W ciągu ostatnich trzech dni wiele miejscowości w prowincji doświadczyło fali upałów, z temperaturami przekraczającymi w niektórych rejonach 40°C. W tym upale, niczym w gigantycznym piecu, życie robotników toczy się bez zmian. Ciężar zarabiania na życie przyćmiewa surową pogodę.
Báo Lào Cai•26/05/2026
W Lao Cai panują już trzy dni ekstremalnych upałów, przez co powietrze jest stale duszne. Mimo ostrzeżeń, by pozostać w domu, wiele osób nadal stawiało czoła palącemu upałowi.
Aby uniknąć najgorętszej pory dnia, na budowach prace popołudniowe zostały przesunięte do godziny 15:00. Mimo to, upał, który nagromadził się od południa, nadal powoduje, że pracownicy obficie się pocą, gdy tylko rozpoczyna się ich zmiana. Najtrudniejsze warunki spotykają pracowników budowy dróg. Muszą oni znosić „podwójny upał” – palące słońce o temperaturze ponad 40°C, ciepło emitowane przez maszyny oraz towarzyszący temu kurz i brud. Pracownik transportuje cement w palącym słońcu, w temperaturze ponad 40 stopni Celsjusza. To naprawdę bardzo trudne zadanie i niewielu ludzi potrafi je wykonać. Pracownicy często decydują się na noszenie kurtek z wentylatorami zasilanymi bateriami lub przykrywanie czapek mokrymi ręcznikami, aby ochłodzić się i zapobiec udarowi cieplnemu podczas długich godzin pracy na świeżym powietrzu.
Aby zarobić na życie w sezonie letnim, kierowcy dostaw są zmuszeni przebierać się za „ninja”. Pomimo dusznego upału, jest to dla nich jedyny sposób, aby chronić swoją skórę i zdrowie przed palącym słońcem.
Bez chłodzących kurtek i motocykli, które mogłyby szybko się przemieszczać, kobiety-uliczne sprzedawcy muszą znosić upał panujący na asfaltowej nawierzchni drogi. Robotnik zastosował metodę polegającą na polewaniu łomu lodowatą wodą, aby go schłodzić. W palącym upale butelki z wodą przyniesione z domu stają się nieocenionym wybawieniem, pomagając pracownikom ugasić pragnienie i natychmiast się ochłodzić. Jednak w tym upale pot lał się strumieniami, gdy tylko się napili.
Bez względu na to, jak surowa jest pogoda, walka o przetrwanie trwa. Po długim, wyczerpującym dniu zmagań z temperaturami przekraczającymi 40°C, wracają do domu z nadzieją na łagodniejsze jutro.
Komentarz (0)