Rynek przemieszcza się pomiędzy krainą „ciemności i światła”.
Podczas gdy ulice miasta były jeszcze pogrążone we śnie, dziedziniec domu wspólnoty wiejskiej Chuong (Thanh Oai, Hanoi) rozświetlił się migoczącym blaskiem latarek. Był to początek targu kapeluszy, który istnieje już ponad trzysta lat.
Báo Quân đội Nhân dân•09/05/2026
Targ otwiera się o świcie, gdy noc wciąż spowija mgła. Ludzie niosą swoje kapelusze i materiały, gromadząc się, by stworzyć tętniącą życiem, a zarazem rustykalną atmosferę handlu. Te stożkowate kapelusze – ukoronowanie pracowitych rąk pracujących do późnej nocy i budzących się wcześnie rano – to nie tylko produkty, ale także opowieści o prężnej wiosce rzemieślniczej, która przetrwała próbę czasu.
Ten targ, trwający nocą i wczesnym rankiem, doskonale odzwierciedla styl życia wietnamskich rolników: pracowitych, zaradnych i wykorzystujących każdą chwilę, aby zarobić na życie, jednocześnie zachowując tradycję przodków. Pod zabytkowym domem wspólnotowym, wśród migoczących świateł i gromkiego śmiechu, targ kapeluszy to nie tylko miejsce kupna i sprzedaży, ale także wyjątkowa przestrzeń kulturowa, w której tradycje przekazywane są z pokolenia na pokolenie.
Targ kapeluszy odbywa się 4., 10., 14., 20., 24. i 30. dnia miesiąca księżycowego, od godz. 4. do 8. rano.
Na rynku dostępne są materiały do wyrobu kapeluszy stożkowych, takie jak paski bambusowe, obramowania kapeluszy, liście palmowe, nici nylonowe itp.
W sprzedaży dostępna jest szeroka gama gotowych kapeluszy.
Pod dachem starego domu komunalnego panuje ożywiona atmosfera, a wokół panuje gwar i ruch handlowy.
Cena za każdy kapelusz waha się od 20 000 do 150 000 VND, w zależności od jakości i ilości.
Turyści mają okazję podziwiać ręcznie robione haftowane czapki.
Ten prosty, tętniący życiem rytm doskonale odzwierciedla nieprzemijającą witalność tej wioski rzemieślniczej, która ma ponad 300 lat.
Komentarz (0)