Restauracja pho, której właścicielem jest rodzina pani Do Thi Lien (62 lata), położona przy ulicy Nguyen Oanh (dzielnica Go Vap), od wielu lat budzi miłe wspomnienia u wielu wiernych klientów.
Przez dekadę… „bez zamykania się”
Dziś rano w Ho Chi Minh City było chłodno po ulewnym deszczu poprzedniej nocy. Co może być lepszego niż wstać wcześnie rano i delektować się parującą miską pho w taką pogodę? Słyszałem o restauracji pho pani Lien od dawna, zwłaszcza plotkę, że sprzedają 2-3 całe krowy dziennie, ale dopiero teraz miałem okazję ją odwiedzić.
Specjalna miska pho w restauracji pani Lien jest przepełniona.
W przestronnej, rodzinnej restauracji z dziesiątkami stolików, byłem przytłoczony ilością jedzenia wystawionego na ladzie. Przed wejściem stały ogromne misy wypełnione kośćmi wołowymi, wielki garnek bulionu oraz stosy ogonów wołowych, mostka, flaków, klopsików, ścięgien i żeberek… wszystko ułożone na tacach.
Na mój widok właściciel serdecznie mnie powitał. Korzystając z okazji, zapytałem o słynną reputację tej restauracji. „Czy to prawda, że wasza restauracja sprzedaje 2 lub 3 krowy dziennie, jak powiadają?” – zapytałem. Słysząc moje pytanie, właściciel uśmiechnął się i powiedział:
Cena pho waha się tu od 45 tys. do 70 tys. VND.
Po wysłuchaniu słów właścicielki byłam nieco zaskoczona. Ale patrząc na stały napływ klientów, ilość wystawionego jedzenia i godziny otwarcia restauracji, uwierzyłam, że to prawda.
Wielu stałych bywalców żartobliwie nazywa tę restaurację „tą, która nie zamyka się od dekady” i nie bez powodu. Według pani Lien, od ponad dekady jej rodzina zdecydowała się na nieprzerwaną sprzedaż bez konieczności zamykania o żadnej porze dnia. Niezależnie od tego, o której porze klienci przychodzą zjeść pho, restauracja jest otwarta, aby zaspokoić ich potrzeby. Wcześniej, jak większość innych lokali, sprzedawała tylko od rana do północy.
[KLIP]: Restauracja pho w Ho Chi Minh City czynna całą dobę, siedem dni w tygodniu.
Jednak aby osiągnąć taką sprzedaż, ona, jej rodzina i pracownicy muszą pracować na zmiany, aby dbać o zdrowie i móc kontynuować sprzedaż w dłuższej perspektywie. Wszyscy już się do tego przyzwyczaili.
Przepis ten odziedziczyłam po babci.
Tutaj każda miska pho kosztuje od 45 000 do 70 000 VND, w zależności od potrzeb klienta. Właścicielka zapewnia, że niezależnie od tego, na co zdecydują się klienci, ona i jej personel dołożą wszelkich starań, aby im sprostać.
Zgłodniałem i zamówiłem specjalną miskę pho za 70 000 VND ze wszystkimi dodatkami. Oprócz świeżej, pysznej wołowiny, najbardziej podobał mi się mętny, a zarazem bogaty bulion. Jestem pewien, że właściciel użył bulionu kostnego gotowanego na wolnym ogniu przez wiele godzin, aby uzyskać ten smak. Osobiście dałbym ogólny smak pho w tej restauracji 8/10.

Właściciel powiedział, że restauracja sprzedaje około jednej krowy dziennie.
Kości wołowe wystawiono na ladzie.
Zgadzając się ze mną, pan Hoa (37 lat, mieszkający w dzielnicy Go Vap), stały klient restauracji, również powiedział, że bulion w tej restauracji serwującej pho to duży plus. Ponieważ mieszka niedaleko, on i jego żona zazwyczaj przychodzą tu na obiad 2-3 razy w tygodniu i jadają tu już od 3 lat, odkąd się tu przeprowadzili. Oprócz przestronnej i przestronnej atmosfery oraz czystego sposobu przygotowywania pho, docenia również entuzjazm i życzliwość personelu i właściciela.
Bulion i harmonijne połączenie składników to duma właścicielki. Ale dla niej najważniejsze w przygotowaniu pysznej miski pho jest „serce”, jakie włożył w nią sprzedawca.
Właścicielka odziedziczyła przepis na pho po swojej babci i matce.
W rozmowie z nami pani Lien powiedziała, że jej babcia ze strony matki przeprowadziła się z Północy do Sajgonu w 1932 roku, aby tam mieszkać i pracować. Później jej babcia otworzyła restaurację serwującą pho, gotując według tradycyjnego przepisu rodzinnego. Babcia zmarła w wieku 70 lat, pozostawiając restaurację serwującą pho i przepis swojej matce.
„Był czas, kiedy moja rodzina miała kilkanaście restauracji w Sajgonie. Ale ponieważ nie mogliśmy nimi wszystkimi zarządzać, ograniczyliśmy ich liczbę do zaledwie dwóch. Ponad 30 lat temu, za radą rodziny, przeprowadziłem się tutaj z Hajfongu , aby prowadzić biznes, odziedziczając restaurację po matce. Początkowo nie przepadałem za tym zawodem, ale zaczął mi się podobać, a potem, nawet nie zdając sobie z tego sprawy, zakochałem się w nim” – powiedział właściciel.
Teraz restauracja stała się powodem do dumy dla pani Lien. Z przyjemnością pracuje z siostrą każdego dnia, aby utrzymać restaurację pho, która należała do jej babci i matki, a także witać swoich klientów.
Link źródłowy






Komentarz (0)