
Wideo : Kowale walczą o przetrwanie w palącym upale.

Dziś wejście do każdego warsztatu kowalskiego w gminie Trieu Loc (dawniej Tien Loc) w prowincji Thanh Hoa przypomina wejście do miniaturowego „wulkanu”. Temperatury sięgają ponad 50 stopni Celsjusza, a do tego dochodzą upały lata, przez co atmosfera wewnątrz warsztatów przypomina rozpalony piec.

Palące słońce sprawiało, że wszyscy czuli się duszno, ale robotnicy nie mogli przestać. W warsztatach piece rozpalały się do tysiąca stopni Celsjusza, a dym, kurz i popiół unosiły się gęstymi kłębami. Odgłosy młotów i kowadeł rozbrzmiewały echem, zagłuszając wszelkie inne dźwięki.

Pan Pham Tri Hung, 65-latek z gminy Trieu Loc, powiedział: „Ta praca jest bardzo ciężka. Zimą siedzenie przy kominku sprawia, że pęka mi twarz, a latem upał jest nie do zniesienia. Zwłaszcza w szczytowych momentach upałów jest tak gorąco, że szczypie mnie w twarz, obficie się pocę, a czasami jestem tak zmęczony i duszny, że muszę odpocząć po pracy”.

Jedynym sposobem, w jaki kowale radzą sobie z upałem podczas pracy, jest wspomaganie się wentylatorami elektrycznymi. Pan Hung stwierdził jednak, że wentylatory pomagają tylko w ograniczonym zakresie, a osiągnięcie całkowitego schłodzenia jest praktycznie niemożliwe w specyficznych warunkach zawodu kowala.

Intensywny żar emitowany przez „dwa strumienie ognia”, palące słońce na zewnątrz i duszący żar kuźni sprawiały, że twarze kowali stale robiły się czerwone, a po ich twarzach spływał pot.

Co więcej, praca w środowiskach o wysokiej temperaturze, takich jak kuźnie kowalskie, łatwo prowadzi do udaru cieplnego i wyczerpania cieplnego. Organizm szybko traci wodę, co powoduje, że kowale są wyczerpani, mają zawroty głowy, a nawet omdlenia, jeśli nie odpoczywają i nie nawadniają się szybko. Intensywne ciepło panujące w kuźni może również uszkodzić skórę. Dym z węgla i pył metalowy powstający w procesie kucia zagraża płucom i układowi oddechowemu pracownika.

Dlatego każdy kowal zakrywał twarz szmatą i nosił na głowie mokry ręcznik, aby uniknąć zawrotów głowy spowodowanych upałem, ale oczy nadal piekły go od popiołu i pyłu.

Aby poradzić sobie z upałem, kowale często muszą wstawać wcześnie rano, korzystając z chwili wytchnienia od słońca, aby pracować do 10:00, a następnie robić sobie przerwę. Po południu, około 16:00, gdy upał ustępuje, wracają do pracy.

Pan Nguyen Van Long, właściciel kuźni Long Ka w gminie Trieu Loc, powiedział: „Jeśli temperatura na zewnątrz wynosi około 38 stopni Celsjusza, piec w warsztacie może osiągnąć temperaturę 44-45 stopni Celsjusza z powodu ciepła emitowanego przez ogień i rozgrzany do czerwoności metal. Duszny upał sprawia, że i tak już ciężka praca staje się jeszcze trudniejsza”.

Praca w wiosce kowalskiej jest bardzo ciężka i zwykle zarezerwowana dla mężczyzn, jednak kobiety tutaj potrafią podejmować się lżejszych zadań, takich jak ostrzenie noży, mocowanie uchwytów i pakowanie produktów.

Kowalstwo zapewniało ludziom bardziej stabilne życie, chociaż było to zajęcie bardzo ciężkie i żmudne.

Pośród palącego letniego upału kowale z Trieu Loc wciąż dzień po dniu podtrzymują ogień w ogniskach, chroniąc swój kunszt. Pomimo „dwóch płomieni” – słońca i pieca – wytrwale pracują, pozostając w swoich warsztatach, pielęgnując swój tradycyjny fach z twardymi dłońmi i niezłomną wolą przezwyciężania trudności związanych z zarabianiem na życie.
Hoang Dong - Phuong Do
Źródło: https://baothanhhoa.vn/muu-sinh-giua-hai-chao-lua-288926.htm






Komentarz (0)