
Radość piłkarzy PSV Eindhoven po strzeleniu gola Liverpoolowi – zdjęcie: REUTERS
Chociaż wiadomo było, że Liverpool jest w słabej formie, nikt nie mógł uwierzyć, że przegrają 1:4 ze znacznie słabszą drużyną, taką jak PSV Eindhoven. I to nawet nie biorąc pod uwagę, że grali u siebie, na Anfield.
Pod każdym względem, od obrony po atak, Liverpool grał poniżej standardów czołowych drużyn.
W 5. minucie środkowy obrońca Virgil Van Dijk – najpewniejszy obrońca Liverpoolu – popełnił błąd, zagrywając piłkę ręką w polu karnym, co dało PSV Eindhoven rzut karny.
Niezrozumiałe jest, jak środkowy obrońca klasy światowej, taki jak Van Dijk, mógł wykonać tak głupią piłkę ręką. Skacząc, by wybić piłkę po rzucie rożnym PSV Eindhoven, Van Dijk uderzył ją dłonią, jakby grał w siatkówkę.
Ivan Perišić nie zmarnował okazji i wykorzystał rzut karny, strzelając otwierającą mecz bramkę.
Dziesięć minut później Liverpool wyrównał wynik na 1:1 dzięki dobitce Dominika Szoboszlaia z bliskiej odległości. Ten gol podniósł morale piłkarzy Liverpoolu, którzy w kolejnych minutach grali skuteczniej.

Rozczarowanie Salaha po porażce Liverpoolu – zdjęcie: REUTERS
W rzeczywistości mieli dwie klarowne okazje, by przebić się przez obronę przeciwnika, ale szczęście nie sprzyjało Hugo Ekitiemu (31. minuta) i Virgilowi van Dijkowi (32. minuta). Obie drużyny schodziły na przerwę z wynikiem 1:1, co dawało Liverpoolowi duże nadzieje. Kibice na Anfield nie mogli jednak przewidzieć katastrofy, jaka miała nastąpić w drugiej połowie.
W 56. minucie Mauro Júnior przedryblował ze skrzydła prosto przez środek i idealnie podał do Guusa Tila, który wpakował piłkę do siatki, dając PSV Eindhoven prowadzenie 2:1. Liverpool po strzeleniu gola był zmuszony do ataku, ale wciąż mając problemy ze znalezieniem wyrównania, stracił trzeciego gola.

Drybling van Dijka przypominający grę w siatkówkę doprowadził do przyznania rzutu karnego Liverpoolowi – zdjęcie: REUTERS
W 72. minucie środkowy obrońca Ibrahima Konate źle ocenił sytuację, dając Ricardo Pepiemu okazję do przejęcia piłki, dryblingu prosto w pole karne i strzału, który trafił w słupek. Piłka odbiła się, a Couhaib Driouech znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie, dobijając ją, powiększając przewagę PSV Eindhoven do 3:1.
W 90+1 minucie sytuacja Liverpoolu pogorszyła się jeszcze bardziej. Esmir Bajraktarevic wykonał świetny rajd prawym skrzydłem, a następnie podał piłkę do Couhaiba Driouecha, który przypieczętował zwycięstwo PSV 4:1.
Ta dotkliwa porażka pokazuje, że Liverpool zmaga się ze słabnącą pozycją, a pozycja menedżera Arne Slota jest poważnie zagrożona.
Powrót do tematu
HOAI DU
Źródło: https://tuoitre.vn/liverpool-tham-bai-1-4-truc-psv-20251127054236238.htm







Komentarz (0)