![]() |
Rangnick ma bardzo dobre zdanie o Carricku. |
Pod koniec 2021 roku Rangnick objął stanowisko trenera na Old Trafford po zwolnieniu Ole Gunnara Solskjaera. Natychmiast wywołał kontrowersje, publicznie krytykując kiepską rolę asystenta Mike'a Phelana, stwierdzając nawet, że Phelan rzadko pojawiał się na treningach.
„Mike Phelan nie ogląda treningów. Działo się tak nawet wtedy, gdy Ole był u steru. Nie było go na boisku, kiedy trenowaliśmy” – stwierdził Rangnick. W tamtym czasie wielu uważało to stwierdzenie za zbyt surowe.
W przeciwieństwie do Phelana, dwaj młodsi trenerzy w sztabie szkoleniowym, Michael Carrick i Kieran McKenna, po cichu budowali fundamenty swoich karier trenerskich. Co ciekawe, Rangnick bardzo cenił Carricka i chciał go zatrzymać, gdy objął stanowisko w MU.
Rangnick ujawnił, że odbył prawie godzinną rozmowę z Carrickiem przed ostatnim meczem byłego pomocnika w roli tymczasowego menedżera Czerwonych Diabłów. W publicznych oświadczeniach Rangnick podkreślił, że Carrick był ważną częścią zespołu i że „chciał go zatrzymać”.
![]() |
Carrick udowodnił swoją wartość w MU. |
Po zrobieniu dobrego wrażenia w Middlesbrough, Carrick wrócił do MU, zastępując Rubena Amorima i nadal udowadniając swoją wartość. Jest wysoce prawdopodobne, że MU oficjalnie zatrudni Carricka po tym sezonie.
W międzyczasie McKenna stworzył bajkową historię z Ipswich Town, zapewniając swojemu zespołowi trzeci awans do Premier League w ciągu zaledwie czterech lat.
Mało kto by przypuszczał, że asystenci Jose Mourinho i Solskjaera byli prawdziwymi mózgami taktyki w Carrington. Kiedy drużyna przeżywała kryzys, Carrick i McKenna zaproponowali zmiany w systemie taktycznym, aby poprawić obronę, ale nie zostały one zaakceptowane.
Decyzja o opuszczeniu Old Trafford w celu dalszego rozwoju była uważana za ryzykowną, ale teraz okazała się słuszna. Zarówno Carrick, jak i McKenna znacznie dojrzeli. W końcu czas pokazał, że MU stopniowo podąża ścieżką, którą wytyczył Rangnick.
Źródło: https://znews.vn/rangnick-da-dung-ve-carrick-post1647568.html








Komentarz (0)