Newcastle pokonało Tottenham 4-0 w 33. rundzie Premier League, awansując na szóste miejsce i spychając Manchester United z walki o kwalifikacje do Ligi Europy.
Premier League ma dwa miejsca w Lidze Europy na sezon 2024-2025, przyznawane drużynie z piątego miejsca i zwycięzcy Pucharu Anglii. Jeśli zwycięzca Pucharu Anglii znajdzie się wśród drużyn, które zakwalifikowały się już do Ligi Mistrzów lub Ligi Europy, szósta drużyna Premier League również zakwalifikuje się do Ligi Europy.
Zwycięstwo Newcastle nad Tottenhamem dało im szóste miejsce i szansę na awans do Ligi Europy w przyszłym sezonie, spychając Manchester United do Conference League – trzeciej ligi europejskiej. Siódme miejsce mogłoby również zapewnić Manchesterowi United miejsce w Lidze Europy w przyszłym sezonie, jeśli Premier League będzie miała pięć miejsc premiowanych Ligą Mistrzów.
Napastnik Anthony Gordon strzelił gola dającego Newcastle prowadzenie 2:0 w meczu z Tottenhamem na stadionie St James Park w Newcastle w 33. kolejce Premier League, 13 kwietnia 2024 r. Zdjęcie: PA
Gordon (po lewej) świętuje swoją bramkę. Zdjęcie: Reuters
Man Utd może wrócić do pierwszej szóstki tylko wtedy, gdy wygra na wyjeździe z Bournemouth w dzisiejszym meczu 13 kwietnia. W pierwszej fazie, pomimo gry na Old Trafford, „Czerwone Diabły” przegrały z tym przeciwnikiem 0:3.
W zeszłym sezonie Newcastle i Manchester United również rywalizowały o trzecie miejsce, ale w tym sezonie obaj zanotowali spadki. Od Bożego Narodzenia zeszłego roku drużyna Eddiego Howe'a znajdowała się poza pierwszą siódemką. Jednak z 10 z ostatnich 12 możliwych punktów awansowała na szóste miejsce, wyprzedzając Tottenham o 10 punktów i mając sześć rozegranych meczów mniej.
Ta porażka wyeliminowała również drużynę Ange Postecoglou z czołowej czwórki. Jeśli Tottenham nie zdobędzie piątego miejsca gwarantującego Ligę Mistrzów w przyszłym sezonie, prawdopodobnie będzie musiał grać w Lidze Europy. To prawdopodobieństwo zależy również w dużej mierze od tego, czy Arsenal i Manchester City zajdą daleko w tegorocznej Lidze Mistrzów.
Niedawny powrót Newcastle do formy jest w dużej mierze zasługą napastnika Alexandra Isaka, który strzelił siedem goli w ostatnich siedmiu meczach. 25-letni napastnik, mierzący 192 cm wzrostu, dysponuje długim krokiem i szybkim przyspieszeniem. Tottenham nadal stosował wysoką linię defensywną, sięgającą środka pola, ale tym razem zapłacił cenę za szybkie kontrataki gospodarzy. Dwie z trzech straconych bramek przez gości padły po długich podaniach do napastników, którzy uniknęli pułapki ofsajdowej.
Umiejętne dryblingi Isaka (drugiego od prawej) posłał Van de Vena na ziemię, co doprowadziło do zdobycia pierwszej bramki dla Newcastle. Zdjęcie: PA
W 30. minucie napastnik Anthony Gordon wyrwał się z pułapki ofsajdowej, podając do Isaka, który wpadł w pole karne. Drybling szwedzkiego napastnika powalił obrońcę Micky'ego van de Vena, który upadł na ziemię, zanim ten strzelił w róg bramki, otwierając wynik spotkania. Zaledwie dwie minuty później obrońca Pedro Porro wykonał nieostrożne podanie do tyłu, pozostawiając Gordona sam na sam z bramkarzem. Zamiast oddać strzał, angielski napastnik ponownie minął Vena, pozwalając Gordonowi na łatwe wbicie piłki w dalszy róg bramki i podwojenie prowadzenia.
Zwycięstwo Newcastle zapewniło sobie na początku drugiej połowy, gdy pomocnik Bruno Guimaraes zagrał długie podanie do Isaka, który wyrwał się z pułapki ofsajdowej i pobiegł skrzydłem. Tym razem Ven zwolnił, aby uniknąć dryblingu, ale Isak pobiegł prosto przed siebie i zewnętrzną częścią prawej stopy skierował piłkę w dalszy róg bramki.
Ven, 23-latek, mierzy 193 cm wzrostu i może pochwalić się najwyższą prędkością w Premier League, wynoszącą 37,38 km/h. W czasie gry w Wolfsburgu holenderski środkowy obrońca był również najszybszym zawodnikiem w Bundeslidze. Według Whoscored , Ven jest trzecim najlepszym obrońcą Tottenhamu w tym sezonie, po Cristianie Romero i Porro.
Tottenham utrzymywał się przy piłce przez 73% meczu, mimo to przegrał 4:0. Oprócz Isaka, Gordon również zaimponował, przyczyniając się do zdobycia trzech bramek. Pod koniec meczu wykonał rzut rożny, który pozwolił środkowemu obrońcy Fabianowi Scharowi skierować piłkę głową do siatki bez krycia przez obrońcę.
Xuan Binh
Link źródłowy









