody właściciela praw autorskich. Według raportów branżowych, szkody spowodowane naruszeniami praw autorskich w sektorze treści cyfrowych w Wietnamie wynoszą około 7 bilionów VND rocznie.
Jednym z głównych wyzwań współczesności jest trudność w identyfikowaniu i reagowaniu na naruszenia w środowisku online. W szczególności, osoby naruszające prawo często korzystają z platform transgranicznych, serwerów zlokalizowanych za granicą, anonimowych kont lub stale zmieniają nazwy domen, aby uniknąć odpowiedzialności karnej…
Kolejnym istotnym faktem jest znaczna luka między wykrywaniem naruszeń a możliwością przetwarzania dowodów prawnych. Zgłaszanych jest wiele podejrzanych linków, ale brakuje wystarczających dowodów, aby podjąć działania ze względu na rozproszone dane, indywidualnie przechowywane umowy o prawach, brak scentralizowanego mechanizmu wyszukiwania i brak wspólnego standardu danych.
Bazując na tym doświadczeniu, wiele organizacji uważa, że skuteczna ochrona praw autorskich w sferze cyfrowej nie może ograniczać się wyłącznie do działań podejmowanych po naruszeniu, ale wymaga ustanowienia od samego początku kompleksowego mechanizmu zarządzania prawami, łączącego technologię, dane i prawo.
Wzmocnienie „tarczy” technologicznej.
Biorąc pod uwagę coraz bardziej złożony charakter naruszeń, Dyrektywa Premiera nr 38/CĐ-TTg wzywa do zdecydowanego przejścia od podejścia „po wystąpieniu naruszenia” do podejścia „proaktywnego zapobiegania”, w którym technologia i koordynacja międzyagencyjna będą stanowić filary ochrony praw własności intelektualnej w środowisku cyfrowym.
Według Urzędu ds. Praw Autorskich wdrażane są trzy kluczowe rozwiązania, w tym: wymóg, aby platformy pośredniczące usuwały treści naruszające prawa autorskie w ciągu 24 do 72 godzin; stworzenie mechanizmu ochrony praw autorskich w środowisku AI w celu zapobiegania nieautoryzowanemu wykorzystaniu danych do szkolenia modeli; oraz wzmocnienie postępowania w przypadku zorganizowanych naruszeń za pomocą środków administracyjnych lub karnych.
Z perspektywy biznesowej wiele organizacji uważa, że udoskonalenie ram prawnych jest pilną potrzebą. Przedstawiciel Alpha Books Joint Stock Company stwierdził, że konieczne jest doprecyzowanie obowiązków platform pośredniczących, dostawców usług cyfrowych i jednostek zajmujących się przechowywaniem danych; uzupełnienie mechanizmów postępowania z nielegalną dystrybucją publikacji elektronicznych; udoskonalenie przepisów dotyczących dowodów elektronicznych; oraz zbadanie mechanizmów zarządzania wykorzystaniem danych chronionych prawem autorskim w szkoleniach z zakresu sztucznej inteligencji. Wiele firm zaproponowało stworzenie mechanizmu „powiadomień i usuwania”, mającego na celu skrócenie czasu przetwarzania, zwiększenie wspólnej odpowiedzialności platform cyfrowych oraz umożliwienie stosowania tymczasowych środków blokowania stron internetowych z poważnymi naruszeniami.
Spółka akcyjna BOOKAS zaproponowała, aby Wietnamskie Stowarzyszenie Wydawców przeanalizowało możliwość utworzenia Centrum Praw Autorskich w sektorze wydawniczym, które wspierałoby weryfikację praw autorskich, standaryzowało dane o prawach autorskich, śledziło pochodzenie publikacji oraz koordynowało rozpatrywanie naruszeń zarówno w przypadku publikacji drukowanych, jak i elektronicznych. Według spółki, utworzenie scentralizowanej bazy danych o prawach autorskich pomoże zwiększyć przejrzystość działań związanych z eksploatacją, zidentyfikować właścicieli praw autorskich, zakres eksploatacji i okres ważności każdej publikacji, a także stworzyć warunki dla wydawców, dystrybutorów i platform cyfrowych do współpracy w ramach wspólnej infrastruktury danych.
Ponadto należy przeprowadzić badania nad przypisaniem unikalnych identyfikatorów lub mechanizmów śledzenia do każdej publikacji, aby ułatwić weryfikację i porównywanie danych w przypadku wykrycia naruszeń. Uważa się to za odpowiednie podejście, zgodne z długoterminowymi wymogami transformacji cyfrowej i zarządzania danymi w branży wydawniczej. W związku z tym konieczne jest wzmocnienie koordynacji między organami regulacyjnymi a platformami transgranicznymi, takimi jak Facebook, YouTube, TikTok, Telegram i Google Play, aby skrócić czas usuwania treści naruszających prawa; a także zbadanie i opracowanie odrębnych ram prawnych dla publikacji elektronicznych przeznaczonych dla dzieci.
Z technicznego punktu widzenia, firmy z branży publikacji cyfrowych stopniowo inwestują w różnorodne rozwiązania technologiczne, aby zwiększyć swoje możliwości samoobrony. Technologia zarządzania prawami cyfrowymi (DRM) jest wdrażana w celu szyfrowania treści, kontrolowania praw dostępu, ograniczania liczby urządzeń korzystających z treści oraz zapobiegania nieautoryzowanemu pobieraniu. Wiele organizacji wdrożyło identyfikujące znaki wodne w celu śledzenia źródła treści, opracowało mechanizmy zarządzania sesjami logowania oraz wykorzystało sztuczną inteligencję i Big Data do skanowania i wykrywania treści naruszających prawa w mediach społecznościowych, na stronach internetowych lub platformach przechowywania danych.
W praktyce wiele firm uważa, że inwestowanie w technologię jest wymogiem obowiązkowym, ale wysokie koszty i rygorystyczne wymagania techniczne pozostają wyzwaniem dla wielu wydawców, zwłaszcza tych mniejszych. Eksperci przewidują, że w kontekście silnej transformacji cyfrowej, dane o prawach autorskich, technologia zarządzania prawami oraz mechanizmy koordynacji międzysektorowej staną się trzema fundamentalnymi elementami budowy bardziej przejrzystego i zrównoważonego rynku publikacji cyfrowych.
Co więcej, podnoszenie świadomości społecznej na temat praw własności intelektualnej jest również uważane za rozwiązanie długoterminowe. Budowanie nawyku korzystania z publikacji chronionych prawem autorskim, poszanowanie praw autorskich i promowanie zdrowej kultury cyfrowej konsumpcji przyczyni się do stworzenia zrównoważonego środowiska rozwoju dla branży wydawniczej w przyszłości.
Źródło: https://nhandan.vn/la-chan-so-bao-ve-ban-quyen-xuat-ban-post966410.html







Komentarz (0)