
Wiele osób zarabia o świcie na hurtowym targu rolnym Rach Gia. Zdjęcie: THUY TIEN
Około godziny 3 nad ranem hurtowy targ rolny w okręgu Rach Gia tętni życiem, pełen ludzi i pojazdów. Ciężarówki z różnych miejscowości nieustannie dowożą towary na targ. W świetle lamp tragarze szybko rozładowują towar, przygotowując go do dystrybucji na targowiska i do sklepów. Pan Nguyen Van Tan, mieszkaniec okręgu Rach Gia, który przez prawie 20 lat pracował jako tragarz na targu, powiedział: „Ta praca wymaga zaakceptowania niekonwencjonalnego harmonogramu snu. Podczas gdy inni śpią, my jesteśmy obudzeni. Podczas gdy inni pracują, my przygotowujemy się do powrotu do domu. Chociaż to ciężka praca, każdego dnia zarabiam na utrzymanie mojej rodziny”.
Niedaleko, wielu drobnych handlarzy sortowało i ważył towary, zanim załadowali je na wozy i motocykle, by dostarczyć je na pobliskie targowiska. Niektórzy handlarze twierdzili, że między 3 a 5 rano jest największa aktywność zakupowa i sprzedażowa. Dlatego późne kładzenie się spać i wczesne wstawanie stało się od wielu lat nawykiem. Szybki bochenek chleba, paczka kleistego ryżu lub filiżanka kawy to często ich śniadanie przed rozpoczęciem pracy.
Wzdłuż dróg prowadzących do centrum Rach Gia wiele restauracji serwujących śniadania i kawiarni rozświetla się bardzo wcześnie. Właściciele są zajęci przygotowywaniem składników, rozpalaniem pieców oraz ustawianiem stołów i krzeseł, aby powitać klientów. Klientami są głównie freelancerzy, kierowcy, taksówkarze motocyklowi lub osoby, które muszą zaczynać pracę o świcie.
Pani Hoa, mieszkanka dzielnicy Rach Gia, która od dziesięcioleci sprzedaje kawę na ulicy Hung Vuong, powiedziała: „Moja rodzina wstaje wcześnie, żeby przygotować składniki do sprzedaży. Około 3 nad ranem kierowcy taksówek motocyklowych i freelancerzy zatrzymują się na drinka. Ta praca wymaga wczesnego wstawania, ale zapewnia stały dochód”.
Oprócz restauracji i straganów z napojami, uliczni sprzedawcy również rozpoczynają swoją działalność przed świtem. Obraz pani Nguyen Thi Bich Tuyen, mieszkanki okręgu Rach Gia, pchającej wózek z kleistym ryżem przez ulice i osiedla mieszkaniowe, stał się znajomy wielu osobom. „Sprzedaję kleisty ryż od ponad 5 lat i nie przespałam ani jednej nocy. Budzę się o 2 w nocy, żeby ugotować kleisty ryż na parze, zetrzeć kokos i zrobić sól sezamową. Dokładnie o 5 rano pcham wózek po centrum handlowym Rach Gia. Około 8 rano sprzedaję cały kleisty ryż. Po powrocie do domu robię sobie krótki odpoczynek przed przygotowaniem partii na następny dzień. Każdego dnia zarabiam kilkaset tysięcy dongów” – podzieliła się pani Tuyen.
W rejonach przybrzeżnych poranny rytm pracy jest ściśle powiązany z działalnością rybacką. Zanim wzejdzie słońce, wiele łodzi rybackich powraca po nocy spędzonej na morzu. Atmosfera w portach rybackich tętni od okrzyków i ożywionej wymiany towarów. Rybacy przenoszą na brzeg świeże połowy ryb, krabów i kałamarnic. Czekający handlarze szybko ważą, sortują i ładują towary na ciężarówki, aby przetransportować je na targowiska lub dostarczyć miejscowej ludności. Pan Le Van Thanh, mieszkaniec okręgu Ha Tien, powiedział: „My, rybacy, zazwyczaj opuszczamy port poprzedniego popołudnia, łowimy ryby blisko brzegu, a następnie spieszymy się z powrotem o świcie, aby być gotowymi na targ. Ten zawód jest w dużej mierze zależny od pogody, więc musimy maksymalnie wykorzystać każdy rejs. Jeśli rejs jest korzystny, zarabiamy więcej pieniędzy; jeśli nie, zarabiamy tylko tyle, aby pokryć koszty utrzymania”.
Dla rybaków całonocne czuwanie na morzu stało się powszechną rutyną. Pomimo trudności i zależności od warunków pogodowych, rybołówstwo pozostaje istotnym źródłem utrzymania dla wielu nadmorskich gospodarstw domowych. Łodzie, które cumują o świcie, nie tylko przywożą owoce swojej pracy po długiej nocy, ale także przyczyniają się do zaopatrzenia rynku w świeżą żywność.
Gdy świt rozświetlał ulice, wielu robotników ukończyło już większość swoich zadań. Od tragarzy na targowiskach, drobnych handlarzy, ulicznych sprzedawców po rybaków – każdy z własnym zawodem i w innej sytuacji – wszystkich łączyła pracowitość i chęć poprawy swojego życia. To oni nadawali tętniący życiem rytm codzienności i pisali historie o zwyczajnych, a zarazem prężnych losach.
Thuy than
Źródło: https://baoangiang.com.vn/muu-sinh-luc-rang-sang-a488154.html









