Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Pływające targi w delcie Mekongu

Gazeta internetowa Binh Phuoc, wiadomości online z Binh Phuoc, wiadomości o Binh Phuoc. Wiadomości z Binh Phuoc i ze świata, bieżące wydarzenia, polityka, gospodarka, edukacja, bezpieczeństwo w Binh Phuoc, konstytucja, prawo, nauka, technologia, zdrowie, styl życia, kultura, relaks, społeczeństwo, najnowsze wiadomości, młodzież z Binh Phuoc, sport, Dong Xoai, Bu Dang, Loc Ninh, Phuoc Long…

Báo Bình PhướcBáo Bình Phước31/05/2025


O 4 rano, gdy pływający targ Nga Nam (miasto Nga Nam, prowincja Soc Trang) wciąż pogrążony był w cichej ciemności, pani Nguyen Thi Hau poruszyła się i zapaliła kadzidełko na dziobie swojej łodzi. Widząc, że ktoś się zbliża, pani Hau szybko zapytała: „Chcesz kupić ananasy? 3000 dongów za małe, 5000 dongów za duże. Na mojej łodzi zostało jeszcze prawie tysiąc”. Dowiedziawszy się, że to turysta zwiedzający i robiący zdjęcia, pani Hau westchnęła: „Nie ma już tej tętniącej życiem sceny na pływającym targu, gdzie ludzie kiedyś kupowali i sprzedawali, żeby robić zdjęcia, proszę pana. Wszyscy poszli na targ na lądzie”.

W 2011 roku na pływającym targu Cai Rang regularnie pojawiało się około 500-700 handlarzy, którzy przywozili swoje produkty na sprzedaż. Zdjęcie: Nguyen Thang/Vietnam Photo News

Zanim światło w pełni oświetliło ich twarze, pan Nguyen Van Hung (mąż pani Hau) również poruszył się przez sen. Widząc gości, pan Hung powiedział: „Jakieś dziesięć lat temu moja rodzina mieszkała w Long My i chodziliśmy na targ cztery razy w miesiącu. Za każdym razem nasza łódź była załadowana 4-5 tonami owoców. Płynęliśmy kanałem Xang do pływających targów w Nga Nam i zatoce Nga i w ciągu 4-5 dni wszystkie nasze towary były wyprzedane”.

Według pana Hunga, w tamtym czasie cały dystrykt Long My tętnił życiem, bo ludzie udawali się na pływający targ Nga Nam. Nawet biedne rodziny musiały kupować małe motorówki, żeby popłynąć na targ, sprzedać ananasy i kupić artykuły pierwszej potrzeby dla swoich rodzin. Teraz jednak jego łódź jest jedyną w całym dystrykcie Long My, która zakotwiczyła w Nga Nam na pięć dni i zdołała sprzedać tylko jedną trzecią przywiezionych ananasów. Patrząc na stertę ananasów, która zaczynała zmieniać kolor z żółtego na ciemny, pan Hung westchnął: „Chyba będę musiał zejść na ląd i wywiesić tabliczkę z napisem »sprzedam z ogromną zniżką«, żeby zobaczyć, czy uda mi się coś uratować!”.

Na pływających targowiskach w delcie Mekongu, na dziobie łodzi często umieszcza się tyczkę, aby wystawić produkty rolne, ułatwiając kupującym ich identyfikację. Zdjęcie: Nguyen Thang/Vietnam Photo News. Tętniące życiem targowisko pływające w zatoce Nga w 2011 roku. Zdjęcie: Nguyen Thang/Vietnam Photo News.

Wzdłuż tego odcinka brzegu rzeki Nga Nam, gdzie spotyka się pięć rzek, płynąc do pięciu różnych miejsc: Ca Mau , Vinh Quoi (Soc Trang), Long My (Hau Giang), Thanh Tri (Soc Trang) i Phung Hiep (Hau Giang), zakotwiczone jest około tuzina łodzi sprzedających arbuzy, ananasy i kokosy.

