Okólnik 29, który wszedł w życie 14 lutego, wywołuje poruszenie i zaniepokojenie wśród rodziców, uczniów, a nawet nauczycieli w klasach.
Za kilka dni, począwszy od 14 lutego, oficjalnie wejdzie w życie Okólnik nr 29 Ministerstwa Edukacji i Szkolenia , którego kluczową treścią będzie „zaostrzenie” pozalekcyjnych zajęć korepetycyjnych dla nauczycieli i uczniów. Przed wprowadzeniem nowych przepisów wiele klas korepetycyjnych w całym kraju musiało tymczasowo zawiesić działalność, ponieważ zbliżają się ważne egzaminy wstępne do szkół średnich i gimnazjów.
Na forach społecznościowych wielu rodziców wyraziło swoje zaniepokojenie i niepokój w związku z nowymi przepisami dotyczącymi korepetycji i zajęć dodatkowych. „ Moje dziecko pilnie uczy się i poszerza swoją wiedzę od początku zeszłego roku, mając nadzieję na dostanie się do prestiżowej szkoły specjalistycznej w prowincji. Jednak decyzja nauczyciela o wstrzymaniu zajęć dodatkowych bardzo zaniepokoiła moje dziecko, obawiając się, że wpłynie to na jego nadchodzące wyniki egzaminów ” – podzielił się jeden z rodziców.
| Obawy przed Okólnikiem nr 29: Nauczyciele w niekorzystnej sytuacji, rodzice zdezorientowani (Ilustracja ilustracyjna) |
Z moich osobistych obserwacji wynika, że niepokój i niepokój tego rodzica odzwierciedlają powszechne odczucia wielu rodzin, których dzieci przygotowują się do ważnych egzaminów wstępnych. Wiele osób podziela mój pogląd, że niewątpliwie potrzeba dodatkowych korepetycji jest w pełni uzasadniona dla pewnej grupy uczniów, zwłaszcza tych o przeciętnych lub słabych wynikach w nauce.
Zdolności akademickie każdego człowieka są inne, podobnie jak jego zdolności myślenia i zdolności poznawcze. Na przykład, bazując na moich doświadczeniach szkolnych, w przypadku przedmiotów społecznych, takich jak matematyka, fizyka i chemia, po zakończeniu wykładu i zademonstrowaniu jednego lub dwóch ćwiczeń, jeśli nauczyciel zada nowe zadanie, myślę, że tylko kilka osób w klasie potrafi je od razu rozwiązać. Po rozwiązaniu pierwszego zadania i przejściu do drugiego, liczba osób, które potrafią je rozwiązać od razu, jeszcze bardziej spada.
Ważne jest, aby zrozumieć, że lekcja trwa tylko 45 minut, a nauczyciele nie powinni jej prowadzić pochopnie. Dlatego potrzeba dodatkowych korepetycji wynika z faktu, że uczniowie nie zrozumieli lekcji, nie zrozumieli materiału w całości lub nie byli w stanie wykonać zadań; potrzebują oni dodatkowych wskazówek. Zasadniczo, podczas dodatkowych korepetycji nauczyciele jedynie udzielają dodatkowych instrukcji i wyjaśniają elementy, których uczniowie nie zrozumieli na zajęciach, nie omawiają nowego materiału ani nie wykraczają poza plan lekcji. Zatem dodatkowe korepetycje są pozytywnym i godnym pochwały działaniem; dlaczego miałyby być zakazane?!
Z punktu widzenia studentów, natomiast z punktu widzenia nauczycieli, czy „zaostrzenie” przepisów dotyczących korepetycji jest dla nich sprawiedliwym traktowaniem, traktowaniem na równi z osobami pracującymi w innych zawodach?
Nauczyciel musi mieć ukończone studia wyższe, inżynier musi mieć odpowiednie kwalifikacje i uprawnienia zawodowe (umiejętności pedagogiczne, wiedzę teoretyczną, znajomość obsługi komputera, znajomość języków obcych itp.), a także farmaceuta, lekarz, prawnik, architekt itp.
Dlaczego więc lekarzom wolno pracować po godzinach w szpitalu, w którym pracują, lub w innym szpitalu, a nawet otwierać własne prywatne kliniki... podczas gdy nauczyciele nie mogą pracować po godzinach i korzystać ze swojej pracy swobodnie i komfortowo?!
Dlatego z wielu powodów dodatkowe korepetycje są konieczne i uzasadnione. Jeśli uczniowie potrzebują i chcą się uczyć, z pewnością znajdą się miejsca, które zaspokoją ich potrzeby! Jeśli zakaże się tego w szkole, rodzice będą zatrudniać korepetytorów do nauczania dzieci w domu, jeśli będą miały trudności z nauką (w rzeczywistości wiele osób korzysta już z prywatnych korepetycji).
Źródło: https://congthuong.vn/noi-niem-truoc-them-thong-tu-29-372984.html






Komentarz (0)