40-dniowa podróż z południa na północ, Quyet Son, rozpoczęła się w dawnej prowincji Long An (zdjęcie: udostępnione przez osobę udzielającą wywiadu)
Do tej pory Son odbył dwie wyprawy motocyklowe z południa do północnego Wietnamu, łącząc turystykę z „polowaniem” na znaki graniczne. Najdłuższa wyprawa trwała prawie 40 dni. „Podróżowanie motocyklem pozwala mi zatrzymać się, gdziekolwiek chcę. Dzięki tym podróżom widzę, jak piękny jest mój kraj i kocham go jeszcze bardziej” – zwierzył się Son.
Prowincja Ha Giang połączyła się z prowincją Tuyen Quang , a jej nowa nazwa to prowincja Tuyen Quang (zdjęcie: udostępnione przez osobę udzielającą wywiadu).
Podróżując samotnie, Son zawsze starannie przygotowuje się do każdej podróży: od dbania o zdrowie i konserwację motocykla, po szczegółowe planowanie trasy, wcześniejsze sprawdzenie każdego celu podróży i pobranie map offline na wypadek utraty sygnału telefonu. „Wiedza i kilka podstawowych umiejętności są bardzo ważne, aby proaktywnie radzić sobie z nieoczekiwanymi sytuacjami. W moim plecaku zawsze znajdują się niezbędne leki, olej silnikowy i podstawowe narzędzia do napraw” – dodał Son.
Po skompletowaniu swojej kolekcji Son nie poprzestał na tym i powiedział, że planuje kolejne podróże w celu zapoznania się z mapą 34 prowincji i miast po połączeniu.
„Połączenie prowincji i miast otwiera przede mną nowe możliwości. Chcę uchwycić na zdjęciach te nowe granice administracyjne. To ten sam kraj, ale jestem pewien, że zdobędę zupełnie nowe doświadczenia, po części dlatego, że okolica ma większy potencjał rozwoju, a po części dlatego, że wybiorę miejsca zupełnie inne niż podczas mojej poprzedniej podróży. Nadal będę podróżował motocyklem, tak jak zawsze, aby w pełni doświadczyć każdej drogi w mojej ojczyźnie” – powiedział Sơn.
Dla Sona każda podróż jest wyprawą mającą na celu zachowanie młodości, udokumentowanie zmian w kraju i przypomnienie sobie, że warto cenić każde miejsce, które odwiedził.
Moc Chau
Source: https://baolongan.vn/luu-giu-ky-niem-63-tinh-thanh-truc-khi-sap-nhap-a198375.html








Komentarz (0)