Film „Czerwony deszcz” (scenariusz Chu Lai, reżyseria: Zasłużony Artysta Dang Thai Huyen) trwa 124 minuty. „Czerwony deszcz” – największy projekt filmowy Studia Filmowego Armii Ludowej w ciągu ostatnich 10 lat – wiernie odtwarza zaciętą walkę stoczoną przez naszą armię i lud podczas 81 dni i nocy obrony cytadeli Quang Tri w 1972 roku.


Film rozpoczyna się sceną, w której pociąg wiozący żołnierzy na linię frontu w towarzystwie ich bliskich wyrusza w drogę. Wyruszają z zamiarem poświęcenia wszystkiego Południu i zjednoczeniu kraju, zabierając ze sobą wspomnienia, troski i nadzieje związane z ojczyzną.
Ci żołnierze mieli zaledwie osiemnaście lub dwadzieścia lat i pochodzili z różnych środowisk – studenci, rolnicy, elektrycy… Pochodzili ze wszystkich trzech regionów Wietnamu – północnego, centralnego i południowego – jak powiedział swoim towarzyszom dowódca oddziału 1, Ta: „Wygląda na to, że cały kraj idzie na wojnę”. Od pierwszej chwili wkroczenia na pole bitwy, natychmiast stawili czoła zaciekłości wrogich bomb i pocisków, w tym intensywnemu bombardowaniu i ostrzałowi wzdłuż rzeki Thach Han…
Jednak po chwili oszołomienia młodzi żołnierze rzucili się do walki. Nie tylko widzieli bomby, kule i zaciekłość wroga, ale także otrzymali najbardziej bezpośrednie ostrzeżenie od dowódcy: wejście do Cytadeli oznaczało pewną śmierć. Setki towarzyszy ginęło każdego dnia w tej bitwie, ale ci, którzy pozostali niezłomni. Stawiając czoła życiu i śmierci, znosząc deszcz, zimno i głód, pozostali niezłomni, walcząc do ostatniego tchu.



Obok opowieści o dzielnych młodych żołnierzach walczących z wrogiem o każdy centymetr ziemi, pojawia się opowieść o negocjacjach na konferencji paryskiej pomiędzy przedstawicielami różnych stron, co czyni tę opowieść jeszcze bardziej dramatyczną i znaczącą.
Weteran Ha Van Kham (z okręgu Thanh Sen) powiedział: „Byłem żołnierzem, który brał udział w wielu bitwach podczas wojny oporu przeciwko USA. Oglądając film „Czerwony deszcz”, poczułem się głęboko poruszony, jakbym widział siebie i moich towarzyszy broni walczących w tych bitwach. Film realistycznie odtworzył zacięte bitwy toczone wówczas przez naszą armię i ludzi. Jestem dumny, ale jednocześnie głęboko tęsknię za poległymi towarzyszami broni”.

Pokonując prawie 20 km z gminy Cam Hung, aby wieczorem 21 sierpnia obejrzeć z dziećmi i wnukami pierwszy pokaz filmu „Czerwony deszcz”, pani Hoang Thi Thao (86 lat) była wzruszona: „Cieszę się, widząc moje dzieci i wnuki oglądające film i płaczące. Powiedziałam im: nasz kraj nigdy nie poddał się wrogowi, nawet najsilniejszemu, nawet jeśli oznaczało to poświęcenie. Nasi dziadkowie, ojcowie i wujkowie zawsze byli gotowi stanąć do walki do ostatniego tchu. Musimy być zawsze wdzięczni bohaterskim męczennikom, żołnierzom, którzy chwycili za broń, by bronić Ojczyzny”.
Ostatnie filmy o wojnie w Wietnamie należą do kontrowersyjnego gatunku, nie spełniając oczekiwań dotyczących realizmu scen batalistycznych, a nawet fabuły… Jednak „Red Rain” znacznie przewyższył początkowe oczekiwania wielu osób.

Pan Nguyen Hoanh Hai Trieu (oddział Ha Huy Tap) powiedział: „Film jest wciągający, postacie, mimo że liczne, każda z nich ma swoją historię i odrębną osobowość, a fabuła jest wciągająca. W szczególności film charakteryzuje się misterną scenografią, od szerokokątnych scen bitewnych po sceny walki w zwarciu z wykorzystaniem sztuk walki… wszystko jest bardzo realistyczne i wizualnie oszałamiające. Efekty specjalne eksplozji i strzałów są również znacznie lepsze niż w ostatnich wietnamskich filmach o tej samej tematyce. Wszystko to sprawiło, że film spodobał się młodym ludziom takim jak ja i obudził we mnie silne poczucie dumy narodowej”.
Oprócz bezpośrednich opowieści o żołnierzach walczących na polu bitwy, „Red Rain” przedstawia także czystą, prostą, ale pełną emocji historię miłosną między żołnierzem i przewoźnikiem na rzece Thach Han.

Mocną stroną filmu „Czerwony deszcz” jest w szczególności ukazanie żołnierzy po drugiej stronie linii frontu i ich rodzin (Quang, generał Republiki Wietnamu). Film zawiera wiele metaforycznych i filmowych obrazów, w tym scenę, w której Cuong – żołnierz rewolucji – i Quang walczą wręcz 81. dnia wojny. Obaj padają, gdy Quang zdaje sobie sprawę, że wojna, którą reprezentował, była pozbawiona sensu. Giną od kul niedobitków armii Republiki Wietnamu, a ich szaliki zostają podarte w kształt litery S podczas walki. Podobnie scena pod koniec filmu, po przywróceniu pokoju , gdzie dwie matki dwóch żołnierzy siedzą razem w łódce, puszczając kwiaty do rzeki, aby upamiętnić swoich synów i żołnierzy… To sceny o dialektycznym i głęboko humanistycznym przesłaniu.
Dzięki bogatej treści i walorom artystycznym, „Czerwony deszcz” to film godny obejrzenia w kinach, zwłaszcza podczas ogólnokrajowych obchodów 80. rocznicy Dnia Narodowego Socjalistycznej Republiki Wietnamu (2 września). Film ukazuje ogrom poświęcenia, trudów i rozlewu krwi naszych przodków, którzy poświęcili swoje życie dla pokoju i rozwoju kraju.
Aby sprostać oczekiwaniom naszych widzów, w najbliższych dniach zwiększymy liczbę seansów i priorytetowo wykorzystamy wszystkie dostępne miejsca na seans „Czerwonego deszczu”. Średnio planujemy około 20 seansów „Czerwonego deszczu” dziennie, aby sprostać rosnącemu zainteresowaniu kinem. Obecnie rezerwacje biletów na kolejne cztery dni sięgają 65-70%.
Źródło: https://baohatinh.vn/mua-do-bi-trang-hao-hung-and-man-nhan-post294146.html






Komentarz (0)