Podczas każdego święta Tet, w małej, zadymionej kuchni z dawnych lat, moja matka pilnie pracowała przy rozpalonym ogniu, mieszając gładką, kremową owsiankę z fasoli mung. Aromat fasoli mung w połączeniu ze słodyczą cukru, aromatyczny i cudownie ciepły, przywodził na myśl ukochane, proste wspomnienia, spokojne, ciepłe i pełne miłości spotkania rodzinne.

Słodka zupa z fasoli mung to tradycyjne danie w mojej rodzinie każdego Tet (Księżycowego Nowego Roku). Każdego roku, począwszy od poranka 30. Tet, moja mama przygotowuje wszystkie składniki. Zupa składa się tylko z kilku znanych składników, takich jak fasola mung, cukier, imbir i sezam, ale przygotowanie jej w pysznym garnku wymaga sporo wysiłku. Moja mama mówi, że najpierw trzeba wybrać świeżą fasolę mung, o równych, puszystych i aromatycznych ziarnach. Skrupulatnie wybiera każdą fasolę, odrzucając pomarszczone lub ciemne, a następnie moczy ją w wodzie i wielokrotnie płucze, aż będzie bardzo czysta. Fasolę gotuje się na parze do momentu, aż będzie ugotowana, następnie miksuje, dodaje cukier, odrobinę imbiru, a następnie stawia na kuchence i ciągle miesza. Zupa gęstnieje i staje się cięższa z każdym ruchem mieszania. Kiedyś próbowałem ugotować ją dla mojej mamy i po zaledwie kilku minutach bolały mnie ręce. Moja mama spojrzała na mnie i uśmiechnęła się łagodnie: „Po prostu nie spiesz się, przyzwyczaisz się”.
Ale wiem, że ta „znajomość” została wypracowana latami ciężkiej pracy, niezliczonymi porami wczesnych poranków i późnych nocy. Moja mama kontynuowała nieustanną pracę przy ogniu, aż garnek słodkiej zupy stopniowo zgęstniał. Zupa była idealna, gdy podnosiło się ją łyżką i nie kapała, a jej powierzchnia była gładka i lśniąca. Moja mama nałożyła zupę na talerz, równo ją rozsmarowała i posypała prażonym sezamem.
Złocistożółta, ciągnąca się, gładka, umiarkowanie słodka, orzechowa i lekko pikantna zupa deserowa jest naprawdę pyszna. Wystarczy mały kęs, by przywołać w sercu smaki Tet (wietnamskiego Nowego Roku).
Mój ojciec uwielbiał jeść słodką zupę z fasoli mung z filiżanką gorącej herbaty. Za każdym razem powoli odcinał mały kawałek zupy, brał łyk herbaty i delikatnie kiwał głową. Mówił, że jedzenie jej w ten sposób pozwalało mu w pełni docenić aromatyczny, ciągnący się, słodki i orzechowy smak zupy, połączony z orzeźwiającym smakiem herbaty i aromatem fasoli mung. Wczesnym rankiem, gdy w domu wciąż pachniało kadzidłem i panował lekki chłód, siadał przy stole, w ciszy delektując się talerzem słodkiej zupy, którą ugotowała moja mama. W tej chwili wszystko uciszało się, a smaki Tet (wietnamskiego Nowego Roku) rozchodziły się łagodnie, spokojnie i całkowicie w niepowtarzalny sposób.
Każdego roku, gdy nadchodzi Tet (Księżycowy Nowy Rok), niezależnie od tego, jak bardzo jestem zajęty, zawsze tęsknię za powrotem do mojej małej kuchni, gdzie mama rozpala ogień, by ugotować znajomy garnek słodkiej zupy z fasoli mung. Pośród delikatnego aromatu fasoli mung i rozchodzącego się ciepła, rozumiem, że Tet nie oznacza wielkich rzeczy, ale jest zawsze obecny w chwilach spędzonych z rodziną.
Van Anh
Źródło: https://baohungyen.vn/noi-che-kho-cua-me-3191089.html






Komentarz (0)