Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Wiele osób pomagało pilotowi Su-22 w lądowaniu.

VnExpressVnExpress09/01/2024

[reklama_1]

Mieszkańcy i władze okręgu Dien Nam Trung w prowincji Quang Nam przewidzieli miejsce lądowania pilota Su-22 po skoku na spadochronie i oczekiwali, gotowi udzielić pomocy.

O godzinie 11:04 9 stycznia samolot Su-22 o numerze 5880, pilotowany przez 36-letniego Do Tien Duca, wystartował z lotniska w Da Nang , aby wykonać lot szkoleniowy dla 929. Pułku, 372. Dywizjonu Obrony Powietrznej Dowództwa Sił Powietrznych. Dziesięć minut później kapitan Duc poinformował dowódcę eskadry, że samolot napotkał problem i nie mógł wylądować.

Otrzymał rozkaz, aby przed skokiem ze spadochronem spróbować skierować samolot z dala od gęsto zaludnionych terenów. „Kapitan Duc podjął próbę skierowania samolotu z dala od terenów mieszkalnych i wyskoczył ze spadochronem w miejscu oddalonym o 19 km na południe od pasa startowego, w gminie Dien Nam Trung, w mieście Dien Ban w prowincji Quang Nam” – powiedział VnExpress podpułkownik Doan The Son, zastępca dowódcy 372. Dywizji.

Świadek katastrofy samolotu: „Eksplozja wstrząsnęła całym domem”

Przebieg wydarzeń w katastrofie samolotu Su-22. Wideo : Dac Thanh - Huy Manh - Do Nam

W tym momencie wielu mieszkańców dzielnic Dien Nam Trung i Dien Nam Bac w miasteczku Dien Ban wpadło w panikę, widząc samolot schodzący nisko, za którym unosiły się smugi białego dymu. Pan Nguyen Tri Thanh, lat 60, został zaskoczony głośną eksplozją podczas przerwy obiadowej. Upuścił pałeczki i wybiegł na zewnątrz, widząc samolot tuż przed katastrofą. Biegał po okolicy, krzycząc: „Samolot się pali!”.

Wokół niego krzyczało wiele osób, niektórzy niosąc dzieci i uciekając. Obok gęstej kolumny dymu wiele osób zauważyło żółty spadochron, który się otworzył, wynosząc pilota w bezpieczne miejsce z samolotu. Wiele osób spekulowało, gdzie pilot mógł się rozbić i pospieszyło na miejsce zdarzenia, aby udzielić pomocy.

Pilot wylądował, ale spadochron zahaczył o drzewo kokosowe. Zdjęcie: Anh Quang

Pilot wylądował, ale spadochron zahaczył o drzewo kokosowe. Zdjęcie: Anh Quang

Po kilku minutach zawisu w powietrzu żółto-biały spadochron wylądował i utknął w drzewie kokosowym, a pilot Su-22 bezpiecznie wylądował. Wielu mieszkańców i policjantów z okręgu Dien Nam Trung czekało, aby pomóc pilotowi odpiąć uprząż spadochronu, a następnie zabrać go na pobliską stację radarową, aby mógł odpocząć.

„Po wylądowaniu pilot był zdrowy i spokojny. Spadochron, który zaplątał się w drzewo kokosowe, został zdjęty i zabrany tego samego popołudnia” – powiedział lokalny mieszkaniec.

Około 200 metrów od miejsca, w którym pilot wyskoczył ze spadochronem, Su-22 rozbił się w ogrodzie warzywnym. Odłamki rozrzucone były na obszarze o długości prawie 300 metrów i szerokości 100 metrów, kilkadziesiąt metrów od domów mieszkalnych. Ogon i silnik samolotu spadły na otwarte pole między dwoma rzędami domów. Wiele grządek warzywnych i upraw uległo spaleniu.

Ogon samolotu spadł na pusty teren między dwoma rzędami domów. Zdjęcie: Dac Thanh

Ogon samolotu spadł na pustą działkę między dwoma rzędami domów. Zdjęcie: Dac Thanh

„Bałam się, że mój dom spłonie, więc nie odważyłam się wrócić do domu. Próbowałam wbiec w bambusowy zagajnik, żeby się schronić przed latającymi odłamkami, ale nogi mi się trzęsły i nie mogłam się ruszyć” – opowiada kobieta pracująca na polu. Powiedziała, że ​​Su-22 rozbił się pionowo i bardzo szybko, nie krążąc.

Przednia część samolotu rozbiła się na polu, tworząc duże wgniecenie, z którego odłamki rozleciały się we wszystkich kierunkach. Niektóre z nich uderzyły w ściany domów, pozostawiając rany; inne wylądowały na ziemi, rozrzucając kurz na falistych dachach domów.

Pan Nguyen Thanh Hung, lat 54, ścinał bananowce na swoim podwórku, gdy został uderzony w głowę kawałkiem szczątków samolotu. Jego żona, pani Phan Thi Tien, lat 46, szła po wodę, żeby ugasić ogień, gdy zobaczyła męża siedzącego przy krzaku bananowca, drżącego w niekontrolowany sposób, z krwią lejącą mu się z głowy.

Pani Phan Thi Tien opowiada o chwili, gdy była świadkiem obrażeń męża w katastrofie lotniczej. Zdjęcie: Nguyen Dong

Pani Phan Thi Tien opowiada o chwili, gdy była świadkiem obrażeń męża w katastrofie lotniczej. Zdjęcie: Nguyen Dong

„Zapytałam go, czy rozpala ogień , bo myślałam, że rozpalił ogień i przypadkowo trafił na minę lądową, odnosząc obrażenia. Ale powiedział, że nie wie, co się stało” – wspominała pani Tien. Pan Hung został następnie przewieziony do szpitala na leczenie ratunkowe.

Katastrofa samolotu uszkodziła dachówkę i zawaliła ściany domu pana Nguyen Thanh Chinha w okręgu Dien Nam Bac, niszcząc obszar o powierzchni prawie 100 metrów kwadratowych. Do wczorajszego wieczoru dom pana Chinha był nadal zamknięty, oczekując na przybycie wojska, które usunie wrak samolotu z miejsca zdarzenia.

Wojskowi usuwają wrak samolotu o godzinie 17:30 1 września. Tylna część samolotu jest rozcinana na części przed załadowaniem na specjalistyczne pojazdy. Zdjęcie: Nguyen Dong

Żołnierze uprzątnęli wrak samolotu o godzinie 17:30 1 września; część ogonowa została rozcięta na części przed załadowaniem na specjalistyczne pojazdy. Zdjęcie: Nguyen Dong

Ministerstwo Obrony oświadczyło, że pilot po wykryciu incydentu podjął działania mające na celu ominięcie terenów zamieszkanych, aby zminimalizować szkody. Dowództwo Sił Powietrznych poleciło odpowiednim agencjom współpracę z lokalnymi władzami w celu zbadania sprawy.

Nguyen Dong - Dac Thanh



Link źródłowy

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
A80

A80

Poznać

Poznać

Pewnego poranka na plantacji herbaty

Pewnego poranka na plantacji herbaty