Obok łodzi pana Hunga i pani Hau znajdowała się łódź pana Le Van Dinha, na której sprzedawano arbuzy. Gdy słońce padało na rzekę, pan Dinh obudził się, zapalił kadzidełko, położył je na dziobie łodzi i wybrał zwiędłe arbuzy, które wrzucił do rzeki jako pokarm dla ryb. Pan Dinh płynął w górę rzeki z Vinh Quoi do Nga Nam, zakotwiczając łódź, aby sprzedawać swoje towary przez trzy dni. Dziś rano tylko dwie restauracje przypłynęły na jego łódź, aby kupić ponad 20 arbuzów i obsłużyć swoich klientów tego dnia. Po sprzedaniu skromnego asortymentu przechodzącym klientom, pan Dinh przyniósł serwis do herbaty i zaprosił nas na swoją łódź. Westchnął i powiedział: „Pomyślcie tylko, dzięki rozwojowi dróg i łatwemu dostępowi dla motocykli i samochodów, ludzie jeżdżą na targowiska lądowe, handlarze jadą prosto do sadów, żeby kupować, więc po co mieliby chodzić na pływający targ? Poza tym w delcie Mekongu nie ma już sezonu powodziowego; bez wody łodzie i statki mają trudności z nawigacją, więc kto by jeszcze poszedł na pływający targ?”

Na pływającym targu Nga Nam, oprócz pana Hunga i pana Dinha, jest około tuzina innych handlarzy, którzy zacumowali swoje łodzie i trzymają się targu. Według pana Hunga: „Nie ma zysku w takim żeglowaniu na targ. Po prostu całe życie spędziliśmy dryfując po wodzie, jesteśmy przyzwyczajeni do życia na łodziach, więc niechętnie się zmieniamy. Ale z wiekiem młodsze pokolenie może nawet nie wiedzieć, czym jest pływający targ!”

Pan Hung czuł, jak poranna herbata ściska mu żołądek. Wróciliśmy do skrzyżowania Five-Way Junction, wspięliśmy się na maszt telefonii komórkowej, żeby popatrzeć i zobaczyliśmy, że odnoga rzeki prowadząca do Ca Mau była całkowicie porośnięta hiacyntami wodnymi. Od czasu pandemii COVID-19 żaden statek nie przepłynął przez to skrzyżowanie.

Obszar, w którym spotykają się siedem rzek, miejsce spotkań pływającego targu w Zatoce Nga przed 2019 rokiem, jest obecnie opuszczony przez handlarzy. Zdjęcie: Nguyen Thang/Vietnam Photo News

Pojechaliśmy w górę rzeki kanałem Xáng Sà No do pływającego targu Ngã Bảy (w okręgu Ngã Bảy, miasto Ngã Bảy, prowincja Hậu Giang ). Według informacji Komitetu Ludowego prowincji Hậu Giang, Pływający Targ Ngã Bảy, znany również jako Pływający Targ Phụng Hiệp, od dawna słynie z ponad stuletniej historii i tętniącej życiem atmosfery handlowej, uważanej za najbardziej tętniącą życiem w delcie Mekongu. Targ powstał około 1915 roku, położony u zbiegu siedmiu rzek: Cái Côn, Mang Cá, Búng Tàu, Sóc Trăng, Xẻo Môn, Lái Hiếu i Xẻo Vong.

Z perspektywy drona, zbieg siedmiu odnóg rzeki służy teraz tylko łodziom, a wzdłuż obu brzegów ciągną się tętniące życiem domy. Co ciekawe, nie ma już śladu po niegdyś słynnym pływającym targu. Zatrzymując się przy przydrożnym stoisku z napojami, zapytałem właścicielkę, ale odpowiedziała mi tylko krótko: Przed pandemią COVID-19 targ odbywał się dokładnie w tym miejscu, ale od tamtej pory nie widziano już nikogo, kto by tam chodził.

Wróciliśmy do Can Tho, krainy białego ryżu i czystej wody. Podczas spaceru po nabrzeżu Ninh Kieu, gdzie organizowane są wycieczki na pływający targ Cai Rang, właściciel łodzi turystycznej poinformował nas, że pływający targ nadal istnieje, ale łodzie nie są już tak liczne jak kiedyś, ponieważ dusza pływającego targu – kupcy – stopniowo zanika.

Pływający targ Cai Rang (miasto Can Tho) tętni życiem i przyciąga turystów od 5:00 do 8:00. Zdjęcie: Thong Thien/Vietnam Photo News.

O 5 rano wynajęliśmy łódź turystyczną, która odpłynęła z nabrzeża Ninh Kieu na pływający targ Cai Rang. Słońce jeszcze nie wzeszło, ale rzeka Can Tho tętniła już życiem – łodzie turystyczne zabierały turystów na pływający targ. Naszym sternikiem był Nguyen Duoc, który od ponad 20 lat prowadzi łodzie po pływającym targu. Siedząc na kołyszącej się łodzi, Duoc opowiadał: „Pływający targ jest teraz zupełnie inny niż kiedyś. Wtedy szczyt sezonu przypadał na okres od świtu do zmierzchu, a łodzie wiozły owoce, warzywa i fasolę stłoczone wzdłuż rzeki. Teraz, dzięki wygodnemu handlowi lądowemu, wielu kupców przeniosło się na ląd, aby prowadzić swój biznes”.

