Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Mobilne stragany z jedzeniem na wsi

Na terenach wiejskich nierzadko można zobaczyć wózki z jedzeniem i napojami, które miejscowi nazywają mobilnymi straganami z jedzeniem, przemierzające ulice.

Báo An GiangBáo An Giang12/03/2026

Wózek z jedzeniem sprzedający ciastka na wsi. Zdjęcie: THANH THANH

Codzienne pchanie wozów i sprzedaż towarów jest popularnym wyborem wśród wiejskich kobiet jako główne źródło dochodu, pozwalające utrzymać rodziny. Chociaż początkowy nakład jest minimalny, zysk pochodzi głównie z pracy. Osoby z kapitałem inwestują w solidne, spawane, żelazne wozy, które są trwałe i wygodne, podczas gdy osoby z mniejszym kapitałem budują drewniane wozy. Pani Nguyen Thi Tuyen, mieszkanka gminy An Phu, zainwestowała w drewniany wóz, aby sprzedawać herbatę, galaretkę agarową i makaron ryżowy wzdłuż wiejskich dróg. Za każdym razem, gdy pani Tuyen wykrzykuje swoje towary, mieszkańcy wsi przychodzą, aby je kupić. Pani Tuyen powiedziała: „Wioski leżą głęboko na polach ryżowych, a drogi są trudne do przebycia, co utrudnia ludziom udanie się na targ po zakupy. Dlatego ludzie wolą czekać, aż wozy przyjadą pod ich domy, żeby kupić towary. Codziennie sprzedaję herbatę, galaretkę agarową i makaron ryżowy, zarabiając na godziwe utrzymanie rodziny. Mój mąż, robotnik w fabryce, również zarabia na utrzymanie naszych dzieci”.

Powoli przemierzając wiejskie drogi, w towarzystwie znajomych nawoływań, kroki pchających wózki z jedzeniem zostawiają wszędzie swój ślad. Pani Le Thi Vui, mieszkanka gminy Cho Moi, pchając wózek ze sprzedażą zupy rybnej z makaronem i zupy krabowej z makaronem w południe, z dużym garnkiem parującego bulionu, powiedziała, że ​​rano idzie na targ, aby kupić składniki i ugotować bulion na zupę krabową z makaronem i podać ją ludziom. Po obiedzie wychodzi sprzedawać i robi to do późnego popołudnia, po czym wraca do domu.

Wózek ma przegródki na miski, łyżki, pałeczki i różne składniki, a także kilka małych krzesełek do obsługi klientów po drodze. Pani Vui powiedziała: „Całe wyżywienie i koszty utrzymania całej rodziny zależą od tego wózka z makaronem. Czasami sprzedaję wszystko, czasami nie. W dni, kiedy jest duży ruch, sprzedaję około 5 kg makaronu, a w dni, kiedy nie uda mi się go sprzedać, jem makaron zamiast ryżu. Ludzie jedzą go regularnie i przyzwyczajają się do niego, a ja sprzedaję go od wielu lat w przystępnych cenach, więc mam duże wsparcie”.

Po około trzech godzinach pchania wózka ze sprzedażą grillowanych placków z manioku i grillowanych bananów z kleistym ryżem, pani Tran Thi Thoa, mieszkanka gminy Chau Phu, zatrzymała się na odpoczynek pod drzewem i powiedziała: „Ludzie stali się stałymi klientami, więc teraz, gdy drogi są wygodniejsze niż kiedyś, te „mobilne stragany z jedzeniem” nadal mogą prowadzić działalność i przynosić zyski. Pcham wózek ze sprzedażą każdego dnia, tylko od czasu do czasu biorąc dzień wolny, kiedy jestem zbyt zmęczona, a potem muszę wrócić do sprzedaży, żeby nie stracić stałych klientów”.

Pani Nguyen Thi Mai, mieszkanka gminy Thanh My Tay, która przez ponad 10 lat pchała wózek z kleistym ryżem, gotowaną kukurydzą i kukurydzą gotowaną, powiedziała: „Ta praca jest bardzo ciężka, ale przyzwyczaiłam się do niej. Staram się jak mogę, żeby utrzymać rodzinę i posłać dzieci do szkoły. W sezonie letnim szybko się wyprzedaję, ale po jakimś czasie pchania wózka muszę zatrzymać się w zacienionym miejscu, żeby odpocząć. Gotuję tylko tyle, żeby sprzedać i na szczęście wyprzedaję się każdego dnia”.

Pani Vo Thi Truc My, mieszkanka gminy Chau Phu, powiedziała: „Mój dom znajduje się 10 km od centrum gminy, co jest zarówno daleko, jak i czasochłonne, więc kiedy chcę coś zjeść, zazwyczaj czekam, aż przejedzie wózek z jedzeniem, żeby to kupić. Ceny są przystępne, czasami nawet niższe niż na targu. Posiadanie wózków z jedzeniem jest bardzo wygodne dla kupujących. Wystarczy, że wyjdę przed dom i poczekam, aż wózek przejedzie, żeby kupić jedzenie, co oszczędza czas”.

Nguyen Van Hau, mieszkaniec gminy Thoai Son, powiedział: „Pracuję jako robotnik budowlany, wykonując ciężką pracę na świeżym powietrzu, w słońcu, więc szybko robię się głodny. W porze lunchu mijam kilka food trucków sprzedających chleb i zupę rybną z makaronem, więc robię sobie przerwę, żeby kupić coś dla sprzedawców i nabrać energii do dalszej pracy. To tanie, sycące i wygodne; nie muszę daleko chodzić po jedzenie, więc wszyscy w moim rodzinnym mieście lubią te food trucki”.

Według pani Le Thi Thuy, mieszkanki gminy Long Dien, mieszkańcy wsi od dawna znają wózki z jedzeniem i napojami. Od wczesnego rana do późnego wieczora, bez względu na pogodę, pracowicie pchają swoje wózki, aby sprzedawać jedzenie i napoje, zarabiając w ten sposób dodatkowy dochód.

Podróż wiejskich kobiet pchających wózki, aby sprzedawać jedzenie i napoje, odzwierciedla wyjątkową i pełną głębi kulturę regionu delty Mekongu.

THANN THANH

Źródło: https://baoangiang.com.vn/quan-an-di-dong-mien-que-a479226.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Dumny z bycia Wietnamczykiem

Dumny z bycia Wietnamczykiem

Zapada wieczór

Zapada wieczór

Pewnego niedzielnego poranka nad jeziorem Hoan Kiem w Hanoi

Pewnego niedzielnego poranka nad jeziorem Hoan Kiem w Hanoi