Ultimatum

Trzy dni. Tyle czasu zyskał projekt Xabiego Alonso w Realu Madryt po porażce z Man City w Lidze Mistrzów .

Kierownictwo Realu Madryt spotkało się i sfinalizowało plan. Piątek, sobota i niedziela – to dni, w których „Los Blancos” zagrają z Alavés w Mendizorrozie (15 grudnia o 3:00 rano).

Xabi Alonso.jpg
Czas Alonso się kończy. Zdjęcie: EFE

Będzie to „ostatni mecz” Alonso, który od niedzielnego poranka, tuż po porażce 0-2 z Celtą Vigo na Bernabéu , znajduje się pod ścisłą obserwacją władz klubu.

Według źródeł wewnętrznych wynik 1:2 z Man City nie jest postrzegany jako wyrok śmierci. Zespół odzyskał nieco zdeterminowania i intensywności, marnując bardzo klarowne okazje pod koniec meczu, które mogłyby zapewnić im punkt .

W meczu z Man City Real Madryt zaprezentował się lepiej niż w meczu z Celtą. Przeciwnik również odegrał znaczącą rolę.

Gdyby doszło do porażki, która byłaby dla menedżera „wykluczeniem” z gry , musiałoby to być spotkanie, w którym piłkarzom zabrakłoby chęci lub wynik byłby zbyt wysoki. Tak się jednak nie stało, więc sztab szkoleniowy może tymczasowo kontynuować swoją pracę .

Wyniki i ogólne nastroje w zespole nie są aż tak tragiczne, a perspektywy są obiecujące, ale ostatnie występy nadal stawiają Alonso w bardzo ryzykownej sytuacji.

Wpadka w Mendizorrozie, połączona ze zwycięstwem Barcelony , sprawiłaby, że Real Madryt straciłby siedem punktów w walce o tytuł mistrza La Liga. Ta strata niemal na pewno położyłaby kres planom Alonso, który wygrał tylko dwa z ostatnich ośmiu meczów.