Moja matka opowiadała, że w latach 70., będąc młodą kobietą, otworzyła mały sklepik z zupą z makaronem i kawą filtrowaną przy drodze krajowej nr 1, naprzeciwko obecnego urzędu pocztowego Trung Luong-My Tho. Klienci chwalili jedzenie jako pyszne. Głównym celem sklepu było pełnienie funkcji miejsca spotkań żołnierzy komandosów, dostarczających tajne informacje i dokumenty dla rewolucji.

Mama codziennie siada przy filiżance domowej kawy.
Moja matka wielokrotnie musiała przewozić dokumenty i broń sprytnie ukryte w świeżych kokosach, a także kawę, herbatę i kwiaty, aby je ukryć. Ubrana w biały ao dai (tradycyjny wietnamski strój) i niosąc plastikowy kosz z kawą i herbatą do świątyni, zdołała przejść przez wiele rygorystycznych punktów kontrolnych.
Moja matka pojechała do bazy rewolucyjnej w Cai Lay, przywożąc kawę, którą miała zaparzyć własnoręcznie, stosując najprostsze metody wojenne. Te pachnące krople kawy filtrowanej połączyły ją z żołnierzem, który był uzależniony od kawy. Rezultatem tej miłości było zajście w ciążę.

Mama nadal regularnie robi kawę każdego ranka.
Podczas święta Tet w 1973 roku mój ojciec zginął. Zanim dziadek udał się do My Tho, aby odwiedzić synową, polecił babci zachować to w tajemnicy z obawy przed skrzywdzeniem nienarodzonego dziecka. Ale gdy tylko babcia zobaczyła moją matkę, rzuciła się, by ją przytulić, dotykając dłonią jej brzucha i wybuchając płaczem. Mama odłożyła filtr do kawy i nagle zrozumiała, przytłoczona złą nowiną. Być może ta sesja parzenia kawy była najgorszą, jakiej kiedykolwiek doświadczyła w życiu.
Urodziłem się i wychowałem bez ciepła ojcowskiej miłości. Moja matka wychowywała mnie sama i każdego ranka nadal regularnie parzyła filiżankę kawy.

Matka i autorka jako dziecko
Moja babcia, odznaczona tytułem Bohaterskiej Matki Wietnamki, również zmarła. W rocznice śmierci, święta i festiwale, moja mama i ja często ofiarowujemy najwspanialszą, najpyszniejszą wietnamską kawę na ołtarze moich dziadków, wujka i ojca.
Pozwól, że zaproponuję Ci filiżankę gorącej kawy, którą przed chwilą zaparzyła moja mama. Pachnie cudownie!

Autor
(Zgłoszenie do konkursu „Impresje na temat wietnamskiej kawy i herbaty” 2026, będącego częścią 4. edycji programu „Świętujemy wietnamską kawę i herbatę”, organizowanego przez gazetę Nguoi Lao Dong).


Źródło: https://nld.com.vn/ly-ca-phe-cua-ma-196260314163429387.htm






Komentarz (0)