Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Wytrwałość pana Hoca

(Baohatinh.vn) - Pan Pham Van Hoc (gmina Son Hong, prowincja Ha Tinh), urodzony w życiu pełnym nieustannej ciemności, obciążony troskami o rodzinę i chorą żonę, wytrwał dzięki niezwykłej sile woli.

Báo Hà TĩnhBáo Hà Tĩnh24/12/2025

bqbht_br_1.jpg
Pan Pham Van Hoc cierpi na zanik nerwu wzrokowego.

Pan Pham Van Hoc (ur. 1963) był niewidomy od chwili narodzin. Zanik nerwu wzrokowego sprawił, że jego świat jest wiecznie pogrążony w ciemności. Podczas gdy dzieciństwo innych dzieci jest pełne słońca i nauki, jego naznaczone było niepewnymi krokami i znanymi wołaniami innych, którzy próbowali znaleźć drogę w podupadłym domu w odległej górskiej wiosce.

Rodzice nosili go wszędzie ze sobą, kurczowo trzymając się nikłej nadziei, że medycyna przywróci mu wzrok. Ale jedyną odpowiedzią, jaką otrzymali, była bezradna cisza, ponieważ jego wzrok był nieuleczalny. Od najmłodszych lat pan Hoc był zmuszony pogodzić się z trudną rzeczywistością: spędzić całe życie w ciemności.

Dorastając, nauczył się zapamiętywać wszystko, używając umysłu i zmysłów. Każdy kąt domu, każda ścieżka zapisały się w jego pamięci. Robił najmniejsze rzeczy, jakie mógł, aby pomóc swojej rodzinie, ponieważ bardziej niż ktokolwiek inny rozumiał, że jeśli się podda, ciemność nie tylko wpłynie na jego oczy, ale pochłonie całe jego życie.

bqbht_br_2.jpg
Zachęcany przez urzędników ze Stowarzyszenia Niewidomych w dystrykcie Huong Son (dawniej), pan Hoc wziął udział w zajęciach z zakresu różnych modeli ekonomicznych .

W 1990 roku, mając prawie 30 lat, jego życie potoczyło się zupełnie inaczej. Zachęcony przez urzędników ze Stowarzyszenia Niewidomych w dystrykcie Huong Son (dawniej), pan Hoc dołączył do stowarzyszenia, nauczył się brajla, pszczelarstwa i otrzymał preferencyjne pożyczki. Dla kogoś, kto nigdy nie widział światła, stworzenie modelu ekonomicznego nie było łatwe. Każdego zadania trzeba było nauczyć się ręcznie, ze słuchu i na pamięć. Wielokrotnie użądliły go pszczoły i upadł w ogrodzie, ale nigdy nie myślał o poddaniu się.

Skrupulatnie badał każdy ul, zapamiętując dokładną lokalizację pszczół i każdą ścieżkę w ogrodzie. Zajęło mu to dużo czasu, ale w końcu opanował to zadanie. Podczas gdy inni obserwowali pszczoły oczami, on „widział” je dzięki doświadczeniu i intuicji.

bqbht_br_3.jpg
Mimo swojej ślepoty, skrupulatnie wykonywał wszystkie prace domowe.

„Myślę, że to bardzo proste. Brak wzroku sam w sobie jest wadą; jeśli się poddam, będę cierpiał jeszcze bardziej, a moi bliscy również. Powiedziałem sobie, że jeśli mój wzrok nie jest dobry, muszę sprawić, by mój umysł i ręce były „jaśniejsze” niż u innych. Dopóki żyję, muszę pracować każdego dnia” – powiedział pan Hoc.

Gdy życie zaczęło się stabilizować, pojawiło się kolejne wyzwanie. W 2000 roku jego żona, Nguyen Thi Minh (urodzona w 1961 roku), cierpiała na depresję, a jej stan zdrowia znacznie się pogorszył. W kolejnych latach poddawała się ciągłemu leczeniu i licznym operacjom pęcherzyka żółciowego, ostatecznie w październiku 2025 roku w Szpitalu Ogólnym Nghe An Friendship , całkowicie go usunięto. Od tego czasu niemal cały ciężar rodziny spoczywał na barkach niewidomego mężczyzny.

W ciemności doglądał pszczół, hodował bawoły i kury oraz opiekował się chorą żoną. Pamiętał każde miejsce w domu, każde miejsce, gdzie trzymano rzeczy, każdy krok, który stawiał, by nie budzić chorej żony. Nikt nim nie kierował, tylko jego pamięć i cierpliwość, którą pielęgnował przez dekady życia bez wzroku.

bqbht_br_5.jpg
W ciemnościach zajmował się pszczołami, hodował bawoły i kurczaki oraz opiekował się chorą żoną.

Dopóki ma siły, musi pracować; dopóki może pracować, czuje się potrzebny. Jednak rynek zbytu dla jego produktów, zwłaszcza miodu, jest ograniczony. Pszczelarstwo to ciężka praca i jeśli sezon zbiorów nie przyniesie dobrych cen, cały jego wysiłek pójdzie na marne.

Do tej pory zintegrowany model ogrodu pana Hoca, z 50 ulami i zwierzętami gospodarskimi, generuje dochód w wysokości około 60-70 milionów VND rocznie. To nie tylko wartość ekonomiczna, ale także dowód wytrwałej walki o przetrwanie. Co więcej, chętnie dzieli się on swoimi technikami pszczelarskimi z innymi osobami w podobnej sytuacji lub z lokalnymi mieszkańcami, którzy chcą nauczyć się tego fachu.

bqbht_br_4.jpg
Wytrwałość pana Hoca zyskała mu podziw wielu.

Pan Pham Van Hoc nigdy nie widział światła, ale dzięki czystej determinacji żył życiem wolnym od ciemności. Ciemność nie mogła go ujarzmić; wręcz przeciwnie, to w tej ciemności stworzył światło dla siebie i dla otaczających go ludzi.

W gminie Son Hong pan Pham Van Hoc jest obecnie jedyną osobą całkowicie niewidomą, której udało się rozwinąć prosperujący biznes. Jest naprawdę godnym podziwu wzorem do naśladowania. Pomimo wielu niedogodności, pan Hoc ciężko pracował i zbudował kompleksowy model ogrodnictwa, a w szczególności pszczelarstwa na potrzeby produkcji miodu, co zapewnia stabilny dochód jego rodzinie.

Najbardziej godna podziwu u pana Hoca jest jego siła woli i duch walki z przeciwnościami losu. Pomimo niewidomości, aktywnie się uczy, wytrwale pracuje i nie polega ani nie oczekuje wsparcia ze strony rządu ani społeczności. Chętnie dzieli się również swoim doświadczeniem z sąsiadami, co jest godne pochwały.

Pan Tran Van My – Przewodniczący Stowarzyszenia Rolników Gminy Son Hong

Źródło: https://baohatinh.vn/nghi-luc-cua-ong-hoc-post301737.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
ROZPOCZNIJ DZIEŃ Z ENERGIĄ

ROZPOCZNIJ DZIEŃ Z ENERGIĄ

Przeżyj podróż pociągiem z Hanoi do Hajfong.

Przeżyj podróż pociągiem z Hanoi do Hajfong.

Dźwięk fletu Hmong na przełęczy Tham Ma

Dźwięk fletu Hmong na przełęczy Tham Ma