Opowiadanie historii rękami.
Po wysłuchaniu wielu rekomendacji na temat spokojnej kawiarni położonej na wzgórzu porośniętym sosnami w sercu Da Lat, byliśmy zaskoczeni, gdy znaleźliśmy się w małej przestrzeni Centrum Wsparcia Rozwoju Edukacji Włączającej Prowincji Lam Dong (nr 1, ulica Nguyen Khuyen, okręg Cam Ly - Da Lat, prowincja Lam Dong), miejscu pozbawionym piosenek i znajomych powitań… W cichym świecie dzieci było tylko dzielenie się i marzenie o pełnym życiu.
Sklep jest w zasadzie miejscem kształcenia zawodowego dla dzieci z wadami słuchu, prowadzonym wyłącznie przez młode osoby z wadami słuchu, które „mówią” swoimi zręcznymi dłońmi i wyrazistymi oczami. Każdy napój, każdy ręcznie robiony produkt – od obrazów i torebek materiałowych po olejki eteryczne – jest ukoronowaniem cierpliwości, pasji i radości życia.
„Wszystko jest tu idealne i przytulne. Nie ma tu przepychu ani głośnych okrzyków, które często słychać w zatłoczonych kawiarniach. Tutaj sam wybieram sobie miejsce, daję znak, żeby złożyć zamówienie, a obsługa odpowiada z uśmiechem” – opowiada pani Ha Thanh (turystka z Ho Chi Minh).
Dzięki naszym badaniom dowiedzieliśmy się, że powstanie sklepu ma bardzo osobistą historię, której początki sięgają serdecznej więzi osoby pracującej w branży turystycznej. Pan Vo Anh Tuan, zastępca dyrektora Vietravel Lam Dong (założyciel ośrodka kształcenia zawodowego dla dzieci z wadami słuchu), powiedział: „Podczas wizyty w Szkole dla Niesłyszących Lam Dong (obecnie Centrum Wspierania Rozwoju Edukacji Włączającej Prowincji Lam Dong), zobaczyłem drobne upominki wykonane przez uczniów z igieł sosnowych, skrawków materiału i gliny, a także ciche zaangażowanie nauczycieli. To sprawiło, że zadałem sobie pytanie: jak sprawić, by te ręce poczuły wartość swojej pracy?”

Od tego pytania rozpoczęła się podróż z niesłyszącą młodzieżą. Bez strategii komunikacji i biznesplanu, stworzono przestrzeń do kształcenia zawodowego z nadzieją, że pomoże im nabrać pewności siebie, zintegrować się ze społecznością i stać się pożytecznymi członkami społeczeństwa.
„Zapraszamy nauczycieli i instruktorów, którzy podzielają naszą empatię, aby uczyli dzieci rękodzieła, takiego jak malowanie na papierze, szycie połączone z artystycznym haftem, pieczenie, barmaństwo itp., kierując się zasadą nauki praktycznego zawodu, który odpowiada sytuacji dzieci i pomaga im się utrzymać” – powiedział pan Vo Anh Tuan.
„Warsztat” łączenia emocji
To miejsce to nie tylko kawiarnia i ośrodek kształcenia zawodowego dla dzieci z niepełnosprawnościami, ale także otwarta przestrzeń kreatywna, w której można organizować warsztaty rękodzieła, haftu, tworzenia kompozycji olejków eterycznych i wiele innych. Goście mogą delektować się kawą, zanurzając się w prawdziwych historiach.
Nguyen Luong Quang (24 lata, pracownik kawiarni) po ukończeniu szkoły dla osób niedosłyszących wiódł odosobnione życie, czując się zagubiony i niepewny swojej przyszłości. Jednak od czasu przybycia do kawiarni Quang stopniowo odnalazł siebie na nowo, odnajdując swoje wartości, wiarę i jaśniejsze marzenia. Swoim wciąż niezdarnym, ale stanowczym pismem, Quang napisał: „Marzę o otwarciu kiedyś małej kawiarni, aby stworzyć miejsca pracy dla ludzi takich jak ja”.
Pan Le Kim Phuc, dyrektor We For You Travel Company, powiedział: „To kawiarnia, przestrzeń kulturalna, tętniący życiem warsztat i uzdrawiające doświadczenie. Odwiedzający przychodzą nie tylko po to, by delektować się smakami, ale także po to, by poczuć empatię, o czym czasem zapominamy we współczesnym życiu”. Klienci często zabierają do domu coś więcej niż tylko rękodzieło; to poczucie spokoju, przebudzenia i przekonanie, że wciąż istnieje dobroć i ciche „cuda”.
„Za każdym razem, gdy malujemy z dziećmi obrazki, przyczepiamy koraliki do materiałowych woreczków lub wlewamy wosk do słoiczka po balsamie do ust, uczymy się doceniać drobne szczegóły życia i nawiązywać kontakt za pomocą emocji, a nie słów” – powiedziała pani Kim Ngan, stała klientka kawiarni od 5 lat.
Zaskakujące jest to, że w miejscu, gdzie słowa są niemal nieobecne, ludzie uczą się więcej o słuchaniu. Tutaj nikt nie jest „ułomny”, tylko ludzie, którzy żyją każdą chwilą w pełni, wnosząc swój wkład w najprostszy sposób, gdzie ludzie na nowo uczą się kochać, doceniać różnice i pielęgnować proste, lecz piękne marzenia.
Kawiarnia jest niczym cicha, lecz nie melancholijna nuta w symfonii górskiego miasteczka Da Lat. To obowiązkowy punkt programu dla tych, którzy szukają spokoju, dzielenia się i subtelnych wartości pośród zgiełku życia.
Źródło: https://www.sggp.org.vn/noi-cua-phep-mau-lang-tham-post813853.html






Komentarz (0)