
Festiwal wędkarski w wiosce Diem Pho. Zdjęcie: Archiwum.
Regiony nadmorskie, które przywołują miłe wspomnienia
Fascynują mnie obszary nadmorskie – miejsca, gdzie ciężko pracujący rybacy trzymają się morza, zapuszczając się w głębiny. Poświęciłem dni na zwolnienie tempa, aby lepiej zrozumieć życie na wybrzeżu, ludzi, którzy żyją tam cały rok pośród fal i wiatru. W noce spędzone w wioskach, od północy, szum morza i rytm pracy rozbrzmiewają echem, zarówno blisko, jak i daleko, przeplatając się z pluskiem fal. Odległe światła, przyćmione i zamglone, przypominają kwiaty śpiące w morskiej mgle… Wiele nadmorskich wiosek zapiera dech w piersiach, pozostawiając niezatarte wrażenie na odwiedzających. Nazwy takie jak Sam Son, Hai Tien, Nghi Son, Hai Hoa… są tak piękne, że poruszają serce.
Na początku nowego roku odwiedzający nadmorskie miejscowości mogą z łatwością doświadczyć wyjątkowej kultury w świątecznej atmosferze. Organizowane są liczne festiwale, przyciągające rzesze mieszkańców i turystów. W kwietniu, rozpoczynając sezon turystyczny , odbywają się kolejne, nowoczesne festiwale kulturalne, stając się unikatowym i nowatorskim elementem kultury.
Wspominając plaże prowincji Thanh Hoa, nie sposób nie wspomnieć o Sam Son – gdzie niebo, ląd, rzeki i morze łączą się, tworząc oniryczną urodę; gdzie wartości kulturowe i historyczne przetrwały próbę czasu, kryjąc w sobie wiele historii przesiąkniętych legendami; gdzie tętnią życiem tradycyjne i nowoczesne festiwale, tworząc olśniewającą atmosferę. Nieprzypadkowo Sam Son nazywany jest „letnim rajem”. Tutaj plaża łagodnie opada, pokryta drobnym, białym piaskiem, a jej granice wyznacza zielony łańcuch górski Truong Le…
Co ciekawe, przez lata ludzie przywiązywali ogromną wagę do wierzeń religijnych. Dlatego w nadmorskich wioskach nie brakuje świątyń, pagód, kaplic i sanktuariów. Kompleks świątynny Diem Pho, obecnie położony w gminie Van Loc, to wyjątkowe miejsce duchowe, obejmujące kompleks świątyń, pagód, kaplic i sanktuariów, wszystkie w jednej budowli. Kompleks ten szczyci się różnorodnością kulturową i religijną, w tym: Świątynią Czterech Świętych Matek, Świątynią Matki Boskiej, Pagodą Lien Hoa, Świątynią Boga Wody – Ne Son oraz Świątynią Boga Wieloryba… Podczas świąt i festiwali ludzie z okolic przybywają tu, aby modlić się o spokojne morze, sprzyjającą pogodę oraz obfite połowy krewetek i ryb.
Wiosną wiele osób uczestniczy w Festiwalu Rybołówstwa w Diem Pho. Podstawową wartością festiwalu jest oddanie hołdu historycznym korzeniom, upamiętnienie zasług bogów i przodków, którzy przyczynili się do rozwoju regionu, powstania wioski, rozwoju rzemiosła i budowy wioski Diem Pho. Ponadto, festiwal wyraża życzenia pokoju i szczęścia, modląc się o spokojne morze, spokojne fale oraz obfite połowy krewetek i ryb. Dziś festiwal stał się centrum kulturalnym nie tylko dla mieszkańców Diem Pho, ale także dla turystów z całego świata.
Prosty styl życia
Dawna dzielnica Quang Xuong szczyci się wieloma pięknymi plażami, które pozwalają odwiedzającym doświadczyć wolniejszego tempa życia. Odwiedziłem wiele nadmorskich miejscowości, ale Eo Gió Bãi Ngang (gmina Quang Binh) jest jedną z najbardziej urzekających. Każdy krok, jaki tu stawiam, to jak wejście do zupełnie innego świata . Delikatny szum fal przynosi poczucie relaksu i spokoju. Plaża ma długie odcinki drobnego, białego piasku, a naturalny krajobraz pozostaje w dużej mierze nietknięty. Wartość turystyczna tego miejsca wynika z lokalnej kultury, atmosfery i doświadczeń wioski rybackiej. Odwiedzający mogą delektować się lokalną kuchnią, odwiedzić targ rybny, wziąć udział w grach plażowych i zrobić zdjęcia…

Życie w nadmorskiej wiosce. Zdjęcie: Nguyen Van Hoc
Budząc się rano w nadmorskiej części gminy Quang Binh , można podziwiać wschód słońca i wybrać się na spacer po plaży, aby cieszyć się porannym słońcem. Około 7-8 rano łodzie rybackie wracają na brzeg, a turyści mogą cieszyć się doświadczeniem zakupu świeżych owoców morza bezpośrednio przy nabrzeżu. Łodzie wracają do nabrzeża, niosąc plony nocy, a czasem wielu dni, na morzu. Odgłosy ludzi nawołujących się, śmiech i szum fal tworzą ożywioną atmosferę. Owoce morza są przywożone na brzeg, świeże i lśniące. Handlarze czekają, aby kupić nowo przybyłe połowy i rozprowadzać je daleko i szeroko, przyczyniając się do pysznych posiłków dla rodzin. Atmosfera na targu rybnym jest zarówno gwarna, jak i energetyczna. To miejsce nie tylko handlu, ale także znane miejsce codziennego życia, miejsce ściśle związane z codziennymi zarobkami rybaków.
Nawet po zakończeniu zakupów i sprzedaży, praca rybaków jest daleka od zakończenia. Sieci są rozplątywane, myte do czysta, a następnie suszone na piaszczystej plaży. W południe, gdy słońce jest wysoko, plaża staje się spokojniejsza. Łodzie odpoczywają po połowach niczym kwiaty na złotym piasku. Życie w wiosce rybackiej zdaje się zwalniać. W nadmorskich domach podawane są proste obiady, zazwyczaj dania ze świeżo złowionych owoców morza, pełne smaku morza. Wieczorem mieszkańcy wioski szybko przygotowują sprzęt wędkarski, przygotowując się do kolejnego rejsu. Rytm życia jest regularny, ale nie monotonny; rozumieją morze i żyją w harmonii z jego ogromem.
Dzięki kilku rozmowom z miejscowym rybakiem Vienem Van Thuanem zrozumiałem, że mieszkańcy tej nadmorskiej wioski wierzą, że każdy połów, „otwarcie morza” w styczniu, może zadecydować o tym, czy cały rok będzie obfity, czy ubogi. Dlatego już od pierwszych dni wiosny wiele rodzin przygotowuje ceremonie otwarcia morza, modląc się za łodzie… przekazując życzenia „spokojnej żeglugi” i „spokojnego morza”.
Nguyen Van Hoc
Źródło: https://baothanhhoa.vn/mot-ngay-o-lang-bien-277175.htm







Komentarz (0)