
Jak podała gazeta Kyiv Independent 27 maja, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wysłał list do prezydenta USA Donalda Trumpa, w którym ostrzegł przed poważnym niedoborem ukraińskich systemów obrony powietrznej, zwłaszcza w zakresie zdolności przechwytywania rakiet balistycznych.
List został wysłany w czasie, gdy Rosja ogłosiła, że ubiegłotygodniowy ukraiński atak na akademik uniwersytecki w mieście Starobielsk był „ostatnią kroplą”, oraz wydała ostrzeżenie, że Moskwa przeprowadzi „systematyczne ataki” na liczne cele w stolicy, Kijowie.
„Jeśli chodzi o obronę przeciwrakietową, polegamy na naszych partnerach. Ale jeśli chodzi o zdolność do przechwytywania pocisków balistycznych, jesteśmy niemal całkowicie zależni od Stanów Zjednoczonych” – czytamy w liście.
Władze Ukrainy obawiają się, że ich rezerwy pocisków przechwytujących Patriot i innych systemów obrony powietrznej dostarczonych przez Zachód nie są w stanie wytrzymać coraz intensywniejszych rosyjskich nalotów.
„Sytuacja w zakresie obrony przeciwrakietowej jest naprawdę trudna” – powiedziało Kyiv Independent źródło znające sprawę.
Według tego źródła ambasador Ukrainy w USA, Olha Stefaniszyna, przekazała list Białemu Domowi, przewodniczącemu Izby Reprezentantów Mike’owi Johnsonowi i kilku członkom Kongresu USA.
List odzwierciedla również rosnące obawy Kijowa dotyczące dostępu do broni za pośrednictwem programu PURL – mechanizmu umożliwiającego sojusznikom z NATO finansowanie zakupu amerykańskiej broni dla Ukrainy.
„Obecne tempo realizacji programu PURL nie nadąża już za realiami zagrożenia, z jakim się mierzymy” – napisał Zełenski. „Z niecierpliwością oczekuję na pomoc w ochronie ukraińskiego nieba przed rosyjskimi pociskami”.
„W imieniu narodu ukraińskiego z szacunkiem proszę Prezydenta i Kongres Stanów Zjednoczonych o dalsze wsparcie dla nas” – czytamy w liście. „Pomóżcie nam zdobyć to kluczowe narzędzie obronne – pocisk Patriot PAC-3 i jego uzupełnienie – w celu przeciwdziałania rosyjskim pociskom balistycznym i innym atakom rakietowym”.
W połowie kwietnia prezydent Zełenski polecił dowódcy sił powietrznych Mykole Oleszczukowi pilne skontaktowanie się z krajami partnerskimi, które zobowiązały się dostarczyć systemy Patriot i inne systemy obrony powietrznej, w obliczu ciągłego zmniejszania się zapasów ukraińskich pocisków przechwytujących.
25 maja ukraińskie siły powietrzne ogłosiły, że Rosja w nocy 24 maja przeprowadziła zakrojony na szeroką skalę atak, wystrzeliwując 90 rakiet i 600 dronów.
Tego samego dnia Moskwa twierdziła, że atak był odwetem za atak ukraińskiego drona na akademik uniwersytecki w Starobielsku w obwodzie ługańskim – terytorium anektowanym przez Rosję.
Według RT, 25 maja rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oświadczyło, że atak Ukrainy na internat był „ostatnią kroplą” goryczy dla Rosji.
„To ostatnia kropla. W tych okolicznościach rosyjskie siły zbrojne przeprowadzą systematyczne ataki na ukraiński kompleks wojskowo- przemysłowy w Kijowie, w tym na ośrodki projektowania, produkcji, programowania i przygotowywania dronów używanych przez władze w Kijowie, przy wsparciu specjalistów NATO odpowiedzialnych za dostarczanie komponentów, danych wywiadowczych i wskazówek” – ostrzegło rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Ataki będą również wymierzone w „centra decyzyjne i centra dowodzenia” na Ukrainie.
Władze Moskwy poinformowały, że w wyniku ataku w Starobielsku zginęło co najmniej 21 osób mieszkających w akademiku, głównie studentki.
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało również obywateli zagranicznych, w tym dyplomatów i przedstawicieli organizacji międzynarodowych, do opuszczenia stolicy Ukrainy. Moskwa ostrzegła również mieszkańców Kijowa, aby trzymali się z daleka od „obiektów wojskowych i administracyjnych administracji prezydenta Zełenskiego”.
Źródło: https://znews.vn/ong-zelensky-gui-thu-khan-cho-tong-thong-trump-post1654840.html








Komentarz (0)