![]() |
Niedobory etylenu sprawiają, że Japonia stopniowo zmaga się z niedoborem bananów. Zdjęcie: Nikkei Asia . |
Japonia wysyła banany, gdy są jeszcze zielone, a następnie umieszcza je w komorach gazowych z etylenem, aby przyspieszyć dojrzewanie przed dystrybucją na półki supermarketów. Jednak, według Bloomberga, podaż etylenu, gazu produkowanego z nafty (produktu ropopochodnego), w tym kraju staje się coraz mniejsza.
Po zbiorze banany muszą dojrzewać z użyciem etylenu, aby przyspieszyć proces dojrzewania. Bez tego zabiegu owoce nie zmiękną i nie nabiorą charakterystycznej słodyczy, a następnie stopniowo zaczną się psuć. Firma Farmind Corporation, która przetwarza około 30% importowanych do Japonii bananów, ujawniła, że awokado i kiwi również dojrzewają z użyciem etylenu, ale ilość użytego gazu jest znacznie mniejsza.
W zeszłym roku Japonia zaimportowała około miliona ton bananów, co czyni ten owoc jednym z najważniejszych produktów żywnościowych w tym kraju. Zapasy nafty w Japonii spadły o około 25% od początku roku z powodu ciągłych zakłóceń na szlakach żeglugowych przez Cieśninę Ormuz, które blokują około 20% światowych dostaw ropy naftowej. Według Eiji Akashi, Sekretarza Generalnego Japońskiego Stowarzyszenia Importerów Bananów, jest to najpoważniejszy niedobór od 50 lat.
„Ceny mogą wzrosnąć, ale robimy wszystko, co w naszej mocy, aby uniknąć niedoborów. Cała branża bananowa dokłada wszelkich starań, aby utrzymać stabilne dostawy” – powiedział Akashi.
Obecnie banany są nadal dostarczane do sklepów, a niektórzy importerzy zabezpieczyli wystarczającą ilość etylenu na kolejne 2-3 miesiące. Jednak detaliści są pod presją, aby przenieść na konsumentów wyższe koszty związane z produktami petrochemicznymi, takimi jak paliwo, pakowanie i transport.
Dane japońskiego rządu wskazują, że przeciętne japońskie gospodarstwo domowe wydało w 2025 roku około 5200 jenów ( 33 USD ) na banany. Ceny detaliczne bananów w Tokio wzrosły o 4,4% w zeszłym roku i o ponad 30% od 2022 roku.
Niedobór nafty nie ogranicza się do przemysłu bananowego; rozprzestrzenia się na wiele innych sektorów. Producent przekąsek Calbee musiał przejść na czarno-białe opakowania swoich chipsów ziemniaczanych i innych produktów z powodu spadku podaży tuszu. Tusze te zazwyczaj wykorzystują żywice syntetyczne pochodzące z nafty.
![]() |
Niedobór nafty spowodował spadek dostaw farby drukarskiej dla firmy produkującej przekąski Calbee. Zdjęcie: Calbee. |
Podatność Japonii na zakłócenia w dostawach gazu wynika z praktycznie zerowych krajowych rezerw ropy naftowej oraz braku międzynarodowych rurociągów, które zmniejszyłyby zależność od transportu morskiego. Zakłócenie Cieśniny Ormuz miało negatywny wpływ na wyspecjalizowany łańcuch dostaw petrochemicznych w tym kraju, przekształcając odległy konflikt geopolityczny w bezpośrednią presję na podstawowe dobra konsumpcyjne codziennego użytku.
Obecnie japoński rząd stara się uspokoić przedsiębiorstwa i opinię publiczną. Premier Sanae Takaichi oświadczył, że Japonia nadal dysponuje wystarczającymi zapasami nafty, aby zaspokoić popyt krajowy do przyszłego roku.
Obecny niedobór zmusza również firmy przetwórstwa owoców do poszukiwania alternatywnych źródeł etylenu. Catalytic Generators, firma z Wirginii produkująca generatory etylenu wykorzystujące kukurydzę i inne biopaliwa zamiast petrochemikaliów, rozpoczęła eksport swoich maszyn do Japonii, aby wesprzeć firmy borykające się z problemem zabezpieczenia dostaw. Firma poszukuje również partnerów dystrybucyjnych w Japonii.
Tymczasem Farmind Corporation ostrzega, że jej zapasy etylenu maleją i firma aktywnie poszukuje nowych dostawców, zarówno w kraju, jak i za granicą. Według przedstawiciela Farmind, niektóre z tych kosztów wzrosły prawie dziesięciokrotnie. „Jeśli ta sytuacja się utrzyma, banany mogą zniknąć z japońskich stołów rodzinnych” – dodał przedstawiciel firmy.
Źródło: https://znews.vn/nhat-ban-co-nguy-co-thieu-chuoi-post1656180.html










Komentarz (0)