Przed półfinałem Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium, PSG zaliczył idealną rozgrzewkę, pokonując Angers 3:0, mimo że nie wystawił najsilniejszego składu. Trener Luis Enrique proaktywnie dokonywał rotacji w składzie, aby zapewnić dobrą kondycję kluczowym zawodnikom, ale nie osłabiło to siły paryskiej drużyny.

Już od pierwszych minut PSG pokazało swoją przewagę. W 7. minucie Lee Kang In wykorzystał okazję do otwarcia wyniku, dając gościom wczesną kontrolę nad grą. Wczesny gol dodatkowo wzmocnił pewność siebie PSG, pozwalając im na ciągłe wywieranie presji na połowie przeciwnika.

Zanim pierwsza połowa dobiegła końca, Mayulu zdołał strzelić kolejnego gola w 39. minucie, podwajając prowadzenie. W drugiej połowie obraz gry pozostał bez zmian, a PSG nadal dominowało. W 52. minucie Beraldo dopisał swoje nazwisko do listy strzelców, podwyższając wynik na 3:0 i praktycznie przypieczętowując zwycięstwo.