Prezydent USA Donald Trump przemawia w Białym Domu 9 kwietnia (czasu lokalnego). Zdjęcie: CBS19 . |
Przemawiając do dziennikarzy w Białym Domu po decyzji o odroczeniu ceł odwetowych, prezydent USA Donald Trump nadal wspominał o Apple. Podkreślił swój cel, jakim jest powrót produkcji do Stanów Zjednoczonych, stwierdzając jednocześnie, że strategia Apple w najludniejszym kraju świata jest „niezrównoważona”.
„Jeśli spojrzysz na Apple, zobaczysz, że wydają 500 miliardów dolarów na budowę fabryk. Nie działaliby, gdybym tego nie zrobił. Będą je nadal budować w Chinach, a to nie jest zrównoważone” – podkreślił Trump.
Pomimo inwestycji w budowę serwerów Apple Intelligence w USA, wiele produktów sprzętowych Apple jest nadal montowanych za granicą. Według serwisu MacRumors , Apple nie jest w stanie w krótkim czasie przenieść swojego złożonego łańcucha dostaw z powrotem do USA. Niektóre przyczyny wynikają z kosztów i niedoboru wykwalifikowanej siły roboczej w produkcji zaawansowanych technologii.
Produkcja iPhone'ów w USA może spowodować gwałtowny wzrost cen produktów. Dan Ives, analityk z Wedbush Securities, podkreśla, że ten cel to nic więcej niż „fikcja”.
„Wyobraź sobie budowę łańcucha dostaw w Stanach Zjednoczonych z fabryką w Zachodniej Wirginii i New Jersey. Te iPhone'y kosztowałyby 3500 dolarów ” – powiedział Ives w wywiadzie dla CNN . Miał na myśli zaawansowane technologicznie zakłady produkcyjne, które zazwyczaj produkują chipy komputerowe.
Według Bank of America (BoA), Apple może przenieść produkcję iPhone'a z powrotem do Stanów Zjednoczonych. Oznaczałoby to jednak niemal dwukrotny wzrost kosztów produkcji, a do tego doszłyby liczne problemy logistyczne. „Jeśli weźmiemy pod uwagę jedynie koszty pracy, koszt produkcji iPhone'a mógłby wzrosnąć o 25%” – cytując Bloomberga, analityków BoA.
Nawet jeśli Apple zatrudni wystarczającą liczbę pracowników krajowych, znaczna część podzespołów wykorzystywanych do produkcji iPhone'ów nadal będzie musiała zostać zmontowana w Chinach i zaimportowana do USA. Zakładając, że Apple zapłaci wzajemne cła na te pozycje, całkowity koszt może wzrosnąć o 90% lub więcej.
Prezydent Trump niespodziewanie ogłosił globalne cła i cła odwetowe 2 kwietnia. Ten ruch spowodował gwałtowny spadek na giełdzie, a akcje Apple spadły o prawie 20%. Spadek ten trwał do 9 kwietnia, kiedy prezydent USA ogłosił 90-dniowe odroczenie ceł odwetowych dla kilkudziesięciu krajów. Do zamknięcia giełdy akcje Apple odbiły się do prawie 200 dolarów , co stanowiło znaczny wzrost w porównaniu z ceną otwarcia na poziomie 172 dolarów .
![]() |
Pracownik sprzedaje iPhone'y w sklepie Apple. Zdjęcie: Bloomberg . |
Tymczasowe zawieszenie wzajemnych ceł nie dotyczyło jednak towarów importowanych z Chin. Tego samego dnia prezydent Trump ogłosił natychmiastowe podniesienie ceł na Chiny do 125%. Oznacza to, że Apple będzie musiało zapłacić 125% cła na wszystkie towary importowane z Chin do USA. Produkty importowane z innych regionów, takich jak Indie, będą jednak objęte jedynie 10% cłem.
Podtrzymując swój cel, jakim jest przywrócenie łańcucha dostaw Apple do Stanów Zjednoczonych, Trump odniósł się do zwolnień podatkowych dla niektórych firm. Może to być pozytywny sygnał dla wielu firm, w tym dla Apple. „Przyjrzymy się temu z czasem… W istocie, niektóre firmy odczuwają skutki nieco poważniejsze i przyjrzymy się temu” – powiedział prezydent USA.
Podczas pierwszej kadencji Trumpa Apple skutecznie przekonało administrację do zwolnienia niektórych urządzeń z ceł. Jednak w tej rundzie ceł Trump nie zwolnił żadnej firmy z ceł.
Źródło: https://znews.vn/ong-trump-chi-dich-danh-apple-post1544661.html








Komentarz (0)