Chanathip błyszczał w meczu z CAHN. |
W 58. minucie, przy wyniku 1:0 dla CAHN, Chanathip Songkrasin z BG Pathum otrzymał prostopadłe podanie od kolegi z drużyny. Pomocnik umiejętnie opanował piłkę w polu karnym, minął dryblingiem Adou Minha i Thanha Longa, po czym oddał potężny strzał.
Bramkarz Nguyen Filip dotknął piłki, ale nie zdołał jej obronić, pozwalając „Thai Messiemu” wyrównać na 1:1. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry zawodnik z numerem 18 strzelił spektakularnego gola strzałem z dystansu ponad 30 metrów, pomagając swojej drużynie wyjść na prowadzenie i wygrać.
Co ciekawe, zawodnik urodzony w 1993 roku wszedł na boisko dopiero na początku drugiej połowy, w obliczu problemów BG Pathum. Pod koniec pierwszej połowy gospodarze grali w dziesiątkę, po tym jak Mateus Fornazari otrzymał czerwoną kartkę za niebezpieczny faul na Bui Hoang Viet Anhu. Co więcej, VAR nie uznał gola dla tajlandzkiej drużyny, co jeszcze bardziej zwiększyło presję na nią.
Po stronie CAHN, zespół trenera Mano Polkinga zaliczył imponującą pierwszą połowę. Alan otworzył wynik na początku, dając reprezentantowi V.League przewagę psychologiczną. Zawodnicy w czerwonych koszulkach nieustannie wywierali presję, stosując wysoki pressing, który dezorientował obronę BG Pathum. Jednak po przerwie CAHN nie zdołało zachować opanowania i straciło kontrolę nad meczem, ostatecznie przegrywając.
Dwie bramki Chanathipa w drugiej połowie pomogły BG Pathum odrobić straty i zdobyć trzy punkty u siebie, mimo gry w dziesiątkę. Dla CAHN ten wynik jest rozczarowujący przed powrotem do V.League.
Source: https://znews.vn/messi-thai-lap-sieu-pham-khien-cahn-thua-nguoc-post1578531.html






Komentarz (0)