Zaobserwowaliśmy, że na pływającym targu Cai Rang pozostało tylko około 20 dużych łodzi specjalizujących się w sprzedaży produktów rolnych. Dang Van Nam, handlarz na pływającym targu, powiedział, że łodzie kupców sprzedają tu tylko produkty rolne o długim terminie przydatności, takie jak tykwy, dynie i kokosy… podczas gdy reszta to małe łodzie sprzedające owoce turystom. Podobnie jak pan Hung i pan Hinh na pływającym targu Nga Nam, pan Nam jest przyzwyczajony do życia pływającego handlarza; łódź jest jego domem, rzeka Can Tho jego ojczyzną, więc niechętnie schodzi na ląd. „Pewnego dnia będę musiał porzucić łódź i znaleźć inną pracę, żeby się utrzymać, bo sprzedaż towarów na pływającym targu jest teraz bardzo słaba!”, westchnął pan Nam.

Turyści delektują się zupą z makaronem na rzece na pływającym targu Cai Rang. Zdjęcie: Le Minh/Vietnam Photo News. Turyści kupują owoce na pływającym targu Cai Rang. Zdjęcie: Le Minh/Vietnam Photo News.

Zatrzymaliśmy się przy łodzi pani Nguyen Thi Kim Chuong, która specjalizuje się w serwowaniu napojów i przekąsek na pływającym targu Cai Rang. Pani Chuong powiedziała, że ​​kiedyś łodzie z produktami rolnymi tętniły życiem, ale teraz zastąpiły je łodzie przewożące turystów. Jej łódź, która sprzedaje kawę, słodzoną herbatę, mleko sojowe itp., codziennie sprzedaje je kilkudziesięciu turystom; choć niewiele, to wystarcza, żeby się utrzymać.

Według Ludowego Komitetu Miasta Can Tho, od 2016 roku miasto realizuje projekt „Ochrona i rozwój pływającego targu Cai Rang”. W 2024 roku sektor turystyki będzie nadal doradzał w sprawie projektu ochrony pływającego targu Cai Rang i opracuje „Rezolucję określającą politykę wspierania rozwoju turystyki w mieście Can Tho do 2030 roku”, ze szczególnym uwzględnieniem rozwoju turystyki na pływającym targu Cai Rang. Do tej pory miasto Can Tho siedem razy zorganizowało Festiwal Turystyki Kulturowej Pływającego Targu Cai Rang, aby promować i stymulować turystykę. Jednak wielu turystów uważa, że ​​oferta turystyczna pływającego targu Cai Rang jest nadal monotonna i nudna. „Poszliśmy na pływający targ na śniadanie i kawę, a potem wróciliśmy do domu. Nie mogliśmy kupić owoców, ponieważ były 4-5 razy droższe niż na targu lądowym” – powiedział turysta Le Van Minh z Sajgonu.


Wielu badaczy kultury uważa, że ​​„dusza targowiska pływającego tkwi w kupcach”. Jednak wraz z rozwojem handlu elektronicznego i transportu drogowego, kupcy na targowiskach pływających stopniowo zanikają. Według statystyk Komitetu Ludowego miasta Can Tho, przed pandemią COVID-19 na targowisku pływającym Cai Rang działało około 500-700 kupców, którzy przywozili łodzie handlowe, ale obecnie uczestniczy w nim zaledwie około 30-50 kupców. „Jeśli dobrze zorganizujemy targowisko pływające, łącząc je z turystyką i skutecznie organizując działania, wartość targowiska pozostanie nienaruszona, a nawet wzrośnie” – zasugerował dr Tran Huu Hiep, wiceprezes Stowarzyszenia Turystyki Delty Mekongu.

Źródło: https://baobinhphuoc.com.vn/news/20/173394/lenh-denh-cho-noi-mien-tay


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Drzewo płomieniste na wzgórzu A1

Drzewo płomieniste na wzgórzu A1

„Biżuteria z muszelek – piękno z morza”

„Biżuteria z muszelek – piękno z morza”

Festiwal wyścigów łodzi koszykowych Cua Lo

Festiwal wyścigów łodzi koszykowych Cua Lo