Gotowy na Nowy Rok
Szybko przycinając zwisające gałęzie drzewa longan, sięgające mu do głowy, pan Banh Nguon Dung, mieszkaniec wioski My Pho w gminie My Duc, z dumą prezentował swoje 8 akrów sadów specjalizujących się w uprawie longanów My Duc, sprzedawanych jako owoce i sadzonki na rynek. Pan Dung powiedział: „W zeszłym roku, pomimo trudności ekonomicznych , nadal osiągałem zyski z mojego sadu longanów. Każde drzewo daje 40-50 kg owoców w sezonie. Ceny mogą sięgać 100 000 VND/kg na początku sezonu, spadając do 50 000-60 000 VND/kg w szczycie sezonu. Longan My Duc jest teraz dość rzadki, więc jest uważany za dar ze względu na swój charakterystyczny, pyszny smak”.
Pan Dung dostarcza również rolnikom 200-300 sadzonek miesięcznie. Badania wykazały, że longan My Duc nadaje się do uprawy w wielu regionach, co stwarza duże możliwości rozwoju tej odmiany. Pod koniec 2025 roku popyt na rynku wzrósł, ale nie miał wystarczającej liczby sadzonek. „Mimo to jestem zadowolony, ponieważ wysokiej jakości sadzonki zdobyły zaufanie rolników. To dobry początek udanego nowego roku. Obecnie pracuję nad tym, aby longan owocował wcześniej, abym mógł go sprzedać po wyższej cenie” – powiedział pan Dung.
W przeciwieństwie do pana Dunga, który znosi trudy palącego słońca i ulewnego deszczu, pani Nguyen Thi Hong Thanh Thuy, drobna handlarka na targu specjalistycznym Chau Doc w okręgu Chau Doc, wkracza w nowy rok z wielkimi oczekiwaniami. Przestrzegając przepisów dotyczących cywilizowanego handlu, ustalonych przez Ludowy Komitet Okręgu Chau Doc, pani Thuy starannie i czysto układa swoje towary w odpowiednie grupy. Mówi, że większość klientów chwali jej profesjonalną ekspozycję i pogodne usposobienie. „W tym roku liczba turystów odwiedzających Chau Doc jest stosunkowo wysoka, więc życie drobnych handlarzy jest obiecujące. W ostatnich miesiącach roku liczba turystów będzie stopniowo rosła, szczególnie w weekendy. Przygotowałam się do importu towarów na Tet (Księżycowy Nowy Rok) i święto Bogini Miłosierdzia na początku roku. Gdy ceny każdego produktu będą wyraźnie widoczne i nie będzie żadnych zawyżonych cen, klienci wrócą. Z niecierpliwością czekam na zbliżający się sezon hurtowy” – powiedziała radośnie pani Thuy.

Lśniące złote pasma jedwabiu niosą życzenia khmerskich kobiet na nowy rok. Zdjęcie: THANH TIEN
Rozszerzenie tradycyjnego „wątku”
W wiosce Sray Skoth, w gminie An Cu, rytmiczny dźwięk krosien wciąż rozbrzmiewa pośród złotego słońca późnego roku. W swoim przestronnym, nowym domu rzemieślniczka Neang Chanh Ty pilnie przędzie jedwab i przygotowuje nieprzerwany strumień zamówień. Ucząc się rzemiosła od najmłodszych lat, mimo że ma dopiero nieco ponad 40 lat, Neang Chanh Ty jest uważana za jedną z najbardziej utalentowanych tkaczek w tej wiosce. Nie tylko sama zdobywa umiejętności, ale także uczy kobiety w wiosce Sray Skoth, aby mogły nauczyć się rzemiosła i zarabiać na życie. „Nauczyłam siedem kobiet w wiosce, a następnie je zatrudniłam. Po zaopiekowaniu się rodzinami, mogą zarobić 70 000–90 000 dongów dziennie na tkactwie” – wyjaśniła Neang Chanh Ty.
Według niej, khmerski brokat z An Cu jest miękki, gładki i trwały, co czyni go popularnym wśród klientów. Zamówienia od khmerskich mnichów z regionu Bay Nui same w sobie dają im zajęcie. Dzięki temu kobiety mają pracę przez cały rok, a pani Neang Chanh Ty ma bardzo dobre dochody. „W zeszłym roku było więcej turystów i więcej zakupów, więc byłam bardzo szczęśliwa. Najlepsze było to, gdy klienci chwalili brokat i kupowali go w prezencie. Spędzamy wiele dni, starannie tworząc każdy produkt. Kiedy klienci doceniają poświęcenie, jakie wkładamy w każdy wzór i detal, jesteśmy bardzo szczęśliwi!” – powiedziała pani Neang Chanh Ty.
Jako osoba pasjonująca się tradycyjnym tkactwem brokatowym ze swojej ojczyzny, pani Néang Chanh Ty ma nadzieję, że odpowiednie władze i sektory zapewnią wsparcie dla wystawy produktów, która będzie promować i zapraszać turystów. Dzięki temu produkty wytwarzane przez staranne ręce khmerskich kobiet zyskałyby na wartości, a także zostaną włączone do lokalnej działalności turystycznej .
Według Nguyena Duy Phonga, przewodniczącego Ludowego Komitetu Gminy An Cu, uznając, że khmerskie rzemiosło tkackie jest nie tylko źródłem utrzymania, ale także unikalną, tradycyjną wartością kulturową, władze lokalne wdrożyły wiele rozwiązań mających na celu zachowanie i promowanie wartości wioski rzemieślniczej w obecnym kontekście. „Poprzez krajowe programy celowe i politykę etniczną tworzymy warunki dla gospodarstw domowych zajmujących się rzemiosłem, aby mogły one korzystać z preferencyjnych pożyczek, inwestować w krosna i surowce oraz ulepszać wzornictwo produktów, zachowując jednocześnie ich tradycyjną istotę. Jednocześnie wspieramy promocję khmerskich wyrobów brokatowych na targach, imprezach kulturalnych i festiwalach w prowincji i poza nią” – powiedział pan Phong.
W 2026 roku Ludowy Komitet gminy An Cu zamierza zachować tradycyjne rzemiosło w powiązaniu z rozwojem turystyki lokalnej i rozwojem obszarów wiejskich, stopniowo tworząc model tradycyjnych wiosek rzemieślniczych, powiązanych z kulturą Khmerów. „Będziemy nadal mobilizować i integrować zasoby, aby dbać o życie Khmerów, zachęcając ich do wysiłku i wkładu w budowę bardziej rozwiniętej ojczyzny An Cu w przyszłości” – oświadczył pan Phong.
Rok 2026 jest nie tylko oczekiwany jako kamień milowy, ale także jako oczekiwanie na rok pomyślności, w którym dzisiejsze wysiłki przyniosą owoce, rozprzestrzeniając zaufanie i jeszcze bardziej rzucając światło na wizerunek An Giang na drodze do zrównoważonego rozwoju.
THANH TIEN
Źródło: https://baoangiang.com.vn/niem-tin-cho-nam-moi--a472412.html






Komentarz (0)