Objęcie funkcji Przewodniczącego Panelu Sędziowskiego jest postrzegane jako nowy kamień milowy w karierze Ly Nha Ky po wielu latach pracy w sztuce, biznesie i działalności społecznej.
Przemawiając podczas ceremonii ogłoszenia, Ly Nha Ky oświadczyła, że zgadza się z misją Miss Cosmo, która promuje holistyczne piękno. W związku z tym, królowa piękności musi wyróżniać się nie tylko urodą, ale także inteligencją, pewnością siebie, niezależnością i umiejętnością tworzenia pozytywnych wartości dla społeczności.
„Nie szukam dziewczyny, która jest piękna tylko na scenie. Chcę zobaczyć kobietę, która potrafi inspirować innych po zawodach. Królowa piękności musi dziś mieć własną historię, ideał życiowy i wiedzieć, jak wykorzystać swój wpływ w pozytywny sposób” – powiedziała Ly Nha Ky.
Według niej, uroda może zrobić pierwsze wrażenie, ale inteligencja i charakter są czynnikami decydującymi o długoterminowym rozwoju. Uczestniczka o uderzającej urodzie, ale pozbawiona umiejętności społecznych, krytycznego myślenia i poczucia odpowiedzialności wobec społeczeństwa, będzie miała trudności ze zostaniem ikoną piękna nowej ery.

Co więcej, Ly Nha Ky wierzy, że uczestniczki, które potrafią pokonać własne ograniczenia, robią większe wrażenie w konkursach piękności. Według niej, droga do zdobycia korony to nie tylko rywalizacja o wygląd, ale także proces samodoskonalenia, nauki i rozwoju.
Ly Nha Ky uważa, że standardy stawiane dzisiejszym królowym piękności znacząco się zmieniły w porównaniu z przeszłością. Oprócz wyglądu, zwyciężczyni musi posiadać wiele cech, takich jak wiedza, umiejętności komunikacyjne, świadomość społeczna i zdolność szerzenia pozytywnych wartości.
„Era monotonnego piękna dobiegła końca. Dzisiejsza publiczność chce widzieć dziewczyny z osobowością, głosem i poczuciem odpowiedzialności za społeczność. Korona ma prawdziwe znaczenie tylko wtedy, gdy nosząca ją osoba wie, jak wykorzystać swój wpływ, aby stworzyć coś dobrego” – powiedziała.
Source: https://baophapluat.vn/ly-nha-ky-chia-se-tieu-chi-lua-chon-hoa-hau-thoi-dai-moi.html








Komentarz (